Mieszkańcy chcą bezpośredniego połączenia autobusowego z Jaworzna do Brzezinki w Mysłowicach. Pojawił się pomysł, aby przedłużyć do Brzezinki jeden z dwóch miejskich autobusów jadących w kierunku elektrowni. Odpowiedź Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów jednak nie daję na to nadziei.
Taka prośba wpłynęła do Urzędu Miejskiego w Jaworznie, w formie interpelacji radnej.
Radna Dorota Guja przekazała w imieniu mieszkańców postulat dotyczący bezpośredniego dojazdu jaworznicką komunikacją miejską do dzielnicy Mysłowic - Brzezinki.
W imieniu mieszkańców Jaworzna zwracam się z prośbą do Pana Prezydenta o przywrócenie kursu autobusu linii 328 na Brzezinkę lub wydłużenie trasy autobusu linii 370 w kierunku Brzezinki. Autobusem linii 328 mieszkańcy dojeżdżali do pracy na Brzezinkę, a teraz nie można dojechać bezpośrednio autobusem na Brzezinkę.
Reklama
Chodzi o dwie linie, które kursują na Elektrownię. Autobus 328 jeździ na odcinku Szczakowa Dworzec PKP - Elektrownia Parking, a 370 jeździ na trasie Krakowska Pętla - Wysoki Brzeg Pętla i zatrzymuje się m.in. na przystankach: Elektrownia Parking, Elektrownia, Promienna oraz Wysoki Brzeg.

Na interpelację radnej odpowiedział Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie, który jest organizatorem komunikacji miejskiej w Jaworznie.
Ze względu na jednostkowe zainteresowanie nie planuje uruchamiania w ramach publicznego transportu zbiorowego połączenia z Brzezinką w żadnej formie - czytamy fragment odpowiedzi.
Reklama
W piśmie podkreślono również m.in. kwestie dotyczące przebiegu linii 328, według MZDiM nie wyjeżdżała poza granice Jaworzna.
Jest jednak alternatywa dla osób, które dojeżdżają na Brzezinkę - jednak w tym przypadku będzie to podróż z przesiadką. O tych rozwiązaniu mówi też MZDiM.
Na dzień dzisiejszy w przedmiotowej relacji kursuje linia Zarządu Transportu Metropolitalnego nr 292 objęta Porozumieniem z 16 grudnia 2024r., na zawarcie którego Radni Rady Miejskiej wyrazili zgodę Uchwałą nr VIII/100/2024 z dnia 28 listopada 2024 roku.
Reklama
Linia ta kursuje już rok, od 1 marca ubiegłego roku. Autobus ZTM, który obsługuję podróżnych z Brzezinki, wjeżdża na teren naszego miasta i zatrzymuje się m.in. w rejonie Wysokiego Brzegu, Promiennej i Elektrowni, w tym na przystanku Elektrownia Zespół Szkół. Tą linia można dojechać z Jaworzna aż na Ligotę, a do Brzezinki z ominięciem centrum Mysłowic.

Bezpośredniego wydłużenia linii 328 lub 370 do Brzezinki nie będzie, więc mieszkańcom pozostaje wariant oparty na autobusie 292 oraz przesiadkach na jaworznickie linie kursujące dalej przez miasto w m.in. 370, 321, 344, 328.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pamiętam czasy kiedy kursował 321 do Brzęczkowic. Często nim jeździłam z tamtąd do szkoły na osiedlu stałym. Dużo też osób jeździło do szkoły na elektrowni albo do pracy na Kosztowy do wybudowanych tam w późniejszych czasach hal. Autobus był dobrym połączeniem dużo osób go użytkowało nie tylko uczniowie i pracownicy ale także mieszkańcy Wysokiego Brzegu którzy na brzezinkę jeździli na zakupy. Ja jako mieszkanka brzęczkowic miałam dobry dojazd do szkoły ale także do babci która mieszkała na osiedlu stałym. W tym momencie mieszkam w Jaworznie i do rodziny która mieszka w brzęczkowicach mam utrudniony dojazd bo muszę jechać na około. Myślę że połączenia do Brzezinki jest dobrym pomysłem. Ja nawet wydłużyłabym go do brzęczkowic tak jak jeździł 321.
„Jaworzniu” gratuluję Zilberta. Dawno byłyby połączenia przez Wysoki Brzeg do Mysłowic, przez Jeleń też w kierunku Mysłowic, czy Imielina, czy lepsze połączenia Jaworzna z Sosnowcem przez Szczakową. Tylko trzeba było przystąpić do GZM, a nie kierować się instynktem typowego sołtysa. Przykład? Kto przed GZM myślał o czymś takim jak M15, M13, czy M22? Dało się? A teraz Jaworzno się kisi. Razem z szalonym sołtysem.
Taa tylko biletow rocznych by nie było a miesięczne kosztowały tyle co dzisiejszy roczny
W metropolii jeździlibyśmy starymi meblami Katowice nawet nie wiedzą gdzie jest Jaworzno.Tylko by nas doili z kasy.
Odnośnie „starych mebli” - proponuję wsiąść w A, E, lub J i wyjechać poza grajdół. Ciekaw jestem doświadczeń niektórych osób, nowszych niż sprzed 10 lat. A co do biletów miesięcznych, to tak, kisząc się w zapomnianym grajdole pomiędzy GZM, a Małopolską, to jest to ostatni argument - cena biletu. Wyjeżdżając poza wioskę, np. do Chorzowa, to już to nie jest tak efektywne ekonomicznie. Zilbert jest świetnym wizjonerem. Takim na dwa lata do przodu i nic więcej. Ktoś mi napisze ile miasto dopłaca do tych biletów obco za tą kwotę można by było zrobić?
Dziwię się,że Jaworzno "olewa" potrzeby mieszkańców obu miast.Kiedys się dało, a teraz NIE?
Taka postawa Jaworzna wygląda jakby nie chcieli mieć nic wspólnego z Górnym Śląskiem, a przecież bardzo dużo mieszkańców Jaworzna pracuje na Śląsku. Ale muszą jeździć prywatnymi samochodami.
Autobusu do Dąbrowy Górniczej też nie ma.
Za tydzień będzie połączenie z Brzezinką. Zamykają drogę, a autobus na wysoki brzeg musi dojechać ????
Pamiętam czasy kiedy kursował 321 do Brzęczkowic. Często nim jeździłam z tamtąd do szkoły na osiedlu stałym. Dużo też osób jeździło do szkoły na elektrowni albo do pracy na Kosztowy do wybudowanych tam w późniejszych czasach hal. Autobus był dobrym połączeniem dużo osób go użytkowało nie tylko uczniowie i pracownicy ale także mieszkańcy Wysokiego Brzegu którzy na brzezinkę jeździli na zakupy. Ja jako mieszkanka brzęczkowic miałam dobry dojazd do szkoły ale także do babci która mieszkała na osiedlu stałym. W tym momencie mieszkam w Jaworznie i do rodziny która mieszka w brzęczkowicach mam utrudniony dojazd bo muszę jechać na około. Myślę że połączenia do Brzezinki jest dobrym pomysłem. Ja nawet wydłużyłabym go do brzęczkowic tak jak jeździł 321.
„Jaworzniu” gratuluję Zilberta. Dawno byłyby połączenia przez Wysoki Brzeg do Mysłowic, przez Jeleń też w kierunku Mysłowic, czy Imielina, czy lepsze połączenia Jaworzna z Sosnowcem przez Szczakową. Tylko trzeba było przystąpić do GZM, a nie kierować się instynktem typowego sołtysa. Przykład? Kto przed GZM myślał o czymś takim jak M15, M13, czy M22? Dało się? A teraz Jaworzno się kisi. Razem z szalonym sołtysem.
Taa tylko biletow rocznych by nie było a miesięczne kosztowały tyle co dzisiejszy roczny