Święta, zwłaszcza Wielkanoc, czy też okrągłe jubileusze, to takie momenty, w których człowiek na chwilę się zatrzymuje. Patrzy wstecz, myśli o tym, co było, i próbuje zrozumieć, dokąd właściwie zmierza?
Nasz redakcyjny zegar już wkrótce wybije 35 lat. To dobry moment, by przypomnieć sobie drogę, którą przeszliśmy. Ale to nie jest wyłącznie historia naszej redakcji. To także historia Państwa – naszych czytelników, widzów, słuchaczy, osób, które przez te wszystkie lata były z nami, wspierały nas, krytykowały, inspirowały i po prostu były obecne.
Czas jest nieubłagany. Wielu naszych przyjaciół nie ma już dziś z nami. Ze smutkiem wspominam tych, którzy współtworzyli historię naszej małej ojczyzny – autorów, twórców, współpracowników, ale też czytelników, którzy odwiedzali nas w redakcji, przynosili swoje uwagi, dzielili się opiniami, czasem po prostu przychodzili porozmawiać. Dziś wielu z nich już odeszło. Taka jest kolej rzeczy. Nas zapewne także czeka ten sam los, ale póki jesteśmy, warto pamiętać.
A jest co wspominać. To były ciekawe, intensywne, niekiedy trudne, ale bez wątpienia ważne lata. Bo choć żyjemy w naszej małej ojczyźnie – w Jaworznie – to przecież zawsze coś się tutaj dzieje. To miasto pełne energicznych, otwartych ludzi, których można spotkać w różnych zakątkach świata. Często trafiam na osoby z Jaworzna, które wyjechały, realizują ambitne plany, żyją pełnią życia, ale wciąż z sentymentem wracają do rodzinnego miasta. I chyba właśnie w tym jest coś szczególnego – można ruszyć daleko, ale korzenie zostają.
Można też zapytać, jak my odnajdujemy się w roli publicystów i dziennikarzy? Jaki wpływ na miasto ma to, co robimy? W misji naszej firmy zapisaliśmy przed laty, że działamy po to, aby nasze miasto było lepsze. I mimo że od 1991 roku zmieniło się niemal wszystko, to akurat to pozostało niezmienne. Wciąż tak samo rozumiemy swoją rolę. Jaworzno zmieniło się przez te lata ogromnie – i trzeba uczciwie powiedzieć, że w wielu aspektach na lepsze.
Nie oznacza to jednak, że zawsze było łatwo. Wręcz przeciwnie. Przez wiele lat stawiano nas w kontrze do apodyktycznego samorządu. Niechęć władzy wobec lokalnych mediów bywała aż nadto widoczna. Z jednej strony mobilizowało nas to do jeszcze uważniejszej pracy, do patrzenia władzy na ręce i wytykania złych pomysłów. Z drugiej – to nadal przejaw arogancji oraz zepsucia, które niestety często pojawiają się tam, gdzie władza zbyt długo nie spotyka się z prawdziwą kontrolą.
Nie wiem, dlaczego lokalna władza tak często nie lubi lokalnych mediów. No, ale kiedy rozmawiam o tym z wydawcami z innych miast, słyszę właściwie to samo: to nie jest wyjątek, to reguła. Nasz prezydent nie odbiega tu specjalnie od innych. Jego czas zresztą także kiedyś minie.
Nasz również. Media lokalne w formule, do której przyzwyczajeni są czytelnicy od lat, nie będą trwały wiecznie. I warto sobie to powiedzieć wprost. Czy to źle? Niekoniecznie. Świat się zmienia, a my razem z nim.
Patrzę na to jednak z umiarkowanym optymizmem. Nadal chcemy dostarczać Państwu dobrych treści. Chcemy się zmieniać, ale nadal słuchać sugestii, przyjmować krytykę i wyciągać z niej wnioski. Zamierzamy robić wszystko, by przekazywać informacje zarówno w tradycyjnej gazetowej formie, jak i w nowoczesny, cyfrowy sposób.
Zmienia się u nas wiele. Organizujemy się na nowo, uczymy się, rozwijamy. Prowadzimy dwa duże projekty technologiczne, które – co nas szczególnie cieszy – przynoszą korzyść nie tylko nam, ale mogą służyć całej branży i są wdrażane również w innych wydawnictwach. Pracujemy nad dostępnością treści cyfrowych na wielu platformach. Ten świat rozwija się tak szybko, że wyzwań z pewnością nam nie zabraknie, ale sens pozostaje ten sam.
Zawsze chodzi o naszą małą ojczyznę i o jej mieszkańców. Mamy prawo wiedzieć, co dzieje się w Jaworznie. Mamy prawo pytać. Mamy prawo krytykować złe pomysły. Musimy też mieć odwagę przyjmować krytykę wówczas, kiedy sami popełniamy błędy.
Dlatego dziś chcę po prostu powiedzieć Wam: DZIĘKUJEMY! Dziękujemy wszystkim naszym czytelnikom i odbiorcom – na każdej platformie. Zarówno tym, którzy są nam życzliwi, jak i tym, którzy patrzą na nas surowo. Dziękujemy za obecność, za uwagę, za inspirację, za krytykę, za codzienny impuls do pracy. To wszystko sprawia, że chcemy robić więcej i lepiej. Po to, by nasze miasto było lepsze.
Media lokalne przetrwają. Jeszcze nie wiemy, w jakiej dokładnie formule, bo na to pytanie odpowie dopiero czas. No, ale wierzę, że przetrwają, bo są potrzebne. A dziś przede wszystkim dziękujemy za ostatnie 35 lat i życzymy Państwu zdrowia, spokoju oraz wszelkiej pomyślności, szczególnie w ten nadchodzący świąteczny czas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Media przetrwają napewno ale mazutowy chłop chyba już nie? Alleluja amen
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Franek" złóż aplikację do gazety, może cię zatrudnią i będziesz pisał artykuły jak profesor Miodek i robił zdjęcia jak fotograf artystyczny. Na razie tylko obrażasz i wystawiasz sobie złą opinię.Pozdrawiam.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jednak nie dostaniesz tej pracy, bo nie piszesz piękną polszczyzną i też robisz błędy. Pozdrawiam.
Pani Węronicę życzę mnięj litęręk "ę" w tękstach.
A kto ci 'Normalny mieszkaniec Jaworzna' powiedział ze chce tam robic? Jak bym chciał z gown..m pracować to wolał bym szambiarką jeździć niż u was w redakcji siedzieć
Szambiarka to wg. mnie to za wysoki level. Pozdrawiam
Media przetrwają napewno ale mazutowy chłop chyba już nie? Alleluja amen
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Franek" złóż aplikację do gazety, może cię zatrudnią i będziesz pisał artykuły jak profesor Miodek i robił zdjęcia jak fotograf artystyczny. Na razie tylko obrażasz i wystawiasz sobie złą opinię.Pozdrawiam.