Reklama

Ten dom to coś więcej niż budynek. To miejsce spotkań, pracy, relacji i odkrywania własnej wartości

Tytułowe stwierdzenie podkreśla zarówno Anna Wyjadłowska, Agnieszka Niedźwiecka jak i Piotr Wnuk, czyli osoby, które na co dzień pracują w Stowarzyszeniu Betlejem w Jaworznie. Za kilka dni minie 30 lat od założenia przez księdza Mirosława Toszę domu dla ubogich, uzależnionych, bezdomnych, którzy chcą zmienić swoje życie. Przez jego drzwi przeszło już około 1000 osób, które szukały pomocy w trudnych dla siebie momentach życia.

Z tej trójki najdłużej ze wspólnotą związana jest Anna Wyjadłowska. Jej pierwsze wspomnienia związane z tym miejscem to pierwsza pasterka, która odbywała się przy świecach, w obecnej jadalni, gdzie jeszcze zamiast podłogi było klepisko. Dla niej był to poruszający czas i zwiastował początki. Jej przestrzenią pracy w stowarzyszeniu jest pracownia rękodzieła.

- To miejsce spotkania, twórczej pracy. To tutaj przychodzi wielu naszych przyjaciół, wolontariuszy. Tu wspólnie też odkrywamy sens, bo praca daje go dużo. Tworzymy wspólnie, kreujemy rzeczywistość ceramiczną, mozaikarską, łączymy mozaikę z drewnem – opowiada.

Reklama

Wykańczając ławki na skwerze św. Teresy starali się przenieść obrazy Hundertwassera na język mozaiki, co nie było łatwe. 

- Efekty bardzo nas cieszą, ale nie zawsze wiemy od razu, jak to będzie wyglądało. Trzeba sobie to wszystko wyobrazić – mówi.

Opowiada, że mieszkańcy wspólnoty na początku nie zawsze są chętni do pracy artystycznej, bo nie wierzą w swoje możliwości, ale podkreśla, że jest to miejsce spotkania.

- Tworzą się wspólne więzi, oswajamy się i może się okazać, że zaczynamy wierzyć w swoje możliwości i w swój talent. Obserwuję, że nasi panowie są dumni z tego, co robią. Zaczyna się w nich odkrywać jakaś pasja, radość i sens – mówi.

Reklama

Zapowiada także, że planują organizację warsztatów artystycznych dla dorosłych, ponieważ jest duże zainteresowanie, a na ten moment ich oferta tych ceramicznych była skierowana do grup dzieci, młodzieży, seniorów.

Agnieszka Niedźwiecka pojawiła się w Jaworznie kilka lat temu. Jej droga zawodowa z pracą w służbie ubogim przeplatała się, gdy była we Wrocławiu. Jak wspomina Anna Wyjadłowska, dostali wiadomość od znajomego zakonnika, że ma osobę, która szuka nowej pracy w księgowości, a wtedy właśnie w stowarzyszeniu takiej potrzebowali. – To był cud – wspomina Anna Wyjadłowska.

Reklama

W odczuciu Agnieszki Niedźwieckiej Betlejem jest domem, w którym czują się jak w rodzinie. - Te relacje między nami i te, które ksiądz tworzy z panami, są bliskie, przyjacielskie. Wiemy, że możemy na siebie liczyć - mówi. – Dużym wsparciem dla stowarzyszenia jest możliwość otrzymywania 1,5 proc. podczas rozliczania corocznych zeznań podatkowych – dodaje.  Część kosztów utrzymania jest pokrywana z pracy własnej tych, którzy w nim mieszkają. To między innymi sprzedaż rękodzieła, jakie tworzą: ikony, ceramika oraz inne wyroby, które powstają w pracowni, a także organizowane warsztaty.

Reklama

Na co dzień, jeśli jest taka potrzeba, Agnieszka pomaga także w pracowni artystycznej, co też było dla niej odkryciem swoich umiejętności, bo jak sama podkreśla, jest umysłem ścisłym.

Piotr Wnuk do Wspólnoty Betlejem trafił kilkanaście lat temu za sprawą rekolekcji modlitwy w ciszy. Od kilku lat organizuje pracę mężczyzn, którzy mieszkają przy Długiej 16. Na porannych spotkaniach ustala działania przypisane na konkretny dzień. To między innymi wykańczanie wnętrza domu "NieProsta Historia", prace w ogrodzie, na terenie domu, kuchni, a także w pracowni rękodzielniczej.

Reklama

- Za każdym razem podchodzimy indywidualnie do każdego z panów, którzy są we wspólnocie. Ustalamy, co jest do zrobienia i poznając się nawzajem decydujemy, co do kogo pasuje. Od czasu do czasu mamy taki efekt „wow”, że ktoś dzięki naszym spotkaniom, codziennej pracy, rozwojowi duchowemu, odkrywa jakieś rzeczy, które na co dzień wydawały mu się trudne do zrobienia. To jest największa nagroda w tym wszystkim – mówi.

Według niego praca mieszkańców wspólnoty jest przede wszystkim drogą służącą do podniesienia się i przywrócenia własnej wartości. – Ważne jest też to, aby im w tym towarzyszyć – dodaje.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2026 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama