W Jaworznie zniknął jeden z najbardziej obleganych motoryzacyjnych „punktów towarzyskich”. Na parkingu przy Miejskim Centrum Integracji Transportu ładowarki do samochodów elektrycznych zostały wyłączone. I to nie byle jak – po cichu, w grudniu. Mamy luty, a prądu jak nie było, tak nie ma.
Skończył się projekt unijny, skończyło się darmowe ładowanie. Proste równanie. Wraz z końcem okresu trwałości projektu MCIT wygasła też energia – przynajmniej ta bezpłatna.
Wcześniej przy ładowarkach działał nieformalny komitet kolejkowy. I to jaki! Kierowcy znali się z widzenia, wymieniali numerami telefonów, ustalali kto kończy ładowanie i dawali sobie sygnał: „możesz podjeżdżać”. System działał sprawniej niż niejedna aplikacja. Zero aplikacji, zero rezerwacji – czysta sąsiedzka logistyka.

Na policji nie było żadnych zgłoszeń o awanturach czy przepychankach. Wręcz przeciwnie – wśród kierowców krążyła anegdota, że nawet funkcjonariusze korzystali z tych ładowarek. Atmosfera bardziej piknikowa niż konfliktowa.
Ale najwyraźniej komuś ten społeczny system nie przypadł do gustu. Może nie miał numeru do „kolejkowej grupy”? Może ominęła go SMS-owa lista rezerwowa? Trudno powiedzieć.
Trzeba też uczciwie dodać: to były ładowarki wolne, raczej „na podratowanie” niż na pełne tankowanie prądem. Doładować się – proszę bardzo. Ale do pełna? Osiem godzin postoju nikogo tu nie dziwiło. To nie była szybka stacja rodem z autostrady, tylko miejska przystań energetyczna.

MZDiM zapowiada nowy model, komercyjny i z zewnętrznym operatorem. Od grudnia minęły już dwa miesiące, więc najwyraźniej sprawa wymaga solidnego namysłu. Kierowcy przez ten czas jakoś musieli sobie radzić. Bo przecież trudno było ogłosić: „prosimy nie jeździć do wiosny”.
Teraz pozostaje pytanie: co dokładnie wróci? Jeśli będzie to szybka ładowarka z prawdziwego zdarzenia, taka która faktycznie skróci czas postoju – wtedy trzeba będzie przyklasnąć i pogratulować. Serio.

Bo jeśli ma być tylko płatna wersja tego, co było wcześniej, to komitet kolejkowy może jeszcze zatęsknić za dawnymi, darmowymi czasami. Na zdjęciu jeszcze stare ładowarki.
Aktualnie 9 luty 2026 - ładowarek brak.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jaw.pl jest w stanie zrobić nawet najbardziej absurdalnego fikołka byle dopierdzielić aktualnej władzy xD To nie jest prywatna własność tych osób żeby sobie prywatnie kolejki tworzyli. Nie wiem co tu trudnego do zrozumienia. Swoim działaniem całkowicie uniemożliwiali lub bardzo utrudniali korzystanie z ładowarki osobom niezaznajomionym z, pochwalanym przez redaktora, procederem.
A ja sam bym was cwele załadował do pełna
Wszyscy skaczą sobie do gardeł i przerzucają winą. Jedni krzyczą, że ktoś „ładował się za darmo”. Tylko czy było to zakazane? I kto w ogóle postawił darmowe ładowarki — czy po to, by realnie służyły mieszkańcom, czy by nabić sobie PR kosztem „zielonych haseł” i później naciągać tych samych ludzi? Drudzy atakują dziennikarzy, że za wszelką cenę chcą pisać źle o władzy. A może zamiast strzelać do posłańca, warto zadać jedno, podstawowe pytanie: ile pieniędzy miasto na to dostało i ile faktycznie wydało? Bo jeśli ktoś z włodarzy zdecydował się postawić takie ładowarki, to chyba nie po to, żeby stały martwe. Chyba że hasło „elektromobilność” było tylko marketingową wydmuszką — ładną na banerach, pustą w praktyce. Coraz wyraźniej wygląda na to, że miasto po prostu położyło lagę na mieszkańców, a wszystkie głośne obietnice, które miały zachęcać do życia tutaj, są dziś po cichu gaszone. Bez wyjaśnień. Bez odpowiedzialności. Bez wstydu.
Swojego kumpla kirka spytaj
Naprawdę zdziwiłbyś się, kto jest moim kumplem ???? Napisałem to, bo jeden z „dziennikarzy gazety wlodarzy "postanowił przykryć prawdziwy problem, tworząc wygodną, ale kompletnie fałszywą narrację. Zamiast rzetelności dostaliśmy tekst o rzekomym „żerowaniu na mieszkańcach” i bajki o „wybrańcach”, którzy jako jedyni mogli się ładować. Ą przecież ladowarki miały ładować 3x szybciej niż ładowały i na to poszła dotacja? wiec kto na kim rzerowal? Fakty są proste i łatwe do sprawdzenia — tylko trzeba chcieć. Mam samochód elektryczny od pięciu miesięcy. Nie należałem do żadnego układu, a jednak sie ładowałem . Tak, czasem trzeba było podjechać kilka razy, ale ładowanie było możliwe i nikt nikogo nie przeganiał. To całkowicie obala tezę, którą próbuje się sprzedać mieszkańca. Zanim ktoś zacznie publicznie szczuć ludzi i lać jad, wypadałoby wykonać elementarną pracę dziennikarską: porozmawiać z użytkownikami, sprawdzić fakty i dopiero wtedy pisać. Tu tego zabrakło — zamiast tego mamy publicystykę pod tezę i tekst skrojony pod potrzeby przykrycia niewygodnego tematu. I tak, nie sądziłem, że to napiszę, ale jako użytkownik elektryka dziękuję redakcji CT za to, że jako jedyna podjęła temat uczciwie. W przeciwieństwie do „gazety włodarzy”, która sprawę opisała po łebkach, w dużej części zmyślając rzeczywistość, żeby zamieść pod dywan konkretne zaniedbania i zwykłe dziadostwo
To może żeby było sprawiedliwie i bez wykluczenia powinny stać też kanistry z ropą i benzyną. Przecież właścicielom samochodów się należą tak jak miejsce parkingowe 5 metrów od domu
Proszę pamiętać ze promocja elektryków jest sponsorowana przez UE z czego Jaworzno sprytnie skorzystalo. Zakładam ze jak UE bedzie namawiało do paliwa na pewno takie banki mogo stać. A co do elektryków zawsze mozna nabyć takiego elektryka aby korzystać z takich promocji.
Nie rozumiem, dla czego My mamy dopłacać z publicznych pieniędzy ludziom, których stać na drogie elektryczne samochody, za darmowe ładowanie energią elektryczną ich samochodów ? Czy posiadacze starszych samochodów spalinowych mogą liczyć na parkingu na darmowe 10 L paliwa, na koszt miasta ?
Problemem było to, że powstała patologia w której niewielka grupka najbardziej zaradnych mieszkańców Jaworzna i okolic, sprywatyzowała sobie publiczne mienie. Na co miasto oczywiście brakiem zainteresowania i pozostawieniem ładowarek bez regulaminu, dozoru i nadzoru całkowicie pozwoliło. A miło nie było. Nie byłeś członkiem prywatnej grupy na Telegramie? Nie myśl sobie ze uda ci się załadować. Jak nie prośbą, to sugestią, ale było to artykułowane - nie twoja kolej. Załączam zdjęcia, gdzie Pan z Toyoty RAV 4 zakładał blokadę rowerową na port ładowania, żeby nikt nawet nie próbował mu zrobić psikusa, bo teraz była jego kolej. Tak przecież wynika z jego prywatnego harmonogramu. Tekst jest absurdalny, miasto zrobiło jedyną sensowną rzecz likwidując ładowarki. Może ktoś w urzędzie nie chciał zostać bohaterem reportażu TVN24 niczym urzędnicy z Nadarzyna, nie wiem, ale decyzja właściwa. Najlepiej dla wszystkich byłoby gdyby Tauron został partnerem, i dostarczył ładowarki z preferencyjnymi cenami, nieco niższym od rynkowych AC. Przykładowo kopalnia ma dobre ceny 1,49PLN na swoich ładowarkach, myślę że taka cena powodowałaby zdrowy popyt.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jaw.pl jest w stanie zrobić nawet najbardziej absurdalnego fikołka byle dopierdzielić aktualnej władzy xD To nie jest prywatna własność tych osób żeby sobie prywatnie kolejki tworzyli. Nie wiem co tu trudnego do zrozumienia. Swoim działaniem całkowicie uniemożliwiali lub bardzo utrudniali korzystanie z ładowarki osobom niezaznajomionym z, pochwalanym przez redaktora, procederem.
A ja sam bym was cwele załadował do pełna