Filip Surowiak awansował do serii FIM Moto Junior World Championship (Junior GP) po znakomitym sezonie w British Talent Cup. Młody zawodnik, który zdobył w ubiegłym sezonie wicemistrzostwo, stawia kolejne kroki w swojej sportowej karierze.
Awans do wyższej serii wyścigowej odbył się w ramach programu Talent Promotion prowadzonym przez Dorna Sport, organizację zajmującą się motocyklowymi mistrzostwami świata. Co roku organizacja wybiera kilku utalentowanych kierowców z imponującymi wynikami, aby ci spróbowali swoich siły poziom wyżej.
To wszystko się nazywa Road to MotoGP, droga do MotoGP. No i właśnie dla mnie to jest ten następny krok, więc mnie wybrali, żebym awansował – mówi nam Filip Surowiak
W ubiegłym sezonie wygrał siedem wyścigów w sezonie, raz był drugi, a pięć razy stanął na najniższym stopniu podium podczas zmagań British Talent Cup (od przyszłego sezonu seria zmienia nazwę na Moto4 British Talnt Cup), czym zapewnił wicemistrzostwo i awans do FIM Moto Junior World Championship (Moto3 Junior).
Pokazałem ewidentnie w tym sezonie, że byłem najszybszy, mimo tego, że nie wygrałem, ale najwięcej sesji skończyłem na pierwszym miejscu. Najwięcej razy wygrałem wyścigi i pokazałem, że no że byłem najmocniejszy. To, że mi się nie udało tego wszystkiego wygrać, to wiesz, no kilka razy też miałem wypadki, trochę presja. Najwięcej pracy włożyłem i nie tylko ja widziałem, ale ludzie wokół mnie też i widocznie ci z Dorny też to widzieli – mówi Filip.
Choć o awansie wiedział już od ostatniego wyścigu, to informacją tą nie mógł się na razie podzielić publicznie, Emocję trochę już opadły i zaczynają się przygotowania do wielkiego sportowego wyzwania. Przyszły sezon jednak zacznie się dość późno, bo dopiero w maju.
Level właściwie jest strasznie wysoki, zwłaszcza w tym roku. No i motocykle są mocniejsze niż na tym, co się ścigałem w tym roku. Wszystko bardziej profesjonalne, motocykle, drużyna – mówi Filip.
Pod względem przygotowania fizycznego Filip pozostaje jednak spokojny
Fizycznie to wszystko tak samo, bo w tym roku to zadziałało, wydaje mi się, że perfekcyjnie. nie miałem żadnych problemów fizycznie – mówi Filip.
Planuje jednak wskoczyć na jeszcze wyższy poziom, choć zdaję sobie sprawę, ze będzie to trudne wyzwanie. Pierwszy wyścig odbędzie się 24 maja na słynnym torze w Barcelonie. Później zawodnicy zmierzą się w Portugali, ponownie w Hiszpani, gdzie odbędą się aż trzy rundy w sezonie, Francji i Portugalii.
Wielkie gratulację dla Filipa. Trzymamy kciuki za kolejne sukcesy i życzymy powodzenia w nowym wyzwaniu!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie