Jaworzno przez dziesięciolecia kojarzyło się z kopalniami, elektrowniami, cementownią czy hutą szkła. Znacznie mniej znanym elementem przemysłowej historii miasta była Fabryka Worków Papierowych „Worek”, działająca na terenie szczakowskiej cementowni. Zakład produkował miliony opakowań rocznie, a w czasie II wojny światowej powstał tam także szczególnie ponury rodzaj worków, związany z ofiarami niemieckiego terroru.
Dziś po dawnych zabudowaniach przemysłowych w tej części Szczakowej pozostały przede wszystkim ruiny i fragmenty infrastruktury ukryte wśród roślinności. Kilkadziesiąt lat temu działały tu jednak zakłady zatrudniające setki osób.
Fabryka Worków Papierowych „Worek” została założona w 1929 roku i funkcjonowała na terenie cementowni w Szczakowej. Jej powstanie było bezpośrednio związane z produkcją cementu.
Wcześniej gotowy cement pakowano przede wszystkim do drewnianych beczek i skrzyń. Było to jednak kosztowne, dlatego zdecydowano się zastąpić je znacznie tańszymi papierowymi workami.
Początkowo w zakładzie pracowało około 70 osób, a roczna produkcja wynosiła około 3 mln worków. Z czasem wzrosła do około 7 mln sztuk. Zatrudnienie zmieniało się w zależności od sezonu. Zimą pracowało tam około 100 osób, natomiast latem liczba zatrudnionych mogła sięgać nawet 500. Wszystko zależało od zapotrzebowania na produkowane towary i liczby potrzebnych pracowników.
Zakład rozwijał się również podczas niemieckiej okupacji. Pod koniec II wojny światowej jego produkcja miała sięgać około 21 mln worków rocznie.
Po wojnie fabryka nadal działała na dużą skalę. W latach 50. produkowała około 17 mln sztuk rocznie. Rozszerzono również ofertę. Oprócz worków przeznaczonych do cementu powstawały tam inne opakowania papierowe, worki spożywcze i handlowe, a także papier śniadaniowy.

W 1955 roku zakład zatrudniał około 200 osób. W kolejnych dekadach zmieniała się jego organizacyjna przynależność. W latach 70. fabrykę połączono z jaworznickimi Zakładami Chemicznymi „Azot”. Zakład produkował także na ich potrzeby, między innymi różnego rodzaju kanistry.
W latach 80. fabryka znalazła się natomiast w strukturach Huty Szkła Okiennego Szczakowa. Od tego czasu jej dalsze losy były związane z HSO Szczakowa. Dziś zarówno po fabryce worków, jak i cementowni oraz dawnej hucie szkła pozostały głównie ruiny, fotografie i wspomnienia.
Najbardziej tragiczny rozdział historii fabryki przypada na okres niemieckiej okupacji. Pod koniec wojny w zakładzie polscy robotnicy, pracujący pod niemieckim nadzorem, produkowali specjalne worki nazywane „trumnami”.
Były one najczęściej czarne i przeznaczone do umieszczania w nich ludzkich zwłok. Chodziło o ciała osób, które zmarły lub zostały zamordowane w wyniku nazistowskiego terroru.
Zwłoki pakowano do takich worków, a następnie wywożono najczęściej do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie były kremowane.
Dziś po Fabryce Worków Papierowych „Worek”, podobnie jak po wielu innych zakładach dawnej przemysłowej Szczakowej, pozostało niewiele materialnych śladów. Jej historia jest jednak jednym z mniej znanych rozdziałów przemysłowej przeszłości Jaworzna.
Jarosław Sawiak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze