Utopki nie zawsze muszą być złośliwe. Choć w śląskich podaniach kojarzą się przede wszystkim z wodą, niebezpieczeństwem i psotami, zdarza się, że potrafią zaskoczyć także ludzką życzliwością. W tym odcinku „Śląskiego Czytania” poznajemy dwa zupełnie różne oblicza tych legendarnych stworzeń.
Tomasz Wrona czyta dwie autorskie legendy napisane w śląskiej godce: „Utopce z moczar” oraz „Ryby uod utopca”. Pierwsza z opowieści zabiera nas na dawne torfowiska rozciągające się między Kosztowami, Hołdynowem i Imielinem. Zamieszkujące je utopki potrafią dostrzec ludzkie słabości i wykorzystać strach, rozpacz czy życiowe troski przeciwko swoim ofiarom.
Druga historia przedstawia zupełnie inną wersję wodnego demona. Utopek z Ewaldu okazuje się nie tylko gospodarzem stawu, ale również niespodziewanym sprzymierzeńcem mysłowickiego grubiorza Paulka Palki.
Dwie legendy pokazują, jak różnorodne mogą być śląskie opowieści o utopkach – od mrocznych historii o ludzkich lękach po zabawną opowieść o niezwykłym spotkaniu. To kolejna podróż w świat lokalnych podań, zapisanych w języku i wyobraźni Górnego Śląska.
„Śląskie Czytanie” to cykl, w którym prezentujemy utwory napisane w śląskiej godce, przybliżając słuchaczom śląską literaturę, folklor i opowieści związane z regionem.
Autorem obu prezentowanych legend i ich lektorem jest Tomasz Wrona – mysłowicki historyk, regionalista i nauczyciel, który od lat zajmuje się popularyzowaniem historii Mysłowic oraz śląskiej kultury, języka i tradycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze