Spacer Detektywa Dąbka po plantach w Jaworznie szybko zmienił się w nieoczekiwaną lekcję życia. Gdy dwóch operatywnych trzynastolatków zaoferowało mu lemoniadę, by zarobić na markowe ubrania z Beverly Hills, detektyw postanowił wyposażyć ich w coś znacznie cenniejszego niż gotówka: ekspresowy kurs ekonomii i podstawy doboru rozsądnej partnerki na przyszłość.
Detektyw Dąbek wybrał się na planty w Jaworznie, aby na własne oczy przekonać się, jak rzeczywiście się prezentują – zachęcony publikacjami w „Co Tydzień”. Na miejscu zastał przyjemny obraz: słoneczny dzień, cień, chłód, dzieci na wodnym placu i na tradycyjnym placu zabaw, rodzice czekający na pociechy, a maluchy wsiadające do Pullmana. Przechadzało się tam sporo osób – głównie rodzice z dziećmi oraz młodzież. Inwestycja ewidentnie trafiona.
Po pewnym czasie podeszło do mnie dwóch nastolatków. Jeden trzymał butelkę po wodzie mineralnej z pokrojonymi cytrynami i pomarańczami, drugi niósł zestaw jednorazowych kubków. Z uśmiechem na twarzach zapytali, czy nie chciałbym kupić lemoniady. Pomyślałem, że chętnie, choć nie miałem przy sobie gotówki. Zawsze warto jednak zamienić parę słów z młodymi ludźmi, w których budzi się przedsiębiorczość.
– Nie mam gotówki – powiedziałem.
– Można blikiem na telefon – odpowiedzieli bez wahania, wykazując się dużą operatywnością jak na trzynastolatków.
– A na co zbieracie? – zapytałem.
– Na ubrania.
Odpowiedź nieco mnie zaskoczyła. Obaj byli schludnie ubrani, w czystych butach, ze starannie ułożonymi fryzurami. Nie wyglądali na osoby w potrzebie.
– Zna pan takie marki jak…? – i tu padła seria nazw butików rodem z Beverly Hills.
Pomyślałem, że oczywiście kojarzę, ale omijam szerokim łukiem – gdyby moja żona weszła do takich sklepów, szybko zostałbym bankrutem; jak mawiał klasyk, to nie są tanie rzeczy.
– Znam. I co w związku z tym? – spytałem.
– Chcemy kupić takie koszulki albo buty do szkoły.
– Po co wam aż tak drogie ubrania?
– Wie pan, będziemy wtedy bossami w szkole. Zamilkłem na chwilę.
– Na portalach internetowych za takie kwoty najczęściej sprzedaje się podróbki z Chin. Oryginały kosztują znacznie więcej niż te pięćset złotych, które planujecie zebrać. Przyznali mi rację.
– Nawet jeśli założycie takie rzeczy i zrobicie wrażenie w szkole, to czy warto? Na szukanie żony jeszcze za wcześnie, ale gdyby jakaś dziewczyna zwróciła na was uwagę wyłącznie przez drogie ubrania, to prosta droga do problemów.
– Jak to? – zapytali.
– Jeśli komuś podoba się nie to, kim jesteś, ale co masz na sobie, to później będziesz musiał zarabiać na to, co ona zechce na siebie włożyć.
– Nie zastanawiałem się nad tym – mruknął jeden z nich.
– Jeśli wyrobisz w sobie taki nawyk i trafisz na partnerkę o podobnym podejściu, jesteś gotów oddawać pół pensji na torebki i buty za niemałe sumy?
– Nie myślałem o tym w ten sposób.
Uznałem, że każda okazja do edukacji ekonomicznej jest dobra, nawet w tym wieku. Zacząłem więc krótko tłumaczyć, czym są aktywa, inwestycje i procent składany.
Po dwóch minutach podziękowali grzecznie i ruszyli dalej, ale na odchodne usłyszeli jeszcze jedną wskazówkę:
– Jeśli nie chcecie w przyszłości pójść z torbami, to najważniejsza zasada: wybierzcie rozsądną, oszczędną partnerkę, a nie taką, która goni wyłącznie za drogimi markami.
– Dobra, zapamiętam, że oszczędna żona to skarb.
Detektyw Dąbek wrócił zadowolony do domu z przekonaniem, jakby co najmniej uratował komuś życie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze