Reklama

Klub To i Owo – spotkanie z ks. Mirkiem Toszą

W Klubie To i Owo piątki przebiegają pod znakiem spotkań pt. „Warto wiedzieć”. Banalnie sprawę ujmując to spotkania z ciekawymi ludźmi. To nie określenie na wyrost, to ludzie naprawdę nietuzinkowi. Tym razem w piątek 24 kwietnia zaproszono w ramach tego spotkania ks. Mirka Toszę, założyciela Stowarzyszenia „Wspólnota Betlejem”.

- Po pierwsze ksiądz Tosza prowadzi wspólnotę Betlejem. Ona w tym roku ma jubileusz 30-lecia, więc warto wysłuchać osoby, która założyła tą wspólnotę, prowadzi ją już 30 lat - uzasadnia zaproszenie Antoni Polak, kierownik Klubu. - Dobrze usłyszeć coś o początkach, o tym jak mu się kieruje tą wspólnotą i o tym, jakie ma plany na przyszłość. A poza tym to jest człowiek niezwykły. 
To jest człowiek ludzi biednych, człowiek ludzi wykluczonych, człowiek ludzi z problemami, który daje tym ludziom nadzieję w tej wspólnocie. Nie tylko to, że mają schronienie, ale oni tam pracują, robią piękne rzeczy. A więc ksiądz Tosza jest takim, jak ktoś powiedział o nim, a to była dziennikarka, że on jest takim współczesnym świętym.

Reklama

Wspólnota Betlejem nie jest zwykłą noclegownią, dzieją się tam rzeczy oryginalne. Wspólnota wyróżnia się więc pośród innych podobnych miejsc, w których wyciąga się pomocną dłoń do potrzebujących, ubogich, bezdomnych.

- Pewnie gdyby się dokładnie przyjrzeć innym wspólnotom i poznać jak działają, to myślę, że jednak więcej byłoby cech wspólnych niż tych, które nas wyróżniają – mówi ks. Mirek Tosza. - To co podkreślamy zawsze, że jesteśmy domem. Często jakby ta pomoc ludziom bezdomnym skupia się na tworzeniu ośrodków, noclegowni, domów wsparcia czy takiej instytucjonalnej pomocy, my raczej jesteśmy domem i staramy się budować relacje podobne, zbliżone jakby do tych relacji domowych. To nas na pewno wyróżnia.
Wyróżnia nas też to, że chcemy się utrzymywać z pracy własnych rąk, czyli nie liczymy w pierwszym rzędzie na to, że ktoś da nam pieniądze na życie, dlatego że pomagamy bezdomnym, tylko bardzo mocno aktywizujemy samych bezdomnych i mówimy, że to nie jest tylko ten postulat jakby ze sprawiedliwości, ale też jakby z honoru, tak jak ks. Tischner powiedział, że człowiek ma honor. No i honorową rzeczą jest, jeśli mężczyzna sam zapracuje na swoje utrzymanie, jeżeli może zapracować. 
Więc na pewno to, że się staramy od 30 lat z konsekwencją utrzymywać przede wszystkim z pracy własnych rąk, co nie jest oczywistością przy pomocy ludziom bezdomnym. 
Też to, że kładziemy duży nacisk na to, że jest dla nas bardzo ważne, żeby nie dzielić ludzi na potrzebujących i na tych, którzy zaspokajają ich potrzeby, ale jednak każdy z nas jest potrzebujący, każdy z nas jest darczyńcą i też to mówimy bezdomnym, że nawet jeśli macie niewiele czy wręcz bardzo mało, no to jeszcze nie jest powód tego, żebyście się nie dzielili tym, kim jesteście, co macie choćby w postaci waszych talentów i czasu.

Reklama

Działania ks. Toszy znajdują wielu zwolenników, donatorów i wspierających. Trudno zarzucić całej ekipie Wspólnoty Betlejem cokolwiek złego. Nic dziwnego, że opinie klubowiczów o ks. Toszy są wyłącznie pochlebne.

Pani Ania mówi, że to „bardzo zasłużona osoba, pomagająca cały czas osobom, które wymagają pomocy. Tak dosłownie to osoba z charakterem, taka otwarta na wszystkich, jest taki bardzo ludzki”.

- Obserwuję od jakiegoś czasu jego poczynania i wydaje mi się, że robi wspaniałe rzeczy – mówi pani Agata. - Zajmuje się ludźmi bezdomnymi i pomaga im, to jest coś wspaniałego, o co w dzisiejszych czasach ciężko, jest to rzadkością.

Reklama

Pan Jan zna ks. Toszę od czasów, gdy ten był małym chłopcem. Wspólnota Betlejem to zdaniem pana Jana bardzo dobra rzecz, bo „tam kupa ludzi się już przewinęła. Ks. Tosza ma charakter, co postanowi, to zrobi. Takich ludzi potrzeba”.

W opinii pana Ryszarda „ks. Tosza ma wspaniały charakter, a to działa też na jego korzyść na niwie i kościelnej i społecznej, i jego działalności charytatywnej. Wszystko układa się w taką piękną całość, przynosi przy okazji sławę i miastu, bo okazuje się, że Wspólnota Betlejem jest znana i doceniana w szerokich kręgach, nawet na szczytach władzy”.

Reklama

Pan Benek, jak o sobie mówi człowiek niereligijny, twierdzi, że ks. Tosza to wspaniały człowiek.
- Kiedyś ja tam ze dwa razy byłem u nich – mówi pan Benek. - Cenię go za jego działalność, za to co robi, bo tak powiedziałem poza sprawami religijnymi, to co robi, to jest naprawdę wielkie, wielkie, niesamowite. Wspomaga ludzi. Między innymi takich jak ja, bo ja też się wywodzę niestety, o czym wszyscy wiedzą na świecie z tego środowiska. Ks. Tosza to osoba niesamowicie inteligentna, przebojowa, otwarta, rzeczowa, przede wszystkim dobra.

Reklama

Pani Bogusława mówi, że ks. Tosza to wspaniały człowiek, który rozumie życie, który rozumie ludzką niedolę, ludzką biedę. - Bardzo dobrze, że jest taki ktoś, kto potrafi tymi ludźmi się zaopiekować – dodaje pani Bogusława. - Oni też się odwdzięczają, bo prawdopodobnie ci mężczyźni robią bardzo dobrą robotę. Nawet jeszcze można pochwalić za to, że mają jak gdyby zapłatę, robią przepiękne rzeczy. Kiedyś dzwonił do mnie znajomy z Paryża i mówi: "Proszę pozdrowić księdza Toszę". Skąd ty go znasz? - pytam. No przecież to jest mój znajomy. Był na rekolekcjach w Paryżu - zakończyła pani Bogusława. 

Reklama

To piątkowe spotkanie w Klubie To i Owo, jak zwykle dostarczyło klubowiczom wielu dobrych wrażeń i pozytywnych emocji. Dobrze pomyśleć sobie, że świat bywa zwyczajnie dobry, nawet jeśli znajdą się tacy, którzy myślą inaczej. Takie złe opinie należy zapisać na liście: to, co mamy w nosie.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/04/2026 13:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości