Polski samochód elektryczny produkowany w Jaworznie nie będzie nazywał się Polon. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w rozmowie z RMF FM wyraźnie odciął się od tej nazwy i zaapelował, by jej nie używać.
Jakiś czas temu Michał Jaros wiceminister rozwoju i technologii zaproponował, aby polski samochód elektryczny nazywał się Polon.
Polon to bardzo ciekawa propozycja, nawiązująca zarówno do Poloneza, ważnego symbolu polskiej motoryzacji, jak i do polonu, pierwiastka odkrytego przez Marię Skłodowską-Curie. To nazwa, która dobrze łączy polską tradycję przemysłową z nowoczesnością i technologią – mówił w rozmowie z Wyborczą.biz Michał Jaros.
Teraz do nazwy Polon odniósł się minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. W rozmowie w radiu RMF FM poruszono temat polskiego elektryka, który ma być produkowany w Jaworznie. Ministra zapytano wprost:
Po co nam polski samochód elektryczny i dlaczego mamy wierzyć, że Polon zostanie dowieziony, choć Izera nie została?
Minister zaznaczył, aby tej nazwy nie używać.
Bardzo bym prosił, żeby póki co nie używać tej nazwy, bo tej nazwy nie ma. Polon to jest nazwa zaproponowana przez ministra Jarosa jako jakiś tam kreatywny pomysł. Nawiązujący do Marii Curie-Skłodowskiej - mówi minister Wojciech Balczun w rozmowie z radiem RMF.
Jak więc miałby nazywać się samochód produkowany w Jaworznie? Zdaniem Wojcecha Balczuna nawa musi być przebadana przez ekspertów.
Jeżeli mamy partnera technologicznego, jedną z największych firm na świecie, firmę Foxconn. Jeżeli podpisujemy, czy będziemy podpisywali umowę JV na wspólny biznes w Europie i Polska będzie miała wyłączność w tym projekcie na całą Europę, to my musimy stworzyć brand, który będzie przebadany przez ekspertów, który będzie odpowiednio nośny marketingowo i który pozwoli nam zbudować atrakcyjny produkt, który będzie sprzedawany w całej Europie. I to jest nasze wyzwanie i to jest też unikatowość tego projektu - dodaje.
Minister nie przesądził, jaka nazwa zostanie ostatecznie wybrana. Dodał, że możliwe jest także zaproszenie społeczeństwa do zgłaszania propozycji.
Być może z jakichś badań nagle wyjdzie, że tak, chcemy zaprosić oczywiście też społeczeństwo i ludzi do tego, żeby jakieś propozycje się pojawiły, ale na końcu wiadomo, że są to poważne decyzje i eksperci muszą podjąć właściwe decyzje, bo były takie przypadki w historii, gdzie wybierano nazwę samochodu na przykład, która w danym kraju brzmiała bardzo dobrze, ale w innym znaczyła bardzo brzydkie słowo.
Nazwa samochodu elektrycznego z Jaworzna wciąż pozostaje otwarta. Nie będzie to ani Izera, ani Polon. Jak więc powinien się nazywać?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo podoba mi się Polon. Mam nadzieję, że ostatecznie przejdzie.
A może MIRAŻ , bo Fatamorgana za długie.
jedynie Duzy Silbert podobnie jak Duzy Fiat - to jedyna nazwa dla tego szczescia
Może ciepłe bułeczki.Nazwa przejdzie gdyż już 9 na 10 Polaków....
Jawozera, Chomikozera, Drwalozera, itd…..
Bardzo podoba mi się Polon. Mam nadzieję, że ostatecznie przejdzie.
A może MIRAŻ , bo Fatamorgana za długie.
jedynie Duzy Silbert podobnie jak Duzy Fiat - to jedyna nazwa dla tego szczescia