We środę 14 października 2026 zmarł prof. dr hab. Adam Jamróz – Jaworznianin - pierwszy rektor Uniwersytetu w Białymstoku.
Urodził się 5 grudnia 1945 roku w Jaworznie, tu uczęszczał do szkoły Podstawową nr 2, a następnie do I Liceum Ogólnokształcące. Maturę zdał w roku 1963, wychowawczynią klasy była Helena Pachowicz. W 1968 roku ukończył studia magisterskie na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie podjął pracę na tamtejszym Wydziale Prawa. Stopień doktora uzyskał w 1974 roku, natomiast habilitację obronił w 1983 roku w Akademii Nauk Społecznych. Do 1986 roku pracował na Uniwersytecie Śląskim, gdzie kierował Zakładem Badań nad Współczesnym Kapitalizmem. W kolejnych latach był związany z Filią Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku. Od 1987 roku był prodziekanem Wydziału Prawa, w latach 1990-1996 dziekanem. Tytuł profesora nauk prawnych otrzymał w 1991 roku, a od 1 czerwca 1995 roku pracował na stanowisku profesora zwyczajnego.
Przedmiotem jego zainteresowań badawczych były zagadnienia z zakresu współczesnej myśli politycznej i prawnej. Był stypendystą Institut d’Études Politiques w Paryżu (1977–1978) oraz École des Hautes Études en Sciences Sociales (1984). Wykładał na elitarnym Institut d’Études Politiques w Paryżu (1991–1994) oraz na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Rennes (1992). Prowadził wykłady i odbywał wizyty naukowe na uniwersytetach w Heidelbergu, Tybindze, Bonn, Speyer (Niemcy) oraz w Brest (Francja). Jest autorem licznych książek, podręczników i publikacji naukowych. Zasiadał w Komitecie Nauk Politycznych oraz Komitecie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Dążył do przekształcenia filii Uniwersytetu Warszawskiego w samodzielną uczelnię. Zależało mu, aby Białystok przestał być postrzegany jedynie jako peryferyjne miasto. 12 maja 1997 roku Senat Uniwersytetu Warszawskiego jednomyślnie opowiedział się za utworzeniem Uniwersytetu w Białymstoku.
Wydarzenie to stało się przełomową szansą dla rozwoju miasta i regionu. 1 października 1997 roku funkcję pierwszego rektora objął prof. Adam Jamróz, pod którego kierunkiem podjęto intensywne prace organizacyjne. Szybko rozpoczęto budowę Biblioteki Uniwersyteckiej (kamień węgielny wmurowano 13 października 1999 roku) oraz powołano nowe wydziały: Filologiczny i Historyczno-Socjologiczny. Uczelnia zaczęła także przyznawać godność doctora honoris causa. Jerzy Giedroyć otrzymał ten tytuł najwcześniej. Wygłaszana przez Rektora laudacja do dziś zachwyca ponadczasową trafnością:
Pierwszy nadany przez nasz Uniwersytet tytuł doctor honoris causa jest zarazem symbolem misji naszego Uniwersytetu – misji tworzenia pomostów kulturowych między narodami Europy Wschodniej oraz szerzenia racjonalnej kultury jako płaszczyzny społecznego consensusu i porozumienia między narodami.
Uroczystość odbyła się 29 czerwca 1998 roku w Stacji Naukowej PAN w Paryżu, podczas której Rektor, Jerzemu Giedroyciowi uroczyście wręczył dokument nadania tytułu.

Kolejną ważną sprawą było dążenie rektora – już u zarania uniwersytetu – do utworzenia dwóch katedr: teologii katolickiej oraz teologii prawosławnej. Niemały wpływ na ich powołanie miała jego żona, Anna. Uważała ona, że istnienie katedry teologii katolickiej należy do dobrej tradycji każdego szanującego się uniwersytetu.
Wyrazem uznania dla jego pracy było przyznanie mu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu w Grodnie, przyjęcie do Europejskiej Akademii Nauki, Sztuki i Literatury w Paryżu oraz odznaczenie francuską Legią Honorową.
Profesor Adam Jamróz budował Uniwersytet Białostocki od podstaw. Dzieło to zrealizował – jak sam podkreślał – kosztem własnego dorobku naukowego i publikacji, gdyż większość czasu poświęcał na administrowanie uczelnią. Mimo licznych kłopotów finansowych, z którymi jako rektor musiał się mierzyć, sprawnie kierował uczelnią.
Jesienią 2001 roku objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu. Niedługo potem podjął jednak decyzję o rezygnacji. W tym samym roku został senatorem Rzeczpospolitej Polskiej. Z kolei w 2003 roku, z rekomendacji SLD, objął funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jest autorem około 100 publikacji naukowych.
Pamięć o prof. Adamie Jamrozie – wspaniałym człowieku z Jaworzna – wciąż jest żywa w moim sercu. Darzyłam go dużą sympatią. Moje myśli wracają dziś do dawnych lat. Jego rodzice, Kazimiera z domu Hudoba oraz Wit Jamróz, mieszkali z dziećmi przy ulicy Obrońców Poczty Gdańskiej, a moi – tuż obok przy Sławkowskiej. Adama Jamroza poznałam, gdy miałam chyba z jedenaście lat. Przychodził - z żoną Anną, absolwentką historii na Uniwersytecie Jagiellońskim - do mojego taty i rozmawiali o historii. Kiedy rozpoczęłam naukę w klasie humanistycznej liceum ogólnokształcącego, pojawił się język francuski. U profesora Brożka uczyłam się prywatnie niemieckiego, więc ten francuski był dla mnie prawdziwą udręką. Wtedy z pomocą przyszedł Pan Adam. Podczas wizyt u rodziców czytał mi z wyprzedzeniem lekcje z podręcznika do francuskiego. Słuchałam go z zachwytem – w jego wykonaniu ten język brzmiał przepięknie. Nagrywałam go na magnetofon szpulowy, a potem odsłuchiwałam te nagrania, śledząc tekst w książce. Dzięki temu zawsze byłam dobrze przygotowana do lekcji. Jak się później okazało, nauka była niezwykle skuteczna. Na studiach uzyskałam zwolnienie z lektoratu języka francuskiego. Z tamtego okresu wciąż przechowuję w swoich zbiorach odbitkę jego pracy doktorskiej z dedykacją.
Drugie wspomnienie:
Pracując w bibliotece przy ulicy Dwornickiego, realizowałam autorski cykl „Rodem z Jaworzna”. Wśród zaproszonych gości widziałam m.in. prof. Jamroza. Zadzwoniłam do niego z prośbą o spotkanie przy okazji jego odwiedzin u rodziców. Profesor zgodził się bez wahania, a termin ustaliliśmy na 25 czerwca 2001 roku. Gdy był już w Jaworznie, tłumaczyłam mu drogę do biblioteki, jakby przyjechał z dalekiego świata. Słuchał tego z rozbawieniem, po czym odezwał się radośnie: „Oj Basiu, Basiu... przecież to przecznica od Górniczej, całkiem niedawno tam byłem! Pośmialiśmy się serdecznie – oczywiście głównie ze mnie.
Na spotkanie z rektorem prof. Adamem Jamrozem przyszli jego znajomi i młodzież. Benedykt Susek, kolego z czasów licealnych, wspominał, że Adam Jamróz pracował kiedyś krótko jako radca prawny w Hucie Szkła. .Oczywiście nasz utalentowany gość odniósł się do słów kolegi, mówiąc, że tak było, ale wymarzył sobie zostać profesorem i konsekwentnie do tego dążył.
Słuchaliśmy o jego zainteresowaniach naukowych, podróżach zagranicznych, o współpracy z uczelniami na Litwie, Białorusi, Ukrainie. Ciekawił nas redaktor „Kultury” Giedroyć, polityka wschodnia, reforma edukacji, więc zadawaliśmy pytania.
Po spotkaniu nawiązałam do świeżo przeczytanej przeze mnie książki Philippe’a Brauda Rozkosze demokracji. Ponieważ autor jest francuskim profesorem prawa, zależało mi na omówieniu trafności jego stwierdzeń. Profesor Jamróz świetnie znał tę pozycję i podkreślił, jak wielką rolę w życiu politycznym i demokratycznym głosowaniu odgrywają emocje. Wtedy uświadomiłam sobie, że w naszej młodej demokracji kształtuje się rzeczywistość, w której ludziom mądrym nie będzie łatwo się przebić – demokracja opiera się przecież na głosach większości, czyli ludzi przeciętnych.
Temat był bardzo na czasie, bo właśnie w 2001 roku książka naszego gościa: "Demokracja współczesna" dostała nagrodę im Franciszka Ryszki Uniwersytetu Warszawskiego.
Pan profesor Adam Jamróz od dłuższego czasu chorował. Niedawno przekazał mi jeszcze pozdrowienia przez swojego syna, które z serca odwzajemniłam. We czwartek ze smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci prof. Adama Jamroza. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 22 października o godzinie 12:00 w Białymstoku.
Życie przeżyte w wartościowym i gorliwym działaniu przynosi owoce, które nie przemijają wraz z odejściem człowieka. Wypełniają się w nim słowa Ewangelii: »Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał« (J 15, 16).
Dzieło profesora dr hab. Adama Jamroza, pierwszego rektora Uniwersytetu Białostockiego trwa i owoce przynosi.
Barbara Sikora
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze