Czy plac zabaw może na chwilę zamienić się w salę koncertową? W piątkowe popołudnie, 17 lipca, mieszkańcy Jaworzna przekonali się, że zdecydowanie tak. W ramach ogólnopolskiego projektu „Bach w piach” muzycy Orkiestry Muzyki Nowej zagrali trzy kameralne koncerty na placach zabaw wybranych przez samych mieszkańców.
Muzyczne flashmoby odbyły się w Parku im. Polskich Lotników na Osiedlu Stałym, Parku Podłęże oraz na osiedlowym placu zabaw na Podłężu. Każde z tych miejsc zostało wcześniej zgłoszone przez mieszkańców, którzy uznali, że właśnie tam warto zaprosić muzykę.
Ogólnopolski projekt „Bach w piach”, realizowany przez Gildię Muzyki Nowej i Fundację MEAKULTURA, udowadnia, że muzyka klasyczna i współczesna nie potrzebuje estrady ani biletów. Wystarczy odrobina przestrzeni, otwartość słuchaczy i artyści gotowi wyjść poza mury filharmonii.
Koncerty miały charakter interaktywny. Dzieci nie tylko słuchały, ale również komentowały, zadawały pytania i spontanicznie reagowały na to, co działo się wokół nich. Równie zaangażowani okazali się dorośli, którzy zatrzymywali się podczas spacerów, przysiadali na ławkach i z ciekawością wsłuchiwali się w kolejne utwory.
Szczególnie gorąco publiczność zareagowała w Parku Podłęże. Po zakończeniu programu rozległy się prośby o bis. W odpowiedzi flecistka Alicja Molitorys wykonała solo słynną „Badinerie” Jana Sebastiana Bacha, nagrodzoną gromkimi brawami.
Program koncertów łączył muzykę dawną z współczesną. Obok utworów Bacha zabrzmiał „Working Song” holenderskiego kompozytora Wila Offermansa – niezwykły utwór na flet i… piłę ręczną. Dla wielu słuchaczy było to największe zaskoczenie koncertu. Niecodzienne brzmienie i sposób jego wykorzystania wywoływały zdziwienie, uśmiechy i liczne pytania publiczności.
Zupełnie odmienny nastrój przyniósł fragment „Mojej shikantazy” Joanny Szymali w opracowaniu na flet, skrzypce i kontrabas – utworu o medytacyjnym, wyciszonym charakterze, który stworzył chwilę skupienia nawet w gwarnej przestrzeni parku.
W koncertach wystąpili Alicja Molitorys (flet), Dominik Kossakowski (skrzypce) oraz Łukasz Bebłot (kontrabas). To właśnie największy z instrumentów wzbudzał ogromne zainteresowanie najmłodszych słuchaczy.
W Parku im. Polskich Lotników dzieci bez wahania rozpoznały kontrabas. – Pamiętamy go z lekcji muzyki! – wołały z dumą. Jeszcze bardziej zaskoczył pięcioletni chłopiec z Parku Podłęże, który na widok instrumentu natychmiast wykrzyknął: „O, kontrabas!”, po czym zaczął udawać grę. W rozmowie z muzykami opowiadał z przejęciem, że marzy o nauce gry na tym instrumencie, choć – jak sam żartobliwie stwierdził – rodzice nie chcą mu kupić kontrabasu.
Wśród słuchaczy znalazła się również dziewczynka z Polkowic, która przyjechała do Jaworzna odwiedzić babcię. Największe wrażenie zrobił na niej flet. Przyznała, że sama chętnie nauczyłaby się na nim grać i cieszy się, że podczas wakacyjnej wizyty mogła uczestniczyć w tak nietypowym wydarzeniu.
Mieszkanki Osiedla Stałego podkreślały z kolei, że koncert odbył się właśnie w ich parku – miejscu, gdzie na co dzień niewiele dzieje się kulturalnie. Jak mówiły, nie musiały tym razem jechać do Katowic na koncert. To muzycy z Katowic przyjechali do nich.
To właśnie takie rozmowy najlepiej pokazują sens projektu. „Bach w piach” nie jest jedynie serią krótkich koncertów. To okazja do spotkania, rozmowy i wspólnego odkrywania muzyki w miejscach, gdzie nikt się jej nie spodziewa. Dźwięki fletu, skrzypiec i kontrabasu niosły się daleko poza place zabaw, przyciągając przechodniów, rowerzystów i spacerowiczów, którzy zatrzymywali się z ciekawością, pytali o wykonywane utwory i zostawali do końca koncertów.
Wydarzenie po raz kolejny pokazało, że ambitna muzyka nie musi być zamknięta w salach koncertowych. Gdy wychodzi do ludzi, spotyka się z autentyczną ciekawością, otwartością i radością wspólnego przeżywania. A place zabaw okazują się miejscem, w którym Bach i muzyka współczesna brzmią zaskakująco naturalnie.
Alicja Molitorys, Orkiestra Muzyki Nowej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze