Jeszcze tym razem będę się poruszał się po Śródmieściu. Po prostu w drodze do Katowic, gdzie miałem wziąć udział w spotkaniu poświęconym różom w jakimkolwiek mieście odbyłem krótki spacer tytułową ulicą od skrzyżowania z ulicą Obrońców Poczty Gdańskiej po rynek. Nie ważne czy mamy do czynienia z dalekimi kresami czy też śródmiejską ulicą, zawsze można zauważyć coś ciekawego.
W okolicy przystanku znajduje się otwarta trawiasta przestrzeń. Często ją dokumentuję. Tym razem przede wszystkim zwracam uwagę na agresywnie przyciętego dęba szypułkowego. Drzewo walczy o życie. Zapewne pożyje jeszcze jakiś czas, ale nie ma szans do osiągniecie sporego wieku. Drugim drzewem jest tutaj robinia akacjowa odbijająca pędami odroślowymi. Z pozostałej zieleniny wyróżniają się liczne trawy. Z nich najbardziej okazałym gatunkiem jest kupkówka pospolita. Inne gatunki godne uwagi to jeżyna popielica, rdestowiec japoński oraz winobluszcz zaroślowy. Są pokrzywy, jest bylica pospolita, jest sporo mniszków. Kwitnie już koniczyna łąkowa. Generalnie pojawia się coraz więcej gatunków wczesnego lata, chociaż mamy pełnię wiosny. Rośliną szczególnie godną uwagi jest żółto kwitnący kozibród łąkowy mniejszy. To takson rodzimy dla flory zachodniej i środkowej Europy. U nas uchodzi za gatunek nieczęsto widywany przede wszystkim z środowiskach antropogenicznych. Najbardziej wyróżniającą cechą są listki okrywy koszyczka wyraźnie dłuższe od kwiatów języczkowych. Tym niemniej wielu nie odróżnia go od taksonu typowego. Ten ma listki okrywy koszyczka co najwyżej równe długości kwiatów języczkowych.
Pobocza ulicy Słowackiego to niemalże kamienna pustynia. Tutaj najbardziej kwitnąco wyglądał prosienicznik szorstki. Ten gatunek posiada rozetkę liści o głębokich zatokowatych wcięciach. Ich powierzchnia jest silnie szorstko owłosiona. Z rozetki wyrastają liczne rozgałęzione łodyżki z okazałymi koszyczkami. Kwiaty prawie tak jak u mniszka są barwy żółtej. Inną ważną cechą są wyraźnie owłosione listki okrywy. Drugim żółto kwitnącym gatunkiem jest kuklik pospolity z rodziny różowatych. Teraz rzucę łaciną. W przypadku tych roślin zauważam porażenie przez mączniaka z gatunku Podosphaera aphanis. Co więcej, wiele wskazuje na to, że choroba jest chora, ponieważ poraża są pasożyt Ampelomyces quisqualis. Ponadto na poboczach lokalnie pojawia się trzcinnik piaskowy oraz jęczmień płonny. Do tego dochodzi lucerna nerkowata. I innej zieleniny wyróżniają się sałaty kompasowe. Na kamiennym murku tak jak w wielu miejscach Jaworzna pojawia się paproć zanokcica murowa.
Po dotarciu na rynek przede wszystkim zwróciłem uwagę na kwitnące irgi Dammera. To zimozielony krzew rodem z Chin. Wyróżniają do zimozielone eliptyczne liście bardzo błyszczące od góry. Ich brzegi się podwijają. Kwiaty naszej bohaterki są w miarę okazałe z racji średnicy dochodzącej do 10 mm średnicy. Obecnie jest pora jej obfitego kwitnienia. Dopiero w domu przeglądając zdjęcia zauważyłem na liściu małego czarnego pająka o ciele długości do pół centymetra. Jest nim tytułowy pyrgun nazielny, podobno pospolity w naszym kraju przedstawiciel rodziny skakunowatych. Generalnie jest on typowym mieszkańcem palearktyki. Wyróżnia się bardzo wyraźnym dymorfizmem płciowym. Ten, z racji barwy ciała jest samcem. Ten gatunek nie buduje sieci, tylko aktywnie poluje na stawonogi nierzadko większe od siebie. Podczas polowania przemieszcza się szybko, skacząc z liścia na liść. Przynależność rodzinna zobowiązuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze