Okres okupacji był dla Jaworzna jednym z najtrudniejszych w historii miasta. Niedługo po zakończeniu działań wojennych w ramach kampanii wrześniowej teren naszego miasta został wcielony do III Rzeszy Niemieckiej, podobnie jak większość przedwojennego powiatu chrzanowskiego. Wiązało się to z nasilonymi represjami i nowym, nazistowskim „porządkiem”. Pomimo tego Niemcy zdawali sobie sprawę z tego, że istnieje istotna, kulturalna i historyczna różnica pomiędzy historycznym Górnym Śląskiem a Małopolską. Dlatego też na linii Przemszy utrzymano tzw. granice policyjną, na linii której funkcjonowała wzmożona kontrola.
Niemcy wiązali jednocześnie z Jaworznem określone plany i oczekiwania, pomimo że znajdowało się ono poza linia owej granicy. Zamierzali je przekształcić w duże, w założeniu stutysięczne miasto o charakterze przemysłowym i przeładunkowym, które stanowić miało istotny punkt logistyczny z punktu widzenia prowadzonej wojny. Rozbudowali przy tym przemysł, czego przykładem była chociażby budowa nowej elektrowni, która po wojnie funkcjonowała jako elektrownia „Jaworzno II”, a wówczas planowana była jako elektrownia „Wilhelm”.
Kiedy jednak kilka lat później wojna powoli dobiegała końca i zbliżała się do Jaworzna nieuchronnie Armia Czerwona, Niemcy zdeterminowani byli bronić okolicy do ostatniego żołnierza. Już kilka miesięcy wcześniej zresztą wznoszono na szybko, dość spontanicznie, także na linii Przemszy i Białej Przemszy system umocnień i bunkrów w ramach linii B. Miał on stanowić barierę nie do przebycia dla nadciągających czerwonoarmistów. Jednak linia ta okazała się systemem niewystarczającym, który nie był już w stanie zdecydować o dalszych losach wojny.
Na początku 1945 roku do terenu Jaworzna zbliżała się od wschodu armia ZSRR. W Jaworznie podjęto wówczas decyzję, że miasto będzie bronione za wszelką cenę. 19 stycznia ówczesny burmistrz miasta Reder oraz inspektor jaworznickiego górnictwa niejaki Bergmann, wydali huczne przyjęcie dla frontowych oficerów. To wówczas miano złożyć uroczystą deklarację, że bronić będą miasta do ostatniego żołnierza. W razie niepowodzenia, zarówno Jaworzno, jak i jego przemysł i infrastruktura miały być zamienione w ruinę i zburzone do fundamentów. Była to niestety dość typowa dla Niemców taktyka i strategia.
Cała ta sytuacja i rozmowa miała być podsłuchana przez siostrę zakonną Karolinę, która doniosła o owych planach polskim organizacjom konspiracyjnym. Wspomniana siostra zakonna pracowała wówczas w jaworznickim szpitalu, w którego budynku odbyło się owo spotkanie. W szpitalu też znajdowała się siedziba sztabu dowodzącego planowaną obroną Jaworzna. Cała ta sytuacja doprowadziła do wytężonej ofensywy radzieckiej pod dowództwem majora Michaiła Griszina. 21 stycznia wyzwolono Cieżkowice. W najbliższych dniach, w ramach ciężkich walk udało się wyprzeć Niemców z terenu Jaworzna. I chociaż oficjalnie wyzwolenie miasta datuje się na dzień 22 stycznia, to jednak w tym dniu o ścisłe centrum toczyły się jeszcze bardzo ciężkie walki (w tym walki wręcz na bagnety) do 23 stycznia. Proces ten zakończył się 26 stycznia wyparciem okupanta z Jelenia. Armia Czerwona celowo unikała używania ciężkiej artylerii, aby uniknąć zniszczeń w mieście, szczególnie w kontekście zakładów przemysłowych. Artylerii, szczególnie katiuszy, zaczęto używać dopiero wówczas, kiedy Niemców wyparto za Przemszę. Wspomniany burmistrz Reder zginął w czasie walk, inspektor kopalń Bergmann został schwytany i stracony jako zbrodniarz tuż po wyzwoleniu.
Pod koniec stycznia teren Jaworzna był wolny. I na szczęście nie odnotowano tutaj większych zniszczeń i strat. To wszystko dzięki wiadomościom o celowych planach zburzenia Jaworzna i lokalnego przemysłu, którego elementy miano wywieźć w głąb Rzeszy. To także zasługa ofensywy radzieckiej, która z przyczółka sandomierskostaszowskiego dokonała błyskawicznego uderzenia w tym rejonie, zajmując m.in. Jaworzno. I co prawda wkroczenie Armii Czerwonej nie przyniosło nam prawdziwej, upragnionej wolności, zakończyło jednak zbrodniczą okupację niemiecką, zapobiegając też zagładzie miasta.
JAROSŁAW SAWIAK
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze