Reklama

Nadal sporo osób jeździ jaworznickimi autobusami PKM bez biletu

Dane pokazują, że problem jazdy bez biletu autobusami PKM w Jaworznie nie rozkłada się równomiernie – na części linii kontrole kończą się setkami kar, na innych niemal wcale. Jeśli zapomnisz biletu albo legitymacji, ryzykujesz wysoką karą.

Najwięcej osób „jeżdżących na gapę” widać na liniach obsługujących trasy pomiędzy miastami  Jaworzno – Katowice, Jaworzno – Sosnowiec, Jaworzno – Sosnowiec – Mysłowice – Katowice. W tym gronie znalazły się też linie autobusowe, które kursują na długich trasach w Jaworznie, czyli Krakowska Pętla – Osiedle Stałe, Cezarówka – Osiedle Stałe, Szczakowa – Centrum – Szczakowa, Jeleń Łęg – Sobieski Pętla – Centrum – Szczakowa oraz Chrzanów – Centrum – Łubowiec Pętla.

Kilka tysięcy kontroli w miesiącu

Od maja 2024 roku do września 2025 roku w autobusach PKM na linii 311 (Szczakowa – Darwina), 328 (Szczakowa- Elektrownia) oraz 374 (Osiedle Gigant – Centrum – Jeleń Łęg Pętla) wystawiono tylko po kilka „mandatów” (według regulaminu to opłata dodatkowa – przyp. red.). Najwięcej „gapowiczów” było w tym okresie w autobusach linii E (2232), oraz S (1066), J (957), 303 (827), linii 350 (801), linii 307 (724), linii 322 (569) oraz linii 319 (477).

Reklama

Od maja 2024 roku firma CPW Spółka z o.o. z Poznania prowadzi kontrole dokumentów uprawniających do przejazdu autobusami spółki PKM w Jaworznie. Z informacji uzyskanej od PKM-u wynika, że jest to firma „wyspecjalizowana, realizująca podobne usługi dla wielu innych miast w Polsce. Wcześniej działania realizowane były przez etatowych pracowników PKM Spółka z o.o.” – czytamy w odpowiedzi na zadane pytania.

- Umowa precyzuje, że PKM zleca wykonanie 4000 kontroli w każdym miesiącu. Firma uprawniona jest jednak do wykonywania na swój rachunek dodatkowych kontroli, które nie muszą podlegać ewidencji. Od maja 2024 roku do września 2025 roku firma CPW nie zrealizowała limitu 4000 kontroli w dwa miesiące. We wrześniu 2024 r. odbyło się 3167 kontroli, a w lutym 2025 r. było to 3978 kontroli – odpowiada na pytania Adrian Słupski ze  spółki PKM Jaworzno.

Reklama

Cztery tysiące skontrolowanych pasażerów czy autobusów?

Zadaliśmy także dodatkowe pytania o to, czy jedna kontrola odpowiada jednemu sprawdzonemu pasażerowi. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „PKM płaci co miesiąc za realizację maksymalnie 4000 kontroli. Jedna kontrola nie równa się 1 pasażerowi, lecz jest to poniekąd jedno wejście kontrolera do autobusu i sprawdzenie dokumentów przewozowych wszystkich podróżnych" – rozwiewa nasze wątpliwości Adrian Słupski.

- Aby nie dochodziło do nadużyć, musieliśmy ustalić górną granicę. Firma CPW motywowana jest jednak wpływami z opłat dodatkowych, dlatego wykonuje na swój rachunek, w ramach swojego ryzyka biznesowego zwykle więcej niż 4 tysiące kontroli miesięcznie – dodaje. 

Reklama

Kara od 100 do 450 złotych

Kontrolerzy wystawiają „mandaty” za brak biletu lub brak dokumentu potwierdzającego uprawnienia do biletu ulgowego (gapowicz zapłaci 100 zł, jeśli opłata dodatkowa zostanie opłacona na miejscu; 240 zł plus przewoźne jeśli zostanie wystawione wezwanie do zapłaty, ale jeśli płatność zostanie wykonana w ciągu 7 dni, to kwota ta zostaje zmniejszona do 150 zł  plus przewoźne), a także za „spowodowanie przez podróżnego zatrzymania lub zmiany trasy środka transportu bez uzasadnionej przyczyny – 450 zł”. Należy też pamiętać, że można się odwołać od wręczonej opłaty w ciągu 14 dni i jeśli udokumentujemy, że mamy bilet, ale akurat tego dnia na przykład go zapomnieliśmy, albo nie mieliśmy legitymacji, to wówczas może być anulowany i do zapłaty będzie tylko opłata manipulacyjna w wysokości 10 zł.

Co trafia do kasy PKM-u?

- W ramach zawartej umowy wszystkie przychody ze zwindykowanych opłat dodatkowych trafiają bezpośrednio do firmy kontrolerskiej. Nie dysponujemy szczegółowymi danymi jak kształtują się rezultaty skomplikowanego procesu windykacji należności. Działalność ta prowadzona jest w ramach ryzyka biznesowego CPW Sp. z o.o. Nasze przedsiębiorstwo otrzymuje przychody za sprzedaż wierzytelności, opłaty za przewóz (opłaty za bilet) i opłaty manipulacyjne za anulowanie opłat dodatkowych; podróżni mogą dostarczyć np. imienny bilet okresowy, którego nie mieli w trakcie kontroli. Zyskujemy także oczywisty ekwiwalent w postaci uszczelnienia systemu wnoszenia opłat za przejazdy – wyjaśnia Adrian Słupski.

Reklama

Poprosiliśmy spółkę o przekazanie informacji, jakie kwoty za sprzedaży wierzytelności wpłynęły do nich w 2024 roku oraz w 2025 roku do końca września. W 2024 roku, od maja do grudnia, tytułem sprzedaży wierzytelności w związku z nałożonymi opłatami dodatkowymi wpłynęło w sumie 5382 złote. W 2025 roku, od stycznia do września, było to około 8146 złotych.

Kto kontroluje pasażerów? Z informacji otrzymanych ze spółki dowiadujemy się także, że na dzień 19 listopada „9 kontrolerów współpracuje z firmą CPW Sp. z o.o., a uprawnienia do kontroli biletów ma także 4 etatowych pracowników działu organizacji i kontroli przewozów PKM, a także wszyscy kierowcy, którzy mogą odmówić przewozu osobie odmawiającej okazania właściwego dokumentu”.

Reklama

Większość nie płaci na miejscu

Od maja 2024 roku do września 2025 roku, w zależności od miesiąca i liczby wystawionych kar za brak biletu lub dokumentu uprawniającego do ulgi, od około 6 proc. do około 19,8 proc. „gapowiczów”opłacało na miejscu należną kwotę. Przypominamy, że wówczas stawka to 100 złotych. W maju 2024 roku wystawiono 124 opłaty w wysokości 100 złotych oraz 546 na kwotę 240 złotych i 3 na kwotę 450 złotych. W listopadzie 2024 roku na miejscu opłatę uiściły 82 osoby, a 594 wypisano wezwanie do zapłaty na kwotę 240 złotych.

Natomiast od stycznia do września 2025 roku, to właśnie we wrześniu kontrolerzy wystawili najwięcej, bo 1138 wezwań do zapłaty na kwotę 240 złotych, a także 24 na kwotę 450 złotych. Na miejscu karę w wysokości 100 złotych zapłaciły 142 osoby. Również maj i czerwiec 2025 były tymi miesiącami, gdy duża liczba pasażerów jechała „na gapę”. W maju 97 osób opłaciło karę na miejscu, dla 839 osób wystawiono wezwanie do zapłaty na kwotę 240 złotych, a 11 w wysokości 450 złotych. W czerwcu było to 786 wezwań do zapłaty w wysokości 240 złotych, 92 osoby opłaciły na miejscu w kwocie 100 złotych, a 20 otrzymało wezwanie do zapłaty na kwotę 450 złotych.

Reklama

Należy pamiętać, że to dane pokazujące kwoty, na które wystawiany były opłaty dodatkowe. Jak wspomnieliśmy wcześniej w artykule, pasażer ma prawo odwołać się od nałożonej kary, o ile posiadał bilet okresowy lub dokument uprawniający do ulgi w danym dniu, ale go zapomniał. Również, jeśli ktoś w ciągu 7 dni opłaci wezwanie, to kwota z 240 zmniejsza się do 150 złotych.

Choć tylko niewielka część pasażerów płaci karę na miejscu, skala wystawianych wezwań do zapłaty pokazuje, że jazda bez biletu w Jaworznie nie jest marginesem, lecz stałym elementem codziennych podróży. Dla wielu mieszkańców to ryzyko, które może się skończyć nie tylko „mandatem”, ale też długiem i postępowaniem windykacyjnym.

Reklama

Roczny bilet najbardziej opłacalny

Za jednorazowy przejazd autobusem jaworznickiego PKM-u na terenie jednego miasta/gminy zapłacimy 4 złote za bilet normalny i 2 złote za ulgowy. Bilet na linię przejeżdżającą przez dwa sąsiednie miasta/gminy to 4,60 zł oraz 2,30 zł za ulgowy, a gdy jedziemy przez trzy lub więcej, to zapłacimy 5 złotych lub 2,50 zł za bilet ulgowy. Teren miast Mysłowice i Sosnowiec traktować należy jako teren jednego miasta/gminy.

Spółka ma także w swej ofercie bilet dzienny, do godz. 24 danego dnia, w którym został kupiony. Płacąc 7 złotych za bilet normalny oraz 3,50 zł za bilet ulgowy, można jeździć wszystkimi liniami na terenie całej sieci PKM.

Reklama

W ofercie są także okresowe bilety imienne. Bilet tygodniowy (38 zł normalny i 19 zł ulgowy), bilet 30-dniowy (100 zł bilet normalny i 50 zł bilet ulgowy), a także bilet na kwartał. Za 90 dni biletu normalnego zapłacimy 200 złotych, a 100 złotych, jeśli mamy prawo do ulgi. Mieszkańcom Jaworzna, którzy często korzystają z autobusów PKM, najbardziej opłaca się kupno biletu rocznego. Jest on dostępny dla posiadaczy zielonej karty J-tka, czyli Jaworznickiej Karty Mieszkańca. Cena rocznego biletu normalnego to 300 złotych, a ulgowego to 150 złotych. Wszystkie te bilety upoważniają do przejazdu wszystkimi liniami na terenie całej sieci PKM.

Reklama

Jeszcze tylko do 19 kwietnia 2026 roku można wykorzystać środki zgromadzone w „elektronicznych portmonetkach” w ramach Jaworznickiej Karty Miejskiej (to ta wcześniejsza karta z logo PKM-u – przyp. red.).

Zestawienie wysokości kar z cenami biletów pokazuje wyraźnie, że jazda bez biletu to krótkowzroczna oszczędność. W Jaworznie roczny bilet kosztuje mniej niż dwie pełne opłaty dodatkowe, a mimo to wielu pasażerów nadal ryzykuje znacznie więcej, niż mogliby stracić, kupując bilet.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/01/2026 10:09
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kierowca - niezalogowany 2026-01-17 10:58:27

    Najczęściej ci których nie stać na bilet

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jawoja - niezalogowany 2026-01-17 11:25:15

    Średnio 82 grosze dziennie wychodzi bilet roczny. Nie ulgowy oczywiście. Kogoś na to nie stać? Jazda bez biletu to zwykle złodziejstwo wobec każdego mieszkańca Jaworzna płacącego tutaj podatki.

    • Zgłoś wpis
  • ... - niezalogowany 2026-01-17 11:36:30

    Ale na browary czy fajki to ma.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama