Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze niedawno były pochwały jak to marszałek Saługa "znalazł rozwiązanie problemu", który wcześniej sam stworzył (bo w końcu raczył się zgodzić na podzielenie projektu DTŚ na mniejsze aby była jakakolwiek szansa na dofinansowanie na nowych zasadach). Okazuje się, że jednak nie do końca zdołał z tego wybrnąć, bo jak się zmieniło reguły gry w ostatnim momencie, to teraz Jaworzno nie zdążyło dopełnić wszystkich formalności. Ale spokojnie, jeszcze marszałek na pewno bohatersko wybawi jaworznian z kłopotów. Może nawet nie raz.
Jaworzno nie chce wejść do METROPOLII, to teraz Katowice będą karać nas. Wstrętne hanysowo, fuj.
“Zbulwersowani tą sytuacją są też Jaworznianie”. O nie! Następna okazja do prywatnej wojenki redakcji z władzami miasta i zohydzanie wszystkiego co zrobiły. My mieszkańcy jesteśmy tą wojenką zbulwersowani. Redakcjo, nazwy mieszkańców miast piszemy małą literą.
Cyt: "Zbulwersowani tą sytuacją są też Jaworznianie". Tak? A którzy, przepraszam, bo ja na ten przykład w ogóle nie jestem zbulwersowany. Przeprowadziliście jakieś reprezentatywne badania żeby to potwierdzić czy to tylko takie puszczenie bąka żeby podkreślić że śmierdzi? Już wiem, reprezentatywna grupa Jaworznian, ekspertów w sprawie budowy DTŚ to Janusz, Grażyna i Pan Redaktor który nie ma odwagi podpisać się pod swoim tekstem.
Jeszcze niedawno były pochwały jak to marszałek Saługa "znalazł rozwiązanie problemu", który wcześniej sam stworzył (bo w końcu raczył się zgodzić na podzielenie projektu DTŚ na mniejsze aby była jakakolwiek szansa na dofinansowanie na nowych zasadach). Okazuje się, że jednak nie do końca zdołał z tego wybrnąć, bo jak się zmieniło reguły gry w ostatnim momencie, to teraz Jaworzno nie zdążyło dopełnić wszystkich formalności. Ale spokojnie, jeszcze marszałek na pewno bohatersko wybawi jaworznian z kłopotów. Może nawet nie raz.
Jaworzno nie chce wejść do METROPOLII, to teraz Katowice będą karać nas. Wstrętne hanysowo, fuj.
“Zbulwersowani tą sytuacją są też Jaworznianie”. O nie! Następna okazja do prywatnej wojenki redakcji z władzami miasta i zohydzanie wszystkiego co zrobiły. My mieszkańcy jesteśmy tą wojenką zbulwersowani. Redakcjo, nazwy mieszkańców miast piszemy małą literą.