Reklama

Bibliotekarka na prezydenta? Kim Pan był Panie Silbert? Pyta Barbara Sikora

AWAP
25/11/2019 09:43
List od radnej Barbary Sikory, który jest echem dyskusji która odbyła się na sesji rady miasta.

ZAWÓD I PREZYDENTURA


Bibliotekarka na prezydenta? - takie zdanie powiedział do mnie, podczas sesji nadzwyczajnej, pan prezydent Silbert. O co mu chodziło, z tą bibliotekarką w dyskusji o likwidacji szkół, nie wiem. Zresztą mówił i mówił, dużo, także nie na temat. Pouczał, polecał książkę do przeczytania, znakomitemu licealiście, zachęcał do oglądania „Rzeźni” Polańskiego, żeby rodzice też coś zrozumieli.

Nie miał w sobie takiego wyczucia, że ważny, obszerny temat wielogodzinnej sesji: likwidacja szkół, wymaga jasnych, konkretnych wypowiedzi, choćby przez szacunek dla mieszkańców zainteresowanych sprawą.

Bibliotekarką byłam rzeczywiście, kiedy startowałam na prezydenta Jaworzna. Nie dochował pan radny Silbert, wierności naszemu klubowi radnych, który nazywał się Akcja Wyborcza Solidarność. Zatem wystartowałam przeciw niemu. Był rok 2002. A teraz na sesji słyszę skierowane do mnie zdanie: bibliotekarka na prezydenta. I co, że bibliotekarka – pomyślałam. Nie zamierzałam w tej sprawie, na sali sesyjnej zabierać głosu. Szkoda czasu.

A tu w telefonie zabłysło. Ktoś oglądający sesje przysłał mi pytanie: jaki był zawód pana Silberta, kiedy w roku 2002 startował na prezydenta? – niech pani zapyta. Wprawdzie pytanie nie dotyczyło likwidowanych szkół, ale właśnie ten inny temat, poruszył na sesji pan prezydent, więc zapytałam. Nie dowiedziałam się. Możliwe, że nie miał żadnego zawodu? Nie chciał powiedzieć?

Po sesji mieszkańcy zainteresowali się sprawą. I tak mnie poinformowali. Na Gigancie miał pracownię złotniczą, był szlifierzem kamieni. Piękny to zawód - oznajmiłam. Wybitni tworzą arcydzieła. Emerytowany pracownik elektrowni powiedział, że był pracownikiem fizycznym tzw. „mazutowy”. Też pięknie, najważniejsze, to dobrze wykonywać swoją pracę.

Każda profesja jest dobra i nie jest przeszkodą w starcie na urząd prezydenta. Nawet dyplom wyższej uczelni, nie jest, i pewnie nie był potrzebny panu Silbertowi do wyborczego zwycięstwa. Został prezydentem. Znalazł się wśród dobrze przygotowanych do zawodu urzędników, z doświadczeniem, z osiągnięciami. Ekonomiści, prawnicy, specjaliści z wielu dziedzin. Jakie były ich profesje wiem, a jaki był wykonywany zawód pana Silberta, kiedy startował w 2002 roku na prezydenta? Nie wiem.

Poproszę jeszcze raz, teraz w interpelacji radnej, aby odpowiedziano mi na pytanie mieszkańca - za moim pośrednictwem - na sesji skierowane do pana prezydenta.

Barbara Sikora
radna Rady Miejskiej

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    siwy - niezalogowany 2019-11-29 18:17:06

    Ok ,przekonałeś mnie Acan, będę wybierał już zawsze, grzecznych miłych i i przystojnych a że będą nieudacznymi gamoniami to bez znaczenia .Dzięki za uświadomienie mi mojej złej oceny problemu .Pozdrowionka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic1957 - niezalogowany 2019-11-29 16:38:38

    Czyli woli Waćpan, aby Prezydent Miasta, Poseł, Radny przed wejściem interesanta do gabinetu użył trochę ciepłych słów a nie wysłuchał problemu? Te stanowiska są wybieralne przez mieszkańców=wyborców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    siwy - niezalogowany 2019-11-28 20:40:48

    Oświeć mnie gdzie tam mowa o uprzejmości lub kulturze Prezydenta?Ma sprawować urząd zgodnie z prawem dla pomyślności mieszkańców i tyle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama