Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 10 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 10. dnia podróży – 2. dnia pobytu w Townsville.

Dopiero 10 dni za nami, a już tyle się wydarzyło. Ale najlepsze dopiero przed nami. Póki co, drugi dzień biwakujemy przy Katedrze Najświętszego Serca w Townsville. Mamy tu wszelkie wygody.

Ustaliliśmy wspólnie, że po każdym tygodniu jazdy należy nam się dzień odpoczynku. Dziś nastał taki właśnie dzień w Townsville. Trafiliśmy idealnie, bo pogodę mamy ostatnio rewelacyjną, a i jest tu co zwiedzać.

Ponieważ obiekty warte zobaczenia rozrzucone są w różnych częściach miasta zrobiliśmy sobie wycieczkę rowerową. Na początek, po śniadaniu odwiedziliśmy położone blisko siebie Castle Hill i Queens Gardens.

Podjazd na Górę Zamkową (Castle Hill) nie był zwykła sobotnią przejażdżką, ale widok ze szczytu tego granitowego monolitu wynagrodził nam trudy rowerowej wspinaczki. Bezkres oceanu i różnorodna architektura Townsville zrobiły na nas wielkie wrażenie.

W Townsville znajdują się trzy duże, publiczne ogrody botaniczne: Anderson Gardens, Palmetum i Queens Gardens. My odwiedziliśmy QG ze względu na dogodną lokalizację. Widać stąd pięknie wzgórze Castle Hill, będące tłem dla setek tropikalnych roślin.

Po południu odwiedziliśmy Museum of Tropical Queensland i The Strand. Muzeum Tropikalnego Queenslandu to muzeum historii naturalnej, archeologii i historii. Są w nim m.in artefakty wydobyte z wraku HMS Pandora, jednego z najważniejszych wraków na wodach Australii. Pandora zatonąła w 1791 roku po schwytaniu niektórych uczestników niesławnego buntu. Muzeum otwarte zostało w 2000 roku.

Z kolei The Strand to ok. 3-km deptak wzdłuż plaży i oceanu. Są tu kawiarnie, restauracje i place zabaw. Na całej dł. promenady znajduje się plaża i kilka wyznaczonych kąpielisk. Na końcu deptaka zlokalizowano kąpielisko oddzielone od oceanu, otoczone palmami, zabezpieczone przed rekinami i meduzami. Wstęp jest bezpłatny.

W przerwach między zwiedzaniem atrakcji miasta udało nam się zrobić pranie oraz zakupy, a na koniec dnia popływać w basenie The Strand Rockpool, znajdującym się na końcu promenady.
W pobliskiej "sieciówce" Woolworths kupiliśmy - w ramach wspólnej degustacji - baleron (1 kg) i lody (2 kg), a z indywidualnych zakupów największe wzięcie miały jajka i owoce (mandarynki, jabłka).

Jajka tutaj można kupić w opakowaniach po 6, 12 lub 18 sztuk. My kupowaliśmy każde z nich i zgodnie z upodobaniami gotowane były na miękko, twardo, a nawet smażone. Dziś dominowały w ofercie dnia. Jutro (niedziela) kolejny, 8 dzień jazdy wzdłuż wschodniego wybrzeża, na południe. Do Brisbane już niedaleko, ok. 1400 km.

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama