Reklama

Jak niszczy się ludzi w Jaworznie, czyli "Dodatek o Renacie Chmielewskiej"

AWAP
27/01/2016 14:38

Kulisy złożenia mojej rezygnacji z klubu radny PiS oraz moje zmagania po wyjściu z tego klubu


Prezydent Silbert jeszcze w 2011 roku szedł z Renatą Chmielewską pod rękę. Rok później stał się jej największym przeciwnikiem


Mój pierwszy urlop od 10 lat

Odchodząc na pierwszy od  10 lat urlop wypoczynkowy w wakacje, od 3 do 16 sierpnia 2015 r., pozostawiłam placówkę realizującą zaplanowaną „Akcję Lato w Mieście”. Podczas urlopu dostawałam telefony z informacjami od zastępującego mnie pracownika o zebraniu, na którym Zastępca Prezydenta Miasta Tadeusz Kaczmarek przedstawił nowego Dyrektora MCKiS Sebastiana Kusia, który jest jednym z najbliższych współpracowników Prezydenta Miasta Pawła Silberta, a wcześniej pełnił funkcje naczelnika Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta Jaworzna.
To na tym spotkaniu kierowników MCKiS-u z nowo powołanym dyrektorem, Zastępca Prezydenta T. Kaczmarek powiedział, że nie będzie podziału firmy na Miejskie Centrum Kultury i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Będzie jednak przekształcony jeden z dwóch należących pod MCKiS-u domów kultury na siedzibę Orkiestry Kameralnej Archetti. Zastępująca mnie pani dzwoniła i komentowała co się dzieje, wiedząc, że jestem radną opozycji i że są zakusy na naszą placówkę kulturalną. W środę moja zastępczyni zadzwoniła, pytając o plany, bo musi podać informacje do MCKiS. Odpowiedziałam, że ma u siebie na pulpicie komputera Plan Roczny i tam znajdzie dane, które są potrzebne.

Ale to był pewnie tylko pretekst.
„Wykradziono” wtedy mój służbowy komputer osobisty, aby spenetrować jego zawartość. Pewno w poszukiwaniu haków na mnie, bo żadnego innego powodu nie było. Popadłam z tego powodu w chorobę. Podchody przeciwko mnie trwały przez cały czas ze strony nowego dyrektora MCKiS-u Kusia. Planował mnie przenieść na stanowisko administracyjne do centrali MCKiS-u, aby mnie upokorzyć i uniemożliwić mi pracę w Domu Kultury w Jeleniu. Dobrze wiedział, że jest to dla mnie rodzaj śmierci zawodowej, bo jako aktywny człowiek kultury trudno mi będzie przywyknąć do urzędniczej pracy za biurkiem. Nie mógł wprost zrealizować swego „szatańskiego” pomysłu, bo jestem radną i rada musiałaby wyrazić na to zgodę, a prócz tego przebywałam na L-4.

Wymyślono zatem, aby z Domu Kultury w Jeleniu zrobić siedzibę orkiestry „Archetti” i zgodnie z kodeksem pracy przerzucono mnie bez pytania pod skrzydła Pani Marzenny Synowiec.
Na początku nawet się ucieszyłam, bo uważałam Panią Synowiec za człowieka kultury, z którym się bez problemu porozumiem. Przy moim doświadczeniu mogłabym dalej sprawować funkcję kierownika Domu Kultury, bo znam ludzi oraz znam się na kulturze. W taki przecież sposób zrobiono z Panią Kieszek, która po objęciu Klubu Relaks przez orkiestrę eMBand, nadal piastowała funkcję kierownika tego klubu.

Jakaż byłam naiwna. Pani dyrektor orkiestry od samego początku, kiedy wróciłam z chorobowego, traktowała mnie jak osobę „zadżumioną” – tak się przynajmniej czułam. Wynalazła mi skądś stare przeżarte biurko i planowała mnie początkowo umieścić w szatni, a potem była mowa o przeniesieniu mnie do piwnic. Bezprawnie usiłowała mi wcisnąć do podpisu zmianę warunków pracy i płacy. Zdarzało się, że nie pozwalała mi wychodzić z biura. Nawet chodziła za mną do ubikacji i podsłuchiwała przez drzwi moje rozmowy z przewodniczącym Rady Miejskiej, dogadując przez drzwi ubikacji. A z przewodniczącym rozmawiałam, bo Pani Synowiec usiłowała bezprawnie zmusić mnie do podpisania przygotowanych przez nią warunków pracy i płacy, w tym kompletnie zmieniony zakres obowiązków. Niezgodny z moimi kwalifikacjami, doświadczeniem zawodowym i dotychczasowym zakresem pracy.

Pani Marzenna Synowiec, człowiek kultury, człowiek muzyki zachowywała się jak najgorszy „oprawca”, jakiego w życiu jeszcze nigdy nie miałam. Zatem do procesu prześladowania mojej osoby przez prezydenta Silberta dołączył najpierw dyrektor Kuś, który zabrał mi komputer osobisty i na chorobowym wzywał mnie na rozmowy, a teraz Pani Dyrektor Synowiec. Przewodniczący RM Więckowski też nie traktuje mnie najlepiej, a o moich kolegach z klubu radnych PiS i JMM, nawet nie chcę mówić. To przecież oni podczas mojej nieobecności na sesji nie zostawili na mnie suchej nitki.

Czy takie standardy, będą obowiązywać w jaworznickich placówkach kulturalnych, jak:
wzywanie przez dyrektora na rozmowę pracownika przebywającego na L-4,
zabieranie na urlopie wypoczynkowym komputera osobistego kierownika placówki,
przeprowadzanie inwentaryzacji budynku i kontroli dokumentacji bez kierownika,
przerzucanie pracowników z jednej placówki na drugą.
Czy to jest dobry sposób na bardzo dobre funkcjonowanie placówek kulturalnych w naszym mieście? I co wnoszą takie dziwne pomysły?

Silbert wykańczał mnie prawie przez 4 lata – takie jest moje wewnętrzne przekonanie


Cały czas bezskutecznie. Dopiero Pani Marzennie się udało to, co się nie udało Silbertowi, Starzyckiemu czy Kusiowi.
Nie chcąc się rozchorować pod twardą ręką Pani Marzenny, postanowiłam się poddać i zwolnić z Domu Kultury w Jeleniu.
Traktuję to jako moją życiową porażkę, ale mam nadzieję, że dzięki temu jeszcze pożyję i jeszcze zrobię w życiu coś pożytecznego.

Pełny dodatek można znaleźć pod tym adresem: Renata Chmielewska - artykuł.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zdzisław Boroński na Facebooku - niezalogowany 2016-01-29 14:41:02

    Yoga BezMedytacji - Nie on jeden! Tragikomiczne w tej całej sytuacji jest to, że Ci co teraz czapkują ojcu Rydzykowi, przedtem stronili od swej koleżanki klubowej, jak od osoby zadżumionej..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Raingod - niezalogowany 2016-01-29 11:59:31

    Nie ma takiego człowieka, to konto fikcyjne. Dla hejtu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Yoga BezMedytacji na Facebooku - niezalogowany 2016-01-29 10:22:06

    Zdzisław Boroński Zatem mamy przypadek 100% oportunisty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama