Słowo na niedzielę: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?

Kazanie Księdza Józefa Guta, proboszcza parafii Św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie Szczakowej.

KAZANIE 24 NIEDZ. ZWYKŁA A 2026

«Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. 

A potem Pan Jezus jeszcze dodał opowiadanie o słudze, którego dług wynosił 10.000 talentów i król go darował a obdarowany sługa nie chciał darować swojemu dłużnikowi nawet stu denarów. 

***

A mnie bardzo poruszył komentarz do dzisiejszej Ewangelii w którym specjaliści znający realia czasów Apostolskich tłumaczą słowa,  jakich dzisiaj nie rozumiemy.

Najpierw 10 000 talentów- Dziesięć tysięcy to największa liczba, jaką znali Grecy. Talent to z kolei największa miara, która w przybliżeniu wynosi od 20 do 40 kilogramów złota. Tylko król może posiadać taką sumę. Talent z kolei to sześć tysięcy dniówek. Dziesięć tysięcy talentów to 60 milionów dniówek. Dłużnik musiałby pracować dwieście tysięcy lat bez jedzenia, żeby spłacić swój dług. Skoro talent to trzydzieści sześć kilogramów złota, dłużnik był winien królowi trzydzieści sześć ton kruszcu.

Wreszcie 100 denarów. Denar to zapłata za dniówkę pracownika. Taki dług można spłacić, w sto dni.

***

Te słowa dotykały mnie przez całe lata, bo nosiłem sercu różne zranienia, jakich doświadczyłem. Jednak przyszedł czas, że zrozumiałem sens i moc przebaczenia innym. Wtedy gdy dorosłem do przebaczenia zaczął się też nowy etap w moim życiu. 

Bo na szczęście przebaczyć, to nie znaczy zapomnieć. Nie znaczy również powiedzieć: „Nic się nie stało”. Przebaczyć nie znaczy wreszcie, że mamy pozwalać, aby ktoś nas ciągle krzywdził. Przebaczyć to ZREZYGNOWAĆ Z NIENAWIŚCI I ZEMSTY. To oddać swoją krzywdę BOGU i powiedzieć: „PANIE, TY SIĘ TYM ZAJMIJ. JA NIE CHCĘ, ABY TA KRZYWDA ZATRUWAŁA MOJE SERCE”.

Czasami decyzja o przebaczeniu przychodzi od razu, lecz częściej dorastamy do niej wiele miesięcy a nawet lat. Jednak możemy każdego dnia ciągle powtarzać: „Panie, pomóż mi przebaczyć”. Bo jest zawsze najważniejszy powód, aby to robić: MAM PRZEBACZAĆ, BO SAM POTRZEBUJĘ PRZEBACZENIA.

***

Ale w dzisiejszym czytaniu można odnaleźć jeszcze jedną prawdę, O PRZEBACZENIU SOBIE.

I okazało się, że to jest równie trudne a może i trudniejsze od przebaczenia innym. Gdy przebaczyłem innym zaczął się dobry czas - poczułem się dowartościowany i mocniejszy, bo już nie musiałem się męczyć po nocach, wspominając to co mi uczynili moi krzywdziciele. Rozpoczęło się nowe życie.

Jednak po pewnym czasie dotarło do mnie, że i ja nie jestem bez winy. I wtedy przyszły pokusy, aby ciągle sobie przypominać:

„Jak mogłem to zrobić?”

„Dlaczego wtedy tak postąpiłem?”

„Nigdy sobie tego nie wybaczę”.

Jednak również w tej sytuacji znalazła się droga wyjścia. Najpierw trzeba przyjąć, że przebaczyć sobie to nie znaczy powiedzieć: „To, co zrobiłem, było dobre”. Konieczne jest najpierw NAWRÓCENIE. Trzeba uznać zło i żałować, a potem naprawić to co zostało zniszczone i wyciągnąć wnioski.

A wtedy można usłyszeć cichy głos Boga: „Dziecko, możesz zacząć jeszcze raz”.

Bo jeśli człowiek nie potrafi przebaczyć sobie - trudniej jest mu przebaczyć innym. Kto ciągle oskarża siebie, łatwo zaczyna też oskarżać innych. A kto jest bezlitosny dla własnych słabości, może być też bezlitosny dla słabości drugiego człowieka.

Dlatego potrzebujemy Bożego miłosierdzia dla siebie, abyśmy mogli nieść miłosierdzie innym.

Piotr, o którym słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, widział ogromny problem w przebaczaniu innym - jak my. Ale niedługo później to on sam trzy razy zaparł się Jezusa.

Od tej chwili mógł całe życie myśleć:

„Zdradziłem Go”.

„Jestem tchórzem”.

„Nie mam już prawa być Jego uczniem”.

Tak Myślał Judasz – I nie wytrzymał tego…

Piotr natomiast „gorzko zapłakał” ale potem z ufnością czekał na decyzje Jezusa. A Jezus po zmartwychwstaniu nie mówi do niego: „Pamiętasz, co zrobiłeś? Już ci nie ufam”. Pyta go natomiast trzy razy: „Czy miłujesz Mnie?” I ponownie powierza mu misję. Piotr nie mógł zmienić swojej przeszłości. Lecz dzięki przebaczeniu Jezusa -zło, które popełnił, nie zniszczyło jego dalszego życia.

My również potrzebujemy przebaczenia sobie – nie po to, aby powiedzieć: „nic złego się nie stało”, ale dlatego, by powiedzieć: „stało się, żałuję, i naprawiam co mogę – bo nie chcę już być niewolnikiem mojej przeszłości”.

Chrześcijanin bowiem nie mówi: „jestem bez winy”. Mówi natomiast: „Jestem grzesznikiem, ale jest też Chrystus, który mi przebaczył i Kościół, który przez rozgrzeszenie kapłana pozwala mi zacząć nowe życie”.

***

Na koniec tych rozważań pomódlmy się jeszcze z ufnością:

Panie Jezu, naucz nas przebaczać innym.
Jezu otwórz nas także na przebaczenie samym sobie.
I spraw, abyśmy  bardziej ufali Tobie, niż własnym lękom. Amen.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2026 09:20

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości