Reklama

Stłuczka motocykla z BMW

AWAP
12/11/2019 11:11
Kierowca motocykla marki Suzuki, nie udzielił pierwszeństwa prawidłowo poruszającemu się kierowcy BMW x5. Zdarzenie miało miejsce na rondzie Juliana Bajera, na skrzyżowaniu ulic Obrońców Poczty Gdańskiej i Hugo Kołłątaja.
Najprawdopodobniej kierowca motocykla nie zdążył wyhamować przed rondem. Sprawca został ukarany mandatem karnym.



Jeden ze świadków, osoba, która często jeździ w tym miejscu, zwróciła uwagę na brak odpowiedniej widoczności.

- Rondo Bajera powinno być zrównane z ziemią, ponieważ ten kopiec całkowicie zasłania widoczność - napisał do nas świadek zdarzenia.

[vc_facebook]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ___ - niezalogowany 2019-11-19 22:37:33

    Hmm czyli sugerujesz że zatoki powodują łamanie prawa przez pieszych a ich brak spowoduje że przestaną. Ciekawa jakże naiwna koncepcja. Dziwnym trafem odniosłes się tylko do galeny a resztę zatok ładnie pominales. Wybacz ale nie będę pouczal najważniejszego rowerzysty gdzie mają być kontrapasy lub ścieżki. Dokładnie trudno mówić że mamy ścieżki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    user1 - niezalogowany 2019-11-19 18:24:43

    Ta "poprawa bezpieczeństwa" pieszych dzięki zatokom odbywa się w ten sposób, że wydłużają one dojście do przystanku - to kolejna wada, o której chyba nawet nie było mowy we wspomnianym liście. Niektórzy nie chcą tak nadrabiać drogi i skracają ją sobie, przechodząc poza przejściem - w taki sposób doszło do potrącenia na Podwalu. Jakoś sposób na "zapewnienie bezpieczeństwa" dzięki zatokom (bo gdzieżby tam ułatwienie ruchu samochodów) nie sprawdził się w praktyce. W rzeczywistości przystanki bez zatok uspokajają ruch, co zmniejsza zagrożenie (o tym akurat była mowa). Jeśli to jest za mało, to są lepsze i tańsze sposoby zapewniające bezpieczeństwo pieszym, np. wyspa na środku przejścia. Zasadnicza różnica pomiędzy przystankiem na Rogatce a pod Galeną polega nie tyle na liczbie linii, co liczbie wsiadających i wysiadających pasażerów. Jest ich wielokrotnie mniej, przez co autobusy stoją krócej i praktycznie nie ma szans na blokowanie. Spokojnie, MZDiM się ugnie pod naciskiem mieszkańców, jeśli wystarczająco dużo osób zgłosi potrzebę tego typu ułatwień dla rowerów. Fakt, trudno mówić, że mamy jakieś rowerowe połączenie centrum z Jeziorkami i Ciężkowicami, ale dojazd tymi ścieżkami do obrzeży tych dzielnic jest możliwy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ___ - niezalogowany 2019-11-19 11:14:49

    Nieprawda, filmiki bardzo dobrze pokazywały że zatoki nie mają żadnego znaczenia jeśli rozmawiamy o czasie przebywania autobusu na przystanku. Nic nie trzeba wymyślać, wystarczy je obejrzeć. O żadnych innych wadach nie było mowy. Co do listu przyznaję nie czytałem nic ponad to co wkleiłeś. Wg mnie nie ma się do czego odnosić bo zatoki nie są aż takim złem jak to próbujesz przedstawić. A ostatnio ktoś mi powiedział że brak zatok zwiększa ryzyko potrącenia pieszych wychodzących za zaparkowanego autobusu na jezdnię. Sprawdź sobie ile linii autobusowych obsługuje wspomniana Rogatka ze zlikwidowaną zatoką, a ile na przystanki w których zatok nie chcesz likwidować. FYI Rogatka obsługuje więcej autobusów „które mogłyby utknąć stojąc jeden za drugim” niż te wymienione przez Ciebie. I niewiele mniej niż zatoki pod galeną. Upominać się w MZDiMie, żartujesz przecież oni wiedzą co dla mnie najlepsze. I albo mamy inne pojęcie znaczenia słowa „pobliże” albo wyznaczyli jakieś ścieżki do Ciężkowic i Jeziorek o których nie wiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama