Czy ktoś ponownie próbuje otruć zwierzęta w Jaworznie? Na jednym z osiedli mieszkaniowych znaleziono kiełbasę nawleczoną na żyłkę i posypaną nieznaną i sypką substancją. Mieszkańcy Osiedla Gigant twierdzą, że jest to trutka na zwierzęta. To nie pierwsze jedzenie z trutką w tej dzielnicy miasta. Jedna sytuacja zakończyła się tragicznie.
Kiełbasa zapakowana była w woreczek foliowy i pozostawiona na klatce bloku przy ulicy Marmurowej 13 w Jaworznie. Znalazła ją jedna z mieszkanek, kiedy wychodziła ze swoim psem na spacer. Zdjęcie trafiło do naszej redakcji.
Jest to niefajne, nieuczciwe wobec tych zwierzaków, wobec tych ludzi, ale no cóż, tacy jesteśmy. Komuś coś przeszkadza? - mówi pan Marek, mieszkaniec Jaworzna.

Właśnie go na smyczy niosę, dlatego pilnuję go, żeby czasem nie zjadł - mówi pan Adam.

Nie wiem co powiedzieć. To jest głupota - mówi pan Eugeniusz, mieszkaniec Osiedla Gigant
Reklama
No zazwyczaj jak chodzę z psem, to chodzę na pola, no bo tutaj większość ludzi wyrzuca i to już nie jest pierwszy raz, że tak powiem - mówi pan Damian.
Widzimy jakaś substancję pokarmową, czy to jest jakaś kiełbasa, czy mięso, która jest posypana jakimś białym proszkiem. Być może jest to właśnie jakaś forma trutki, trucizny. Widać też niestety jakieś ciało obce w postaci żyłki, która dodatkowo może być dodatkowym czynnikiem niebezpiecznym dla pacjenta. Może powodować objawy niedrożności, zatkania przewodu pokarmowego, jelit czy żołądka i też może to wymagać dodatkowej operacji chirurgicznej - mówi lek. wet. Agnieszka Junik.
Reklama

Mieszkańcy bloków JTBS w przeszłości również spotkali się z porozrzucanym jedzeniem na swoim osiedlu. Początkiem grudnia ubiegłego roku, znaleźli zatrute mięso.
Takie zatrute mięso leżało na stronie ogrodzonej przy ulicy Marmurowej 11, ekipa sprzątająca pozbierała te mięsa i miała zawieźć je na badania. Mięso jest przekłute wykałaczką i w środku miało granulki. Mięso nie było normalne w dotyku, tylko takie jakby było jak guma. Mięso było rozrzucane po praktycznie połowie ogródka, dodatkowo koło śmietników na Gigancie przy parkingu prywatnym są wiecznie rozsypywane jakieś kiełbasy, kości, ryby, spleśniałe pomidory i nie wiadomo czy w nich też trutek nie ma. W zeszłym roku na ogródku był rozrzucony spleśniały karp, niestety dalej to jest kontynuowane, nie ma kamer na stronę ogródka więc niestety nie dojdziemy, kto to robi - pisze pani Aleksandra, mieszkanka Osiedla Gigant.
Reklama

Mieszkańcy boją się o swoje zwierzęta. Na Osiedlu Gigant zdarzył się już przypadek, kiedy pies został śmiertelnie otruty.
Sąsiadka tutaj mieszka, sprzątaczka i jej psa otruli. Dwie godziny i nie zdążyła po prostu z psem nawet do weterynarza dojechać. No i się tak człowiek po prostu boi tutaj chodzić, bo różni tutaj ludzie coś wyrzucają - dodaje pan Damian.

Czasem się rozmawia na na ten temat. Jak nie chcesz mieć mieć zwierzęta tak jak ja, to to nie mam, ale nie robię krzywdy nigdy. Nigdy krzywdy - dodaje pan Eugeniusz.
Reklama

Zostawianie takich pułapek, które mogą zagrozić zdrowiu bądź życiu zwierzęcia, jest surowo karane. Osoba, która się tego dopuściła odpowie za znęcanie się nad zwierzętami.
To przestępstwo reguluje ustawa o ochronie zwierząt. Sprawcy za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. A w przypadku, gdy działał ze szczególnym okrucieństwem, nawet do lat 5. Sprawcy może grozić także kara finansowa, kara grzywny od 1000 nawet do 100 000 zł na poczet na przykład jakiejś fundacji prozwierzęcej – mówi mł asp. Justyna Wiszowaty, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie.
Reklama

Pojawia się więc pytanie jak chronić się przed takimi pułapkami oraz jak rozpoznać zatrucie u swojego pupila?
Przede wszystkim są to ciężkie objawy gastryczne, wymioty, wymioty czasami nawet z krwią, biegunka, ostra, wodnista biegunka, krwista biegunka bądź w jakimś bardzo niepokojącym kolorze zielonym. Pacjent bardzo szybko słabnie. Najczęściej tak widać, że coś jest nie tak. Wymaga natychmiastowej interwencji u lekarza. Zdarza się, zdarzają się też przy niektórych substancjach toksycznych objawy neurologiczne. To też jest częste, czyli niezborność ruchowa, porażenia kończyn, drgawki, wręcz ataki padaczki - mówi lek. wet. Agnieszka Junik.
Reklama

Objawów nie należy lekceważyć, a za to jak najszybciej udać się z pupilem do weterynarza.
Fajnie jest zebrać też materiał, który możemy sprawdzić, bądź zbadać, bądź wysłać do laboratorium. Czyli jeśli pacjent nie przyjął całej substancji, którą gdzieś tam znalazł czy została wyrzucona, no to możemy spróbować zidentyfikować tą trutkę. Są też są po prostu antidota. Czyli można podać antidotum takiemu pacjentowi albo chociaż wiemy dokładniej z jaką substancją mamy do czynienia, co mógł przyjąć. Oczywiście bardzo często na podstawie objawów klinicznych czy wyników badań laboratoryjnych mamy bardzo mocne podejrzenia. Natomiast no zawsze fajnie jest mieć jakieś jakąś podstawę, jaka to mogła być substancja - dodaje lek. wet. Agnieszka Junik.
Reklama
To nie pierwsze przypadek w Jaworznie, kiedy właściciele pupili znajdują niebezpieczna przynętę na zwierzęta. W mieście zdarzały się już przypadki kiełbasy z pinezkami, które w centrum rozrzuciła starsza mieszkanka Jaworzna. Sprawa ta była szeroko przez nas opisywana, bo z interwencją w tej sprawie zwrócił się do nas jeden z mieszkańców. Dzięki naszym publikacjom orz zaangażowaniu mieszkańców sprawa została nagłośniona. Na podstawie nagrań z monitoringu udało się znaleźć sprawcę.
W ubiegłym roku również jedna z mieszkanek na Osiedlu Podlezę znalazła kiełbasę z gwoźdźmi.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mieszkańcy osiedla znajdują kupy na chodnikach. Czy straż miejska wreszcie zajmie się tym problemem?
W zasadzie to jest problem podstawowy który wywołuje inne reakcje. Właściciele psów chodzą z nimi pod cudzy blok żeby zwalić kupę i nic sobie nie robią z tego że psy są nawet spuszczane że smyczy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zauważyłem trutki w piwnicach. Czy to też jest karane? Przecież szczur też chce żyć. To nie jest święty piesek? To można zabijać.
Wg przepisów trutki na szczury też powinny być zabezpieczone przed dostępem innych osób dzieci czy zwierząt. Jestem przeciwna wszelkiemu truciu żywych istot chyba że chodzący h pojebow na 2 nogach niech się wytruja sami
podłot ludzkich u nas nie brakuje
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kazałbyś to zeżreć, po czym dostałbyś w ryj i sam to żarł kozaku z internetu.
Trucie zwierząt to czym haniebny, niegodziwy. Ale druga strona medalu to właściciel zwierzątka. Gdyby wszyscy przykładnie sprzątali po swoich pupilach może nikomu by nie przyszły do głowy takie idiotyczne pomysły.Chyba,że robi to człowiek, który nie toleruje zwierząt??
Nie ma to jak katolicka miłość do bliźniego i brata mniejszego
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Trzeba sobie pupila trzymać na smyczy i w kagańcu jak się wychodzi to nie zje niczego podejrzanego. Takie są przepisy. Aaa i kupę po nim pozbierać jak zrobi.
Rozumiem to że kupy przeszkadzają innym mieszkańcą ale to nie wina tych piesków tylko ich właścicieli że nie sprzątają po swoich pupilach moim zdaniem rozsądniej było by im narobić to samo na wycieraczkę szybciej zrozumieli by problem
Haha była taka sytuacja w filmie Dzień Świra. :)
Coś tu nie pasuje od kilkunastu dni mamy zimę w pełni i wszędzie jest śnieg nawet widać to na zdjęciach z rozmówcami a trutka jest na trawie jak by w środku wiosny
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Hehe a po co się chcesz akurat w lesie umawiać? Grzyby chcesz zbierać?
Na to co prezydent
Pies powinien być przy budzie na łańcuchu tam jest bezpieczny a nie srać na trawnik ludzie w to włażą i się wkurwiają potem różnie reagują najgorzej psychopaci
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mieszkańcy osiedla znajdują kupy na chodnikach. Czy straż miejska wreszcie zajmie się tym problemem?
W zasadzie to jest problem podstawowy który wywołuje inne reakcje. Właściciele psów chodzą z nimi pod cudzy blok żeby zwalić kupę i nic sobie nie robią z tego że psy są nawet spuszczane że smyczy.