Problem dzików pojawiających się w przestrzeni miejskiej od lat stanowi wyzwanie dla mieszkańców Jaworzna. Przewodniczący Rady Miejskiej, Michał Kirker, postanowił podjąć zdecydowane działania w tej sprawie - zawarł je w interpelacji do prezydenta Pawła Silberta. W interpelacji zaprezentował szereg propozycji, które – jego zdaniem – mogą pomóc ograniczyć migrację dzików do miasta. W realizację planu chce zaangażować zarówno mieszkańców, jak i miejskie służby, urzędników oraz ekspertów przyrodniczych.
Kirker zwrócił się za pomocą tej interpelacji również do Stowarzyszenia Zielone Jaworzno o wskazanie możliwych kierunków działania. Na tej podstawie przedstawił szereg rekomendacji:
Jednym z podstawowych działań, które mogą ograniczyć pojawianie się dzików w Jaworznie, jest modernizacja pojemników na śmieci. Kirker proponuje m.in. przebudowę koszy i wiat śmietnikowych w rejonach takich jak Osiedle Stałe, Podłęże, Leopold czy Gigant – tak, aby dziki nie miały łatwego dostępu do pożywienia.
Ważnym elementem strategii ma być oficjalne wprowadzenie zakazu dokarmiania dzików – zarówno celowego, jak i przypadkowego – wraz z jego egzekwowaniem. Kirker postuluje, by miasto organizowało regularne kontrole miejsc, gdzie często zalegają resztki jedzenia: przy śmietnikach, szkołach czy osiedlach.
Interpelacja przewiduje stworzenie specjalnej „mapy drogowej” uwzględniającej planowanie przestrzenne tak, by utrudnić dzikom migrację do centrum. W tym celu Kirker proponuje powołanie interdyscyplinarnego zespołu ekspertów i pracowników Urzędu Miejskiego, którzy wspólnie opracują spójną strategię urbanistyczno-przyrodniczą.
Kirker wskazuje także na konieczność modyfikacji zasad zarządzania zielenią. W ramach odstraszania dzików proponuje sadzenie roślin intensywnie pachnących (np. lawendy, mięty, rozmarynu), roślin gorzkich w smaku (np. rabarbaru) oraz ciernistych krzewów (np. róż, ogników), które mogą stanowić naturalną barierę.
W miejscach, gdzie to możliwe, Kirker postuluje montowanie ogrodzeń i sadzenie żywopłotów (np. z głogu czy tarniny) oddzielających tereny zielone od miejskich. Dodatkowo sugeruje wykorzystanie technologii – np. czujników ruchu aktywujących dźwięki lub światła, a także odstraszaczy zapachowych umieszczanych na skraju lasów.
Kirker proponuje także powołanie ochotniczych zespołów "Wildlife Watch", których zadaniem byłoby monitorowanie stanu zabezpieczeń i reagowanie na pojawianie się dzików. Straż Miejska miałaby z kolei zostać wyposażona w bezpieczne narzędzia do odstraszania dzików, jak hałasujące urządzenia czy spraye zapachowe.
Na koniec przewodniczący Rady Miejskiej podkreśla wagę edukacji. Proponuje przeprowadzenie kampanii informacyjnej tłumaczącej przyczyny obecności dzików w miastach i wskazującej, jak reagować w kontaktach z dzikimi zwierzętami. W ramach działań edukacyjnych miałyby się odbywać warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz wydarzenia promujące współistnienie człowieka i dzikiej przyrody – np. w Parku Gródek i GEOsferze.
Propozycje Michała Kirkera wpisują się w coraz popularniejsze w Europie podejście do rozwiązywania konfliktów między ludźmi a dziką przyrodą – oparte na współpracy, edukacji i systemowym działaniu. Czas pokaże, czy Jaworzno stanie się przykładem miasta, które potrafi skutecznie, a zarazem humanitarnie poradzić sobie z problemem dzików.
Czy Państwa zdaniem te działania pomogą w rozwiązaniu problemu dzików w Jaworznie ?
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli nie zmieni się mentalność ludzka na nic pana propozycje
Super ale czy zadziała to też w okolicy ulicy Kopernika gdzie jest jedyne przejście w stronę szkoły dla dzieci, teren ozarośnięty a dziki lubią tam przechodzic...
z tym zakazem dokarmiania dodałbym jeszcze gołębie. mnóstwo tych szkodników się wszędzie napleniło
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Odstrzał jest tańszy, szybszy i będzie dużo jedzenia. Mniam.
Uznanie dla Pana Kirkera, że się tym zajmuje.
Co za naiwność wierzyć w bełkot polityka. Cóż szkodzi obiecać. Nic nie zrobią z dzikami bo mają to w .......
Brawo Kirker! Takich działań jeszcze nikt nie podjął! Dla jasności: - wiaty śmietnikowe są zamykane od kilku lat, to ludzie wyrzucają śmieci obok wiaty, bo przecież ciężko jest otworzyć. - sadzenie wonnych roślin? Plis ludzie potrafią wyszarpać kwiatki z donic na rynku, nie można się od SM Górnik doprosić żywopłotu, a gdzie tam rośliny... - zakaz dokarmiania dzików... patrz punkt z wiatami śmietnikowymi. Łatwiej resztki wyrzucić przez okno niż do śmietnika.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
a co z lasami - moze by tak pewne obszary wylaczyc z wycinki i prac maszynowych co by wyplaszac tych zwierzat ? a mono-kultury kukurydziane ? po co to sie w jaworznie sadzi - dotacje wiadomo - ponoc raj dla dzikow wiadomo ze kasa rzadzi ale ile mozna ?
Bardzo ciekawe propozycje.
A czy nie powinno się przypadkiem obciążać Lasów Państwowych za wyrządzone szkody przez zwierzynę leśną?
Przyczyny, to łatwość dostępu do wyrzuconego pożywienia przez mieszkańców, więc koszty usuwania szkód oraz odstraszania zwierząt poniosą mieszkańcy.
Odstrzał i kontrola przez leśniczych rozrodu bo one mają 3 razy młode na rok z powodu ocieplenia i braku mrożnych zim a może antykoncepcia
Proponuję oddać zwierzakom lasy. Ludzie chyba zapomnieli,że nie są jedyni na świecie. 30 lat temu zwierzęta nie miały potrzeby wychodzić do ludzi, ale wtedy nie było tylu osiedli, domków, i multum nowych dróg - wszystko dla ludzi. Teraz wszyscy mają pretensje, że dziki im biegają po mieście. Czy chociaż przez chwilę pomyśleli dlaczego tak jest? Tam gdzie te zwierzaki mieszkały to teraz albo są nowe drogi albo domy,kolejne inwestycje ( teren przy elektrowni 3). Dosłownie wszędzie panoszą się po lasach ludzie to gdzie mają teraz być np.dziki,częściej można spotkać sarny,lisy,zające i różne ptactwo na drogach. A przy okazji proponuję postawić znak na drodze między Jeleniem a Sobieskim,bo tam bardzo często przechadzają się sarny!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A może zamiast wystrzelać to wysiedlić dziki do lasów, w których kiedyś urzędowały a teraz ich nie ma - np. do Pszczyny. czy ktoś o tym w ogóle pomyślał?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na Moździerzowców posadzi sie odpowiednie rośliny i dziki uciekną. Pan Kirker coś tam ostatnio znowu w mediach się mocno lansuje. Przyszły prezydent wykazuje inicjatywę. Byle byle co, byle coś zrobić. Byle było głośno.
Popieram!
Ten gość wydał zgodę na usunięcie bramek na boisku w dobrej a teraz chce ratować dziki? Mydlenie oczu ! Motoambulans za 500tys zł który tylko na festynach jest atrakcją...
Ale super propozycja. Na miarę 5 latka. Lepiej bym tego nie wymyślił
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.