Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 26 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 26. dnia podróży – 4. dnia pobytu w Brisbane:

Dziś zaczynamy nowy, czwarty tydzień jazdy przez Australię. Na porannej odprawie ustalamy: do południa załatwienie spraw formalnych, po południu relaks na miejskim kąpielisku. Sprawy formalne to: zakup biletów lotniczych do największej atrakcji wyspy, świętej góry Aborygenów - Uluuru, doładowanie australijskich kary SIM do naszych telefonów, zakup kartuszy gazowych i grzałki, wymiana w banku dolarów USA na miejscowe.

Z Mieczysławem jadę do pobliskiego Fligh Centre kupić bilety lotnicze. W rozmowie przez telefon pośredniczy nasz australijski przyjaciel, który zaoferował nam wszelką pomoc. Łukasz od 11 lat mieszka w Australii, w Sydney. Niestety ceny biletów są bardzo wysokie, bo w Australii trwają teraz 2-tygodniowe ferie wiosenne. W październiku czy listopadzie ceny będą o wiele niższe. Polecimy więc nie z Brisbane, ale z Sydney lub Melbourne.

Daty rozpoczęcia roku szkolnego oraz wakacji w różnych stanach Australii są różne. Generalnie rok szkolny zaczyna się na przełomie stycznia na lutego, a przerwy w nauce to: wakacje jesienne (kwiecień, 2 tygodnie), ferie zimowe (czerwiec/lipiec, 2 tygodnie), ferie wiosenne (wrzesień/październik, 2 tygodnie) i wakacje letnie (grudzień/styczeń, 5-6 tygodni).

Wracając z "centrum lotów" wstępujemy do ratusza, gdzie w specjalnym zeszycie rezerwujemy dla 4 osób termin wyjazdu (16:30) na galerię widokową wieży ratusza. Dzwoni też Grzegorz, że trzecia para jest już w Brisbane. O 11-tej jesteśmy już w komplecie, całą szóstką. W związku z tym podaje oficjalne wyniki zakładu o duże lody (3 kg) która para najszybciej dotrze - różnymi środkami lokomocji - z miasta Rockhampton do ratusza w Brisbane (640 km):
I - Ryszard/Stanisław Starszy (2 dni)
II - Grzegorz/Mieczysław (4 dni)
III - Marek/Stanisław Młodszy (5,5 dnia). Trzecia para na mecie pierwsze 5 dni pokonywała trasę na rowerach i dopiero 6-go dnia złapała okazję na ostatnie 140 km.

Na kąpielisko udaliśmy się w komplecie i spędziliśmy tam całe popołudnie. W tym czasie Grzegorz objechał sklepy i kupił gaz oraz zamiast grzałki czajnik 1,7 l.

Wracając z kąpieliska wstąpiliśmy do ratusza, gdzie z galerii widokowej na 74 m podziwialiśmy uroki miasta. Kolejną, druga noc spędziliśmy w Parku Emmy Miller, tym razem w pełnym składzie.

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama