Nie tak dawno, bo 20 sierpnia nagrywaliśmy kolejny film do cyklu Poznać, Pokochać, Chronić. Planem zdjęciowym była katowicka Dolina Ślepiotki. Wracając spędziłem kilka chwil na przystanku PKM Bory podgórska. Miejsce pozornie nieciekawe przyrodniczo, ale pozory mylą, jak powiada popularne przysłowie.
Rejon tego przystanku już parę razy pojawiał się w moich artykułach. Zasadniczo jest to trawiasta przestrzeń zdominowana przez trzcinnika piaskowego. Są też spore płaty amerykańskich nawłoci. Dominują dwa gatunki, znaczy się silnie owłosiona nawłoć kanadyjska oraz łysa nawłoć późna. Z wysokich drzew należy zauważyć brzozy brodawkowate. Z wysokich krzewów dominuje dereń świdwa. Jest głóg jednoszyjkowy lub mieszańce z jego udziałem. Są domieszki innych gatunków, ale tutaj odpuszczę sobie pełną listę, albowiem byłaby ona równie fascynująca niczym przysłowiowe flaki z olejem. Tedy zauważamy żółtą dziewannę drobnokwiatową oraz starca jakubka. Do tej kategorii barwnej należy również bardzo szorstki goryczel jastrzębcowaty. Jest bledsza driakiew żółtobiała. Jest fioletowo kwitnąca lucerna siewna. Jest biało kwitnący krwawnik pospolity. Jest kozłek lekarski. Spore płaty tworzy rdest ptasi. Pomiędzy kostką brukową chodnika jest wiele babki zwyczajnej. Jej liście są szare, ponieważ poraża je dedykowany gatunek mączniaka. Pośród płytek chodnikowych zauważyłem sałatę kompasową. Są także rozetki mniszków.
Pomiędzy trawami zauważyłem również dwa gatunki ostrożni. Bardziej okazałym z nich jest ostrożeń lancetowaty. Prawie każda końcówka jego liści jest opatrzona cierniem, co pokonywanie jego zarośli czyni ich przekraczanie bardzo bolesnym doświadczeniem. Rośliny osiągają spory wzrost. Czasami jest to prawie półtora metra. Do tego dochodzą spore koszyczki wypełnione fioletowymi kwiatami rurkowatymi. Okazy z Borów były drobiazgami do pół metra wysokości. Teraz wspomnę jeszcze, że ten gatunek jest niezłym ziółkiem. Drugim gatunkiem z tego rodzaju jest ostrożeń polny. Jego koszyczki są znacznie drobniejsze od pierwszego gatunku. Także liście naszego bohatera są mniej cierniste. Ta roślina jest uważana za uciążliwy trudny do zwalczenia chwast. W jego zwalczaniu nie pomagają także atakujące go grzyby. Jeśli pędy naszego bohatera na szczytach są białe to jest to efekt ataku gatunku Phoma macrostroma. Jest także rdza z gatunku Puccinia punctiformis. Tego dnia tutaj zauważyłem osobniki porażone przez jej stadium spermogoniów wyróżniające się pomarańczowymi kropkami i fiołkowym zapachem. Ta rdza jest w pewnym sensie wybrednym smakoszem, ponieważ nie atakuje innych gatunków roślin. Na ostrożniu przechodzi pełen cykl.
W trawach trafił się ciekawy pająk – tygrzyk paskowany. Dokładniej była to samica o odwłoku ubarwionym w paski przypominające futro tygrysa. Bohaterka zajmowała centrum pajęczyny. Na niej znajduje się spory zygzakowaty szew wzmacniający. W jego sieć wpada to i owo, czasem nawet pszczoły, ale on nie ma na to wpływu. Za posiłek wystarcza mu jeden owad na tydzień. W Polsce ten ciepłolubny gatunek rozprzestrzenia się od początku obecnego wieku. Zrobił to tak skutecznie, że już 2011 roku wykreślono go z listy gatunków chronionych. Oczywiście nie oznacza to, że możemy teraz bezkarnie usuwać go ze swojego otoczenia. Tak się bowiem składa, że na trasach swoich wędrówek widuję go rzadko. W Jaworznie ostatnio był to trakt przecinający hałdę leżącą na wschód od parku angielskiego. To było trzy lata temu. Poza tym jest dla nas nieszkodliwy i raczej unika kontaktu z ludźmi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze