Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 60 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 60. dnia podróży –  pobytu w Melbourne.

Drugi dzień pobytu w Melbourne, to kolejne spotkanie z naszymi rodakami przebywającymi od wielu lat na emigracji, daleko od polskiej ziemi. Tym razem pojechaliśmy na rowerach (15 km) do dzielnicy Rowville, gdzie na początku lat 80-tych XX wieku wybudowano Dom Polski SYRENA. Ten DOM, to prawdziwa instytucja. Tętni życiem w każdą sobotę i niedzielę. Działalnością domu kieruje Stowarzyszenie Polaków Wschodnich Dzielnic Melbourne, które wydaje dwumiesięcznik Biuletyn Informacyjny, a w nim zamieszcza fotorelacje z odbytych imprez i zapowiedzi następnych. Stowarzyszenie ma również swoją stronę internetową polishclubrowville.org.au.
W DP Syrena swoje miejsce znalazło wiele instytucji i organizacji m.in.

▶️ Polska Szkoła Sobotnia im. Marszałka Józefa Piłsudskiego
▶️ Związek Harcerstwa Polskiego Podhale Melbourne
▶️ Klub Seniora
▶️ Biblioteka
▶️ Sklepik Biedronka

W DP Syrena w każdą niedzielę czynna jest restauracja, w której można spożyć polski obiad, po wcześniejszej rezerwacji. Można też wynająć sale - duża lub małą - na imprezy okolicznościowe. My zostaliśmy zaproszeni do domu polskiego poprzez FB Polonia Melbourne, po zamieszczeniu na jego profilu informacji o naszym pobycie w Australii. Trafiliśmy na imprezę plenerową z okazji Dnia Babci i Dziadka. Spędziliśmy tam wiele godzin na wspólnej zabawie i rozmowach o wszystkim. Wysłuchaliśmy wielu łamiących serce opowieści o emigracji z Polski, zaraz po II wojnie światowej, z lat 60-tych i tych całkiem nam bliskich - lat 90-tych, a nawet z XXI wieku. Zostaliśmy przyjęci bardzo serdecznie i ugoszczeni świetną kawą, wspaniałym ciastem i hotdogami z polską kiełbasą. Prezes Andrzej i jego zastępczyni Mariola poświęcili nam wiele czasu i obdarowali okolicznościowymi czapkami. Obiecaliśmy, że jeszcze się z nimi spotkamy, na Bankiecie Andrzejkowym 26 listopada, dzień przed naszym odlotem do Polski.

Podczas wizyty w domu polskim w Rowville prezes Stowarzyszenia Polaków Wschodnich Dzielnic Melbourne Andrzej i nasz Mieczysław uzbierali trochę grzybów w bezpośrednim otoczeniu domu. Po przewiezieni tego "prezentu" do naszego lokum w Polskim Kościele Adwentystów Dnia Siódmego nasz kucharz Marek przyrządził nam pyszną kolację - jajecznicę z cebulą i grzybami, zaś jutro na obiad obiecał grzyby w śmietanie.

W Polskim Kościele Adwentystów Dnia Siódmego, w dzielnicy Oaklejgh, spędziliśmy już dwie noce. Poprosiliśmy mającego ten kościół pod swoją opieką pastora Pawła o jeszcze dwa noclegi. Otrzymaliśmy pełną zgoda na pobyt w ich świątyni.

We wtorek w Melbourne wielkie święto, na które wszyscy czekają tu cały rok. Melbourne Cup to wyścig koni na dystansie 3200 metrów. Miasto wstrzymuje na ten czas oddech i wszyscy żyją tym wydarzeniem. My nie mamy biletów na tę imprezę, bo dawno już są wyprzedane. Ale chcemy chociaż poczuć jej atmosferę. Potem, w środę 2 listopada, ruszamy w dalszą trasę, do Adelajdy.

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama