Dwukrotna mistrzyni Śląska w zapasach kobiet i tegoroczna mistrzyni Śląska w judo nie tracąc punktu zwyciężyła w Otwartych Mistrzostwach Gliwic w Judo, które zgromadziły zawodników z kilkunastu klubów z Polski i z Republiki Czech.
Jaworznianka z powodzeniem stosowała rzut biodrowy, podcięcie oraz trzymanie opasujące, które pozwalało jej zakończyć pojedynek przed regulaminowym czasem walki. Najbardziej zaciętym okazało się starcie z silną fizycznie i potrafiącą doskonale bronić się przed upadkiem Polą Grzegórzko z klubu sportowego „Budowlani” Sosnowiec, która w Mistrzostwach Śląska była trzecia. Kaja trenująca pod okiem swego taty sztukę walki Guja Jiujutsu w Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan Jaworzno w starciu z reprezentantką Zagłębia trzykrotnie wykonała rzut lecz za każdym razem zwinna rywalka z Sosnowca wykręciła się padając przodem na matę. Starcie zakończyło się bezpunktowym remisem i sędzia zarządził dogrywkę „Golden Score” – walka do pierwszej punktowanej akcji, w której lepszą okazała się przedstawicielka Guja Jiujutsu, która skutecznie zastosowała szybkie podcięcie ko soto gari i ustaliła wynik tego spotkania na swoją korzyść.
Pozostałe zawodniczki startujące w kategorii do 36 kg nie były wstanie nawiązać wyrównanej walki z jaworznianką. Kaja Guja stanęła na najwyższym stopniu podium a za nią uplasowała się wspomniana Pola Grzegórzko. Trzydzieści cztery lata wcześniej, również w kwietniu lecz w Mysłowicach na macie potykali się ojcowie obu zawodniczek. Wówczas lepszym okazał się Tomasz Guja zwyciężając przed czasem Roberta Grzegórzkę z ks „Budowlani” Sosnowiec. Trzecie miejsce w Gliwicach przypadło Zofii Smykla z „Tornado” Świętochłowice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze