Od maja próbujemy ustalić, kto podjął decyzję o ułożeniu kłód drewna przy ulicy Bukowskiej na wysokości Zalewu Sosina, a także przy zjeździe na obecnie jedyny całkiem bezpłatny parking. Na lipcowym posiedzeniu komisji gospodarki, środowiska i rozwoju rady miejskiej padły najważniejsze odpowiedzi.
Rozwiązanie, które według władz miasta miało ukrócić parkowanie na poboczach (mimo tego, że po jednej stronie można było to robić, bo znak zakazu nie dotyczył właśnie pobocza – przyp. red.) i poprawić bezpieczeństwo, od początku budzi spore kontrowersje wśród mieszkańców oraz kierowców.
Zarówno Miejski Zarząd Dróg i Mostów, jak i Miejskie Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie unikały jednoznacznych odpowiedzi na pytania o to, kto i kiedy podjął decyzję o wyłożeniu kłód. Wysłane w trybie dostępu do informacji publicznej zapytania zbywano zdawkowymi komunikatami. Odpowiedzi nie wpływały do nas w terminie, a gdy je już otrzymaliśmy, to bez wielu odpowiedzi na zadane pytania.

Przełom w sprawie nastąpił podczas lipcowego posiedzenia komisji jaworznickiej rady miejskiej, której to członkowie spotkali się właśnie na Sosinie. Odpowiadając na pytanie Dawida Domagalskiego, przewodniczącego komisji, dotyczące przyczyn pojawienia się pni przy wjeździe na ośrodek, Dariusz Chrapek, zastępca dyrektora MCKiS ds. sportu przyznał, że decyzję podjął dyrektor jednostki Sebastian Kuś.
Jak wyjaśnił Dariusz Chrapek, drewno pochodziło z masowej wycinki topól na terenie Sosiny. Olbrzymie pnie zalegały na terenie ośrodka, więc dyrekcja postanowiła wykorzystać je do zablokowania nielegalnego parkowania. Drugim, nieukrywanym powodem była chęć uszczelnienia systemu opłat za parkowanie.
Koszty utrzymania ośrodka na Sosinie to około 2,5 mln zł rocznie, podczas gdy przychody generowane przez obiekt wynoszą 1 mln zł.
- Wygląda to pewnie nie do końca profesjonalnie. Najlepszym wyjściem byłoby postawienie takich słupków, jak przy Geosferze, ale to rozwiązanie kosztowne - tłumaczył podczas komisji Dariusz Chrapek.
Na pytanie radnego Wojciecha Banasika o to, czy MCKiS poukładał kłody samodzielnie, czy też korzystał ze wsparcia pracowników MZDiM, Dariusz Chrapek wyjaśnił, że prace wykonano siłami własnymi jednostki, po uprzednim zasięgnięciu informacji w MZDiM co do możliwości ułożenia kłód wzdłuż pasa drogowego.
Przedstawiciel MCKiS przekonywał również, że większość odbiorców pozytywnie ocenia wykorzystanie pni. Innego zdania był radny Wojciech Banasik, który podkreślił, że mieszkańcy utrzymują Sosinę z podatków i mają prawo oczekiwać dostępności bezpłatnych miejsc postojowych.
Fragment protokołu dotyczący dyskusji o kłodach na Sosinie. Cały protokół dostępny jest na końcu artykułu.
Przewodniczący Komisji zapytał o to, dlaczego kłody pojawiły się przy wjeździe na „Sosinę”?
Pan Dariusz Chrapek wyjaśnił, że na „Sosinie” wycięto bardzo dużo drzew (była to głównie topola), których olbrzymie pnie zalegały, a ponieważ MCKiS borykał się z problemem parkowania samochodów w miejscu niedozwolonym, Dyrektor Sebastian Kuś postanowił po prostu te kłody wykorzystać w ten sposób, jaki dzisiaj widzimy. Powiedział, że większość komentarzy na temat wykorzystania pni jest pozytywna. Wyjaśnił, że wszelkie przychody czerpane z „Sosiny” są przeznaczane na jej utrzymanie. Pan Dyrektor powiedział, że koszt utrzymania obiektu wynosi około 2,5 mln złotych rocznie, a przychód wynosi około 1 mln złotych. Zaznaczył, że MCKiS nie jest w stanie w żaden sposób zabezpieczyć tego, żeby przychody równoważyły koszty. Wyjaśnił, że mając na zbyciu te kłody, postanowiono uszczelnić system tak, aby większość osób korzystała z parkingu. Wygląda to pewnie tak nie do końca profesjonalnie, ale uważam, że najlepszym wyjściem byłoby postawienie takich słupków, jak są przy GEOsferze, tylko że to jest kosztowne.
an Wojciech Banasik wyraził swoje zdanie na temat zasadności umieszczenia kłód na poboczu jezdni. Dodał, że większość mieszkańców jest niezadowolonych z tego rozwiązania. Powiedział, że mieszkańcy utrzymują „Sosinę” płacąc podatki i dlatego rozumie tych, którzy uważają, że powinny być również bezpłatne parkingi na terenie obiektu.
Pan Wojciech Banasik powiedział, że interesuje go to, czy MCKiS zrobił to swoimi środkami?
Pan Dariusz Chrapek odpowiedział, że MCKiS zrobił wszystko swoimi środkami.
Pan Wojciech Banasik stwierdził, że MZDiM nie miał nic wspólnego z tą sprawą.
Pan Dariusz Chrapek wyjaśnił, że MCKiS zasięgnął informacji w MZDiM, czy można ułożyć kłody wzdłuż pasa drogowego, a pozostałe prace zostały wykonane siłami MCKiS.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze