Magdalena Hałas, jaworznianka, znakomita, ceniona fotografka, absolwentka Kulturoznawstwa na Uniwersytecie Śląskim. W Galerii Pustej prezentuje swoje zdjęcia z Nowego Jorku. Ta odległa wyprawa za Atlantyk miała miejsce w 2023r. Wernisaż odbył się w środę 28 stycznia. Galeria Pusta na tę okoliczność wbrew nazwie pękała w szwach.
Przeciętny Europejczyk, taki, co to poza Europę nosa nie wyściubił, ma o Nowym Jorku pojęcie dość konwencjonalne – wiadomo, że mają tam Manhattan, Central Park, Broadway i 5th Avenue.
Ale uwaga! Nowojorczycy to nadzwyczaj oryginalni ludzie, dość dodać, że wymyślili konkursy piękności Miss Sernika i Miss Karczochów, a pewna znana nowojorska aktorka mieszkała w hotelowym apartamencie z lwem, który spał w wannie.

Ela Bigas: Co skłoniło Panią do tej podróży, czym zafrapował Panią Nowy Jork?
Magdalena Hałas: Zawsze marzyłam, żeby tam pojechać, zobaczyć, zdarzyć moje wyobrażenia z rzeczywistością, bo to było miasto, które znałam tylko z opowieści innych, z filmów, z książek, właśnie z obrazów czyichś nie swoich, a chciałam zobaczyć to i poczuć na własnej skórze.
Co Panią mile w NY zaskoczyło? Jakiż to jest ten Nowy Jork okiem Europejczyka?
W zasadzie szczerze powiem, że pierwsze 5 minut było przerażające i myślałam, że stamtąd ucieknę, natomiast ilość bodźców, dźwięków, energii naprawdę to jest ciężkie do opisania. Natomiast już po chwili czułam się, jakbym tam mieszkała, tak bardzo szybko NY wciąga w siebie. Bardzo mi się podoba to, że to jest miasto pełne kontrastów, że może być takie monumentalne, ale może być też intymne i ciche. Zależy jak na nie spojrzeć. Każda dzielnica też jest po prostu inna i jest swoim odrębnym światem.
Co panią w tym mieście rozczarowało?
Może czasem zapachy, ale nie, wszystko naprawdę mi się podobało, chętnie tam wrócę, natomiast na pewno nieprędko.
Z pewnością nie po to leciała Pani do NY kilkanaście godzin, żeby zrobić parę zdjęć. Ile powstało zdjęć?
Tak, ta wystawa to jest faktycznie fragment zbioru. Myślę, że zdjęcia można liczyć w setkach. Może kiedyś będzie można je zobaczyć.
Chciałam, żeby te zdjęcia oddały tą część taką bardziej kameralną, nieznaną z pocztówek, z takich kultowych może panoram, tylko właśnie bardziej taką moją, mój punkt widzenia i taki troszkę osobisty notatnik.
Ponoć Nowojorczycy są okrutnie ekscentryczni.
Nowojorczycy, mimo że ich często nie ma na tych zdjęciach, to myślę, że są. Właśnie przez tą energię, którą oni wnoszą do miasta. Są tak różni. Może są ekscentryczni, ale nie wszyscy. Niektórzy są cisi, niektórzy nie chcą właśnie emanować tą swoją energią, chcą na uboczu w tych parkach spędzać czas.
Pani Magdaleno, słyszałam, że wybiera się pani do Wersalu. Co to za projekt?
Cały czas w to nie wierzę, że będę miała po prostu wielką przyjemność fotografować jedną z najlepszych orkiestr świata, {oh!} Orkiestrę Historyczną, która będzie koncertować w Wersalu, w sali Herkulesa. Naprawdę nie mogę się doczekać.

To będą bardzo miłe wrażenia.
To wyśmienita orkiestra, wspaniali ludzie, niezwykli artyści, wyjątkowi.
Czyli pani Magdaleno lubi pani muzykę dawną?
Tak bardzo. Dzięki {oh!} Orkiestrze Historycznej.
Dziękuję za rozmowę, czekamy z niecierpliwością na relację z Wersalu, Ela Bigas.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zdjęcia fajne tylko czemu informujecie o tym jak zwykle po wydarzeniu?
Zdjęcia fajne tylko czemu informujecie o tym jak zwykle po wydarzeniu?