Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 53 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 53. dnia podróży –  pobytu w mieście Cooma.

W Commie przebywamy od czwartku. O ile pierwszego dnia odbyliśmy wycieczkę wypożyczonym samochodem na Górę Kościuszki i pod pomnik Edmunda Strzeleckiego nad jeziorem Jindabyne, to kolejne 3 dni spędziliśmy na bezczynnym siedzeniu. Na szczęście w bardzo przyzwoitych warunkach, dzięki życzliwości dyrektora szkoły katolickiej, który udostępnił nam kilka ogrzewanych pomieszczeń.

Nasza sytuacja zaczyna się komplikować, bo bezczynnie tracimy czas i kolejne dni uciekają. Dni do końca wyprawy już niewiele, bo 35, a w założonym przed wyjazdem planie sporo jeszcze mamy do zwiedzania.

Dziś cały dzień przelotnie padało i tak jest tu na południowym wschodzie od wielu dni. Jesteśmy odcięci od bieżących informacji, bo nie oglądamy TV i nie śledzimy innych środków przekazu zajęci własnymi sprawami, a sytuacja meteo staje się bardzo poważna. Dziś wpisałem do wyszukiwarki internetowej hasło - deszcze w Australii i co otrzymałem? Oto kilka nagłówków polskich portali:

▶️ TVN24.pl: W Australii nie przestaje padać. Zarządzono ewakuacje w trzech stanach.
▶️polskieradio.com: Tysiące mieszkańców południowego wschodu Australii zostało wezwanych do ewakuacji z powodu gwałtownych powodzi.
▶️ rmf24.pl: Gwałtowne powodzie w Australii. W ciągu doby spadło więcej deszczu niż w miesiąc.

Wykorzystując okna pogodowe próbujemy jednak coś robić. Dziś kilka osób poszło na poranną mszę do pobliskiego kościoła katolickiego św. Patryka, potem zrobiliśmy zakupy, a po południu razem ze Stanisławem Młodszym odbyłem rowerowa wycieczkę po miasteczku. Mamy też dużo czasu na rozmowy o wszystkim, grę w karty i kulinarne eksperymenty.

Dzięki doświadczeniu Marka, które wyniósł pracując w 5-gwiazdkowym warszawskim hotelu Victoria, możemy rozkoszować się różnymi potrawami. Dziś w menu było m.in:
- na śniadanie: jajecznica, sałatka z pomidorów i pieczywo (Bread Crusty Baguette).
- na obiadokolację: zupa pomidorowa z ryżem, udziec z jagnięciny z sosem barbecue, zapiekanka makaronowa, zestaw warzyw gotowanych, pieczarki smażone w maśle oraz mix sałat w sosie czosnkowym z chili, a na deser - wino Rawson"s Retreat i sok z mango.

W poniedziałek rano idziemy do wypożyczalni po samochód i spróbujemy się przemieścić jak najdalej w kierunku Melbourne. Panie w informacji turystycznej powiedziały nam, że wiele dróg jest nieprzejezdnych i będą spore problemy. Zobaczymy.

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama