Ponad 80 tysięcy euro – tyle, według zgłoszenia, straciło małżeństwo z Jaworzna, które uwierzyło w internetową ofertę "pewnego" zysku na kryptowalutach. Zaczęło się od reklamy w internecie, kilku telefonów, a skończyło na zdalnym dostępie do urządzeń, kredytach i przelewach na kolejne konta.
Wszystko potoczyło się zaskakująco szybko. W grudniu mieszkaniec Jaworzna zobaczył w internecie reklamę kryptowalut. W ubiegły weekend zorientował się, że stracił ponad 300 tysięcy złotych.
W sobotę do jaworznickiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta, który poinformował, że razem z żoną padł ofiarą oszustwa związanego z rzekomymi inwestycjami w kryptowaluty. Z relacji wynika, że wszystko zaczęło się od internetowej reklamy platformy obiecującej wysokie zyski.
Mężczyzna miał wejść na wskazaną stronę i pobrać aplikację na telefon. Wkrótce odezwała się osoba podająca się za doradcę finansowego. Zadzwoniła ona do mężczyzny z numeru zastrzeżonego i przedstawiła zasady inwestowania oraz kolejne kroki, które mieli wykonać poszkodowani.
Zgodnie z instrukcjami rozmówców, mężczyzna założył internetowe konto bankowe i zaczął wpłacać środki. Był przekonany, że pieniądze trafiają na inwestycje. W pewnym momencie podał także numer karty płatniczej. Z jego konta zaczęły znikać środki.
Jak wynika ze zgłoszenia, przez kolejne miesiące kontaktowały się z nim różne osoby przedstawiające się jako konsultanci. Ustalano terminy rozmów, podczas których polecano uruchomienie komputera i instalację programów umożliwiających zdalny dostęp do urządzeń.
Mężczyzna miał logować się do bankowości elektronicznej, a następnie, pod presją i według podawanych instrukcji, zaciągać pożyczki online. Pieniądze trafiały na konto w rzekomym "banku inwestycyjnym", a potem były dalej transferowane.
Oszuści mieli zapewniać, że środki nadal są na koncie inwestycyjnym, a kolejne wpłaty są konieczne m.in. do opłacenia licencji, ubezpieczenia lub odblokowania zgromadzonych pieniędzy. W tle pojawiały się też groźby, takie jak brak wpłaty w terminie miał oznaczać zamrożenie konta i utratę środków.
Zawiadamiający przekazywał kolejne kwoty kilka razy w miesiącu. Część miała pochodzić z kredytów i pożyczek. W podobny sposób straty poniosła również jego małżonka. Łącznie małżeństwo straciło ponad 80 tysięcy euro i do tej pory nie odzyskało żadnych pieniędzy.
Po czasie mężczyzna zorientował się, że mógł paść ofiarą przestępstwa i zgłosił sprawę na policję
Policja apeluje o ostrożność przy inwestowaniu w internecie, szczególnie w kryptowaluty.
Pamiętaj:
- nie wierz w oferty gwarantujące szybki i pewny zysk – inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem,
- dokładnie sprawdzaj firmę inwestycyjną oraz jej wiarygodność,
- nigdy nie podawaj nikomu numeru karty płatniczej, kodów CVV, haseł ani danych do bankowości elektronicznej,
- nie instaluj na telefonie ani komputerze programów wskazanych przez nieznane osoby,
- nie udostępniaj nikomu zdalnego dostępu do swojego urządzenia,
- nie zaciągaj kredytów ani pożyczek na polecenie rzekomych doradców inwestycyjnych,
- zachowaj szczególną ostrożność wobec telefonów z numerów zastrzeżonych i osób wywierających presję czasu,
- w przypadku podejrzenia oszustwa natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem oraz Policją.
- Przypominamy, że przestępcy wykorzystują emocje, presję oraz brak wiedzy inwestycyjnej swoich ofiar. Każdą decyzję finansową należy podejmować spokojnie, po dokładnym sprawdzeniu źródła i zasad inwestycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze