Reklama

Wspomnienie śp. kapitana Stefana Bębenka

Marian Bębenek wspomina: Gdy pisać muszę o śmierci, a wszystko co było i co przed nią, przestaje istnieć, wiem, że prawa śmierci są nieubłagane, bezwzględne, wiem, że co z prochu powstało, w proch się obrócić musi. Jednakże są osoby, które umierając nie pozostawiają po sobie pustki i zapomnienia. Taki był mój brat - Stefan Bębenek ( 1935-2026).

Był ode mnie starszy niespełna trzy lata. Teraz to różnica znikoma, ale gdy ja byłem przed maturą, on już wspinał się po masztach Daru Pomorza jako student Wyższej Szkoły Morskiej (obecnie Uniwersytet Morski). Szliśmy różnymi drogami życiowymi. Gdy ja zaliczałem rok po roku na studiach humanistycznych, Stefan awansowali na kolejne stopnie oficerskie do kapitana żeglugi wielkiej włącznie. W zamkniętym świecie PRL-u wakacje w Bułgarii, czy wyjazd do NRD to była "zagranica". A od mojego brata przychodziły kolorowe pocztówki z  Hongkongu, Aleksandrii, Nowego Yorku ect. z opisami wielkiego świata.

Reklama

Byliśmy tak różni, że do teraz przyjaciółka mojej rodziny - Krysia z Jagielskich M. dziwi się, żeśmy z jednej matki i jednego ojca. Przede mną były stopnie naukowe, przed bratem morza i oceany, odpowiedzialność za dowodzone statki i załogę. Ale więzi rodzinne zawsze są mocne; moim chrześniakiem został jego pierworodny syn, a moja córka jego chrześnicą.

O mieście swojego urodzenia zawsze pamiętał, interesował się zachodzącymi w nim zmianami, prosił o filmiki i zdjęcia. Z mieszkającym na wybrzeżu kuzynem Markiem godzinami wspominał Jaworzno.

Reklama

Brat był człowiekiem zamożnym,  religijnym i szlachetnym .Te cechy decydowały o jego hojności.Piekne witraże w gdyńskim Kościele Ludzi Morza "Stella Maris", w parafii św.Piotra Rybaka to między innymi jego fundacja.

 Zmarł w wieku 91 lat po krótkiej, ale ciężkiej chorobie, pozostawiając po sobie młode pokolenie ludzi morza.W następującym po pogrzebie dniu, jego wnuk Maciej wyruszył na marynarską służbę na oceanie.

Kapitan Stefan Bębenek spoczął w rodzinnym grobowcu, na leśnym cmentarzu w Kosakowie. 
Tam teraz jego ostatnia wachta! R.I.P.

Reklama

Część jego pamięci! 
Marian Bębenek 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/10/2026 10:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama