Nowy rok zaczął się nie tylko od postanowień, ale i od refleksji nad tym, jak się bawią ludzie – tu i tam.
– Nowy rok. Jaki piękny był bal, detektywie!
– Bal, powiadasz sąsiedzie? Ja siedziałem w domu. A ty gdzie tak szalałeś?
– Na prywatce, która przerodziła się w imprezę dla stu osób.
– Stu?! Myślałem, że w tym wieku takie rzeczy już się nie zdarzają?
– A jednak! I powiem ci, towarzystwo bardzo kulturalne, zabawa do rana.
– To znaczy, że chyba mało wyskokowa.
– Teraz taka moda. Wyskokowych napojów pije się coraz mniej. Znam to z autopsji.
– Moda przyszła z Zachodu?
– Z Zachodu, Zachodu… Mnie się wydaje, że u mnie bardziej to cukrzyca, nadciśnienie i ogólna starość.
– A mnie się wydaje, że raczej twoja żona zajęła się sprawą twojej abstynencji.
– Masz trochę racji. Czasem mi się zdaje, że kobiety tak docisnęły mężczyzn, że to one częściej imprezują niż my.
– No proszę, feminizm w praktyce – pan domu w domu, a pani domu na parkiecie.
– Mnie moja to nawet kazała wracać samochodem. I obyło się bez żadnych dyskusji!
– Czyli: „wracasz autem” to takie nowe „kocham cię”.
– Widziałeś, co na Zachodzie się w sylwestra narobiło? Zniszczone samochody, zamieszki w dużych miastach…
– A nasz „emirat” Jaworzno sobie z tym doskonale radzi.
– Jak?
– Że nie ma u nas imigrantów.
– E tam. Jeszcze lepiej to załatwili – po prostu od lat jaworznicka tradycja: sylwestra na rynku się nie organizuje.
– Strategia idealna. Nie ma imprezy, nie ma problemu.
– Racja. To taki poziom prewencji, którego Zachód nie ogarnia.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma imprezy na rynku bo wolicie chlać po chałupach
W jakim "Jaworznie" obyło się bez fajerwerków?! Co to za bzdura?! Tydzień przed Nowym Rokiem do Trzech Króli, cały czas od rana do późnej nocy , w centrum miasta, ze wszystkich dzielnic słychać było fajerwerki i po prostu nie można było nawet na chwilę wyjść z psem, który spanikowany, trzęsący się, te dni przesiedział w łazience! Nie piszcie bzdur! Taka sytuacja powtarza się co roku, a nie każdy pies załatwia swoje potrzeby w domu!
Przecież dobrze że u nas nie ma sylwestra bo tylko nie potrzebne zamieszanie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie ma imprezy na rynku bo wolicie chlać po chałupach
W jakim "Jaworznie" obyło się bez fajerwerków?! Co to za bzdura?! Tydzień przed Nowym Rokiem do Trzech Króli, cały czas od rana do późnej nocy , w centrum miasta, ze wszystkich dzielnic słychać było fajerwerki i po prostu nie można było nawet na chwilę wyjść z psem, który spanikowany, trzęsący się, te dni przesiedział w łazience! Nie piszcie bzdur! Taka sytuacja powtarza się co roku, a nie każdy pies załatwia swoje potrzeby w domu!
Przecież dobrze że u nas nie ma sylwestra bo tylko nie potrzebne zamieszanie