Reklama

Ile naprawdę kosztuje zakup mieszkania — lista opłat, o których kupujący dowiadują się za późno

Ile naprawdę kosztuje zakup mieszkania — lista opłat, o których kupujący dowiadują się za późno

Cena z ogłoszenia to nie jest kwota, którą trzeba mieć na koncie. Do niej dochodzi zestaw opłat, prowizji i podatków, które przy przeciętnej transakcji potrafią dołożyć kilka procent wartości nieruchomości — a więc kilkanaście tysięcy złotych przy mieszkaniu za pół miliona.

Najgorszy moment na odkrycie tych kosztów to wizyta u notariusza. Poniżej pełna lista pozycji, które warto policzyć, zanim złożysz ofertę.

Podatek: PCC albo VAT, zależnie od rynku

To pierwsza i największa różnica między rynkiem wtórnym a pierwotnym.

Kupując mieszkanie z drugiej ręki, płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych — 2% wartości rynkowej nieruchomości. Pobiera go notariusz przy akcie i odprowadza do urzędu skarbowego. Przy mieszkaniu za 400 tysięcy złotych to 8 tysięcy, których nikt nie rozłoży na raty.

Reklama

Kupując od dewelopera, PCC od lokalu nie płacisz — w cenie zawarty jest już VAT. To nie znaczy jednak, że rynek pierwotny wychodzi taniej: oszczędność na podatku zwykle zjada koszt wykończenia mieszkania w stanie deweloperskim, o którym niżej.

Osobna sprawa to zwolnienie z PCC przy zakupie pierwszego mieszkania na rynku wtórnym — obowiązuje pod określonymi warunkami i warto sprawdzić je u notariusza przed transakcją, bo potrafi zmienić rachunek o kilka tysięcy.

Taksa notarialna i opłaty sądowe

Wynagrodzenie notariusza za sporządzenie aktu ma ustawowy limit maksymalny, określony rozporządzeniem, i rośnie schodkowo wraz z wartością nieruchomości. Do taksy dolicza się VAT 23% oraz opłatę za wypisy aktu, liczoną za każdą stronę.

Reklama

Warto wiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, przy sprzedaży lokali mieszkalnych zastosowanie ma obniżona stawka — nie zawsze pełne maksimum. Po drugie, taksę poniżej ustawowego limitu można negocjować, zwłaszcza przy droższych transakcjach; kancelarie mają tu pewną swobodę.

Do tego dochodzą opłaty sądowe za wpis prawa własności do księgi wieczystej, a przy kredycie również za wpis hipoteki. Obie pobiera notariusz i przekazuje do sądu.

Koszty kredytu, których nie widać w racie

Jeśli finansujesz zakup kredytem hipotecznym, do budżetu startowego trzeba doliczyć pozycje jednorazowe:

Reklama
  • prowizja za udzielenie kredytu — procent od kwoty, zależny od banku i oferty,
  • operat szacunkowy, czyli wycena nieruchomości na potrzeby banku,
  • ubezpieczenia — nieruchomości, pomostowe do czasu wpisu hipoteki, czasem na życie,
  • opłata przygotowawcza i koszt wpisu hipoteki do księgi wieczystej.

Te kwoty ponosisz na starcie, niezależnie od wysokości raty. Przy przeciętnym kredycie potrafią złożyć się na kilka tysięcy złotych, a ich wysokość różni się między bankami na tyle, że warto porównać kilka ofert, zanim wybierzesz.

Prowizja biura nieruchomości

Jeśli kupujesz przez pośrednika, wynagrodzenie biura reguluje umowa pośrednictwa — to procent od wartości transakcji, płatny przez stronę wskazaną w umowie. W zamian biuro weryfikuje stan prawny nieruchomości, prowadzi negocjacje i pilnuje formalności aż do aktu notarialnego.

Reklama

Dla kupującego kluczowa jest tu weryfikacja: to ona ogranicza ryzyko nabycia mieszkania z niespłaconą hipoteką, zameldowanym lokatorem albo wadą prawną, o której sprzedający nie wspomniał.

Wykończenie i remont — największa niewiadoma

Przy mieszkaniu w stanie deweloperskim mówimy o podłogach, drzwiach wewnętrznych, białym montażu, oświetleniu i zabudowie kuchennej. To zwykle najpoważniejszy koszt dodatkowy całej transakcji i jednocześnie ten, który najłatwiej niedoszacować.

Na rynku wtórnym rozpiętość jest większa: od odświeżenia ścian po wymianę instalacji w kilkudziesięcioletnim budynku. Dlatego mieszkanie „do remontu" w atrakcyjnej cenie bywa droższe od gotowego — jeśli nie policzy się prac razem z ceną zakupu.

Reklama

Opłaty, o których łatwo zapomnieć

Na koniec pozycje, które rzadko trafiają do kalkulacji, a realnie obciążają budżet:

  • ubezpieczenie nieruchomości, wymagane przy kredycie,
  • bieżący czynsz i zaliczki na media od dnia przejęcia lokalu,
  • ewentualne zaległości poprzedniego właściciela — warto sprawdzić je u zarządcy przed zakupem,
  • przeprowadzka i podstawowe wyposażenie,
  • zadatek wpłacany przy umowie przedwstępnej, który zamraża część środków na kilka tygodni.

Jak policzyć to sensownie

Praktyczna zasada brzmi: do ceny z ogłoszenia doliczyć kilka procent na koszty transakcyjne i osobno oszacować wykończenie lub remont. Dopiero ta suma mówi, na jakie mieszkanie faktycznie Cię stać — i pozwala uniknąć sytuacji, w której cały wkład własny idzie na akt notarialny, a na podłogi nie zostaje nic.

Szczegółowe zestawienie poszczególnych opłat wraz z wyjaśnieniem, kto je ponosi i kiedy da się je obniżyć, opisuje w swoim poradniku Gobud Nieruchomości — warto przejrzeć je przed pierwszą wizytą u notariusza.

Reklama

Zakup mieszkania to dla większości osób największa transakcja w życiu. Im wcześniej pełny rachunek trafi na kartkę, tym mniejsza szansa, że coś zaskoczy w najmniej odpowiednim momencie. Aktualne oferty i dalsze poradniki znajdziesz na gobud-nieruchomosci.pl.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości