Reklama

Zmiany na A4: najpierw drożej, potem bez opłat

Na autostradzie A4 między Katowicami a Krakowem zaczyna się czas zmian, które odczują wszyscy kierowcy korzystający z tej trasy. W najbliższych miesiącach podróżujący zapłacą więcej za przejazd, ale jednocześnie zbliża się moment przełomowy – zakończenie wieloletniego systemu opłat i przejęcie drogi przez państwo. W perspektywie kilku lat oznacza to nie tylko darmowy przejazd dla samochodów osobowych, lecz także jedną z największych modernizacji tej trasy od dekad.

Podwyżki przed końcem systemu bramek

Od kwietnia 2026 roku kierowcy zapłacą więcej za przejazd tym odcinkiem. Stawki wzrosną dla wszystkich kategorii pojazdów – samochody osobowe zapłacą 18 zł za każdą bramkę, co daje 36 zł za przejazd całej trasy. Wyższe opłaty obejmą także transport ciężki.

To jednak ostatni etap funkcjonowania płatnego odcinka w obecnej formule. Autostrada od końca lat 90. pozostaje pod zarządem spółki Stalexport Autostrada Małopolska, która utrzymuje system tradycyjnych punktów poboru opłat.

Koniec koncesji i darmowy przejazd

Przełom nastąpi w marcu 2027 roku. Wtedy wygaśnie umowa koncesyjna, a zarządzanie trasą przejmie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Zgodnie z zapowiedziami rządu, dla samochodów osobowych i motocykli przejazd stanie się bezpłatny.

Reklama

To zmiana, na którą kierowcy czekali od lat – zwłaszcza że mowa o jednej z najbardziej obciążonych tras w południowej Polsce.

Trzeci pas i wielka przebudowa

Równolegle państwowy zarządca przygotowuje się do rozbudowy autostrady. Ogłoszono już przetargi na dokumentację projektową, która ma określić szczegóły inwestycji.

Plan zakłada dobudowę trzeciego pasa ruchu na kolejnych odcinkach. W pierwszej kolejności prace przygotowawcze obejmują fragmenty między Brzęczkowicami a Byczyną oraz dalej w stronę Krakowa. W praktyce oznacza to przebudowę węzłów, mostów i wiaduktów, a także modernizację całej infrastruktury towarzyszącej.

Reklama

Odpowiedź na rosnący ruch

Decyzja o rozbudowie nie jest przypadkowa. Natężenie ruchu na tej trasie od lat rośnie i miejscami przekracza kilkadziesiąt tysięcy pojazdów dziennie. Dwa pasy w każdym kierunku przestają wystarczać, co kierowcy odczuwają szczególnie w okresach wzmożonego ruchu i podczas remontów.

Nowy pas ma poprawić płynność przejazdu i zwiększyć bezpieczeństwo, choć na efekty trzeba będzie poczekać. Zgodnie z harmonogramem zasadnicze roboty budowlane mają ruszyć około 2030 roku.

Przejściowy czas dla kierowców

Najbliższe miesiące będą więc okresem przejściowym. Z jednej strony kierowcy zapłacą więcej za przejazd, z drugiej – zbliża się moment, w którym opłaty znikną całkowicie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama