Galeria Podcienie w Hali MCKiS prezentuje wystawę fotografii krajoznawczej PTTK „Krajobraz w obiektywie 2025”. Jaworznianin Mateusz Sarna prezentuje na wystawie jedną ze swoich fotografii. Wystawę można oglądać do 10 lipca.
Mateusz Sarna mówi o sobie, że z różnym natężeniem fotografuje od IV klasy szkoły podstawowej, a to już na pewno ponad dwie dekady.
- Jednak bardziej świadomie robię to tak naprawdę dopiero od niedawna... - dodaje. - Pewnie mniej niż 10 lat. Jestem amatorem z pasją, która wynika z zaszczepionych mi od dziecka zainteresowań w postaci turystyki i krajoznawstwa. Z biegiem czasu doprowadziło to do tego, iż zostałem Instruktorem Krajoznawstwa Polski PTTK, Instruktorem Fotografii Krajoznawczej PTTK ale podstawą mojej turystycznej działalności jest nizinna i górska turystyka piesza oraz przewodnictwo turystyczne. To często stwarza wspaniałą okazję do fotografowania!
Nie organizuję wystaw swoich prac na choćby miejską skalę, raczej wnosiłem po kilka sztuk w wystawy zbiorowe lub wystawy stawały się pokłosiem konkursów. W tych ostatnich staję raczej rzadko bo celem mojego działania nie jest wygrywanie konkursów lecz zabawa, zachowanie pamięci o miejscach które zmieniają się w zastraszającym tempie - w szczególności krajobraz miasta Jaworzna i czysta dokumentacja odwiedzonych miejsc i miejscowości.
Nie mniej jednak w kilku konkursach miejskich udało mi się stanąć "na pudle" za namową przyjaciół, jak np. konkurs filmowo-fotograficzny o przyrodniczej tematyce organizowany przez GEOsferę, konkurs organizowany przez Kanał Miejskie Zero i Wydział Promocji, Kultury i Sportu UM Jaworzna, itp. Poza Jaworznem miałem przyjemność zająć II miejsce w konkursie „Niezłe ziółko” – Kultura i tradycja zielarstwa w Małopolsce i na Górnym Śląsku podczas VII Forum o tej samej nazwie, brałem udział w konkursach organizowanych przez OPZZ czy Związek Zawodowy Górników w Polsce.
Klub Fotografii Krajoznawczej "Spoza Kadru" PTTK w Jaworznie miał zbiorową wystawę w Miejskiej Bibliotece Publicznej z okazji swojego powstania w kwietniu 2025, były mini-wystawy np. na Ogólnopolskim Forum Fotografii Krajoznawczej, pokonkursowe w różnych oddziałach PTTK, itd. Czasami wysyłam prace na konkursy ogólnopolskie.

Ela Bigas: Jak zaczęła się pana przygoda z fotografią? Co Pana szczególnie urzekło w fotografowaniu?
Mateusz Sarna: To zasługa mojego wychowawcy ze szkoły podstawowej. Był niestrudzonym działaczem PTTK i zabierał nas na rajdy, podczas których samodzielnie mogliśmy wykonywać zdjęcia szkolnym aparatem Zenit, a później wywoływać je samodzielnie w prowizorycznej szkolnej ciemni i wykorzystywać w szkolnej gazetce. To było świetne! Najbardziej zaś urzeka mnie to, że mogę wracać pamięcią do miejsc, w których mi się podobało. To banał, ale tak właśnie jest.
Czy w fotografowaniu krajobrazów wszystko jest dziełem przypadku?
W fotografowaniu krajobrazów nic nie jest dziełem przypadku! Oczywiście, że można iść spontanicznie na wycieczkę, fotospacer i tam znaleźć piękny kadr, akurat natrafić na mgłę czy jakieś inne zjawisko pogodowe, na stado zwierząt czy wzlatujące ptaki ale tak naprawdę pora dnia, wysokość słońca, kierunek kadru, obiekt do sfotografowania - powinny być z góry zaplanowane i przemyślane. Tak samo nie bez znaczenia jest sprzęt, ale ja osobiście ponad wszystko cenię pomysł na kadr i staranność w jego zaplanowaniu niż to czym on został wykonany. Sam pracuję na bardzo amatorskim zestawie i w ogóle nie jest mi z tego powodu wstyd.

Jakiej fotografii z upodobaniem się Pan oddaje?
Kiedy wycieczkuję indywidualnie lub z PTTK, a akurat nie jestem zaangażowany w prowadzenie grupy turystów, to pstrykam smartfonem bez zastanowienia po prostu w celu udokumentowania czasu i miejsca. Niby reportażowo ale jednak tak bardziej dla siebie. To zresztą też najczęściej publikuję w swoich mediach społecznościowych. Natomiast lubię w fotografii emocje i przekaz. I kiedy już mam coś poukładane w głowie i chwytam aparatu to staram się iść po coś konkretnego. Tak samo w innych formach sztuki, np. w muzyce której słucham... Nie znoszę pustki, tekstów o niczym. Tak więc nie chcę też, żeby zdjęcia były o niczym. Stąd fotografia socjologiczna, prasowa, krajoznawcza - to ma dla mnie sens.
Które z pańskich zdjęć pana zdaniem jest najciekawsze, najlepsze? Jak powstawało?
Nie umiem odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Mam wrażenie, że z każdego pleneru przynoszę coś, co jest lepsze od poprzedniego ale to wynika najprawdopodobniej stąd, że ja staram się ciągle uczyć. To daje ekscytację i sprawia, że nie czuć nudy.
Czy lubi Pan wyprawy w nieznane? A może wszystko dokładnie Pan planuje?
Mam o sobie mniemanie, że jestem zorganizowany i staram się aby wszystko zawsze było zaplanowane. I nie dotyczy to tylko fotografii. Ale niech pierwszy uderzy w stół ten, kto nigdy nie dał się ponieść emocjom i nie poszedł w jakiś spontan.

Jakie nowe wyprawy fotograficzne przed Panem? Pana plener marzeń....
W kwietniu ub.r. powstał przy jaworznickim Oddziale PTTK Klub Fotografii Krajoznawczej "Spoza Kadru" i to z tą grupą ludzi wiążę największe nadzieje na wyjazdy i wymianę doświadczeń. Plenerem marzeń będzie zaś taki, który zgromadzi jego członków i po prostu spędzimy wspólnie świetnie czas. Tak to postrzegam: przez pryzmat ludzi, a nie miejsca... Dlatego informuję przy okazji, że Klub jest otwarty dla wszystkich członków PTTK.
Prace którego z fotografów szczególnie Pana zachwycają?
Nie będę oryginalny, jeżeli wymienię: Zofię Rydet, Pawła Pierścińskiego, Fryderyka Kremsera...? Nie będę, ale to są ikony. Znam prace kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu osób ze śląskiego, dolnośląskiego czy małopolskiego ZPAF, to są tuzy... Nie wolno pominąć moich Koleżanek i Kolegów - Instruktorów Fotografii Krajoznawczej PTTK z całej Polski.

Na jaworznickiej wystawie "Krajobraz w obiektywie" prezentuje Pan jedno ze swoich zdjęć. W odróżnieniu od pozostałych prac, ta ma charakter nieco surrealistyczny. Skąd tak oryginalny pomysł? Jak powstało to zdjęcie?
Uwaga: Wystawa jest w Jaworznie za sprawą starań klubowiczów "Spoza Kadru" PTTK w Jaworznie oraz dzięki uprzejmości MCKiS w Jaworznie ale za jej powstanie odpowiadają: Centrum Fotografii Krajoznawczej im. W. Dońca w Łodzi oraz Oddział Warszawski PTTK.
Nie miałem na celu, aby zdjęcie miało surrealistyczny charakter i chyba... nie posiada go. Ale faktycznie liczyłem na zatrzymanie widza dzięki niecodziennej interpretacji krajobrazu popularnego już w ubiegłym roku w analogicznym okresie czasu no bo to są nasze jaworznickie makowe pola przecież. Zdjęcie powstało jako moja odpowiedź na wszechobecny już wtedy boom na te nasze makowiska. Ktokolwiek nieco więcej się interesuje fotografią to doskonale wie jak powstają takie efekty - wystarczy ustawić odpowiednią wartość przysłony w obiektywie aparatu i poczarować w kryształowej kuli... ;) Czy jest to pomysł oryginalny? Inny pośród prac na prezentowanej wystawie ale na pewno nie niecodzienny. Bardzo się cieszę oczywiście, że zwraca na siebie uwagę. Jak najbardziej to definiuje "samo-broniące się zdjęcie". Wystawa wisi w Galerii Podcienie Hali MCKiS w Jaworznie do 10 lipca - mocno zachęcam aby ją odwiedzić!
Dziękuję, życzę dalszych udanych plenerów – Ela Bigas
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze