Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 50 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 50. dnia podróży –  trasy Bredbo - Cooma.

Dziś mały jubileusz. Właśnie mija 50 dni od wyjazdu z Polski. Rano pogoda przypominała bardziej polską jesień niż drugi miesiąc wiosny. Mocny chłód i mgła nie zachęcały do jazdy. Ruszyliśmy o 7:00. Po 34 km dojechaliśmy do miasteczka Cooma. Przy wjeździe do miasta nieduży skwer, a w nim ekspozycja upamiętniająca Tadeusza Kościuszkę. Na wysokiej kolumnie płaskorzeźba Kościuszki i tablica informacyjna o naszym narodowym bohaterze. W informacji turystycznej, w Coomie zapytaliśmy o dojazd do Góry Kościuszki i warunki panujące w górach. Panie odradzały nam tam jazdę rowerami ze względu na strome i długie podjazdy, a na szlaku prowadzącym na szczyt leży jeszcze sporo śniegu.

Po analizie sytuacji postanowiliśmy wynająć samochód na jeden dzień (181,40, ok. 600 zł + paliwo) i spróbować jednak wejść na szczyt. Samochód załadowaliśmy bagażami, a rowery zostawiliśmy w wypożyczalni. 8-osobowa Kia załadowana bagażami, a kierowana przez Stanisława Młodszego ruszyła na przełęcz Charlotte Pass. Po 103 km dotarliśmy do celu. Na przełęczy kończy się droga dla samochodów i dalej na szczyt prowadzi 9-kilometrowy szlak. Po kilkuset metrach trzeba było zrezygnować z dalszej drogi. Nie mieliśmy odpowiedniego wyposażenia do wędrówki w warunkach zimowych.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy pomnik polskiego podróżnika i eksploratora m.in. Australii Edmunda Strzeleckiego. 11-metrowy postument znajduje się w urokliwym miejscu, nad jeziorem Jindabyne, zaledwie 37 km od Góry Kościuszko. Po powrocie do Coomy udaliśmy się na spóźniony posiłek do chińskiej restauracji, a lokum do spania znaleźliśmy przy budynku szkolnych warsztatów, oczywiście ze wszelkimi wygodami (woda, prąd, zadaszenie).

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama