Reklama

Rowerem przez Australię z Ryszardem Karkoszem. Dzień 88 z 89

Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.
Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 88. dnia podróży – trasy Melbourne - Singapur.

Mieszane uczucia targały nami od samego rana. Z jednej strony żal nam było opuszczać gościnną australijską ziemię, na której przeżyliśmy wiele pięknych i wzruszających chwil oraz poznanych tu polskich przyjaciół. Z drugiej zaś strony cieszyliśmy się, że wracamy do naszych najbliższych i znajomych, których nie widzieliśmy od trzech miesięcy.

O 9:00 nasz przyjaciel z Melbourne Jacek Glinka i jego kolega podjechali samochodami do naszej bazy u adwentystów i po załadowaniu bagaży przewieźli nas na lotnisko. Z lotniska zadzwoniliśmy jeszcze - po raz ostatni - do naszych ludzi spoza Melbourne, którzy uczynili dla nas wiele dobrego - Małgosi z Tasmanii i Kamili z Adelajdy. Z kolei do nas zadzwoniła naczelna Tygodnika Polskiego informując, że mój artykuł o naszym pobycie w Australii ukaże się w wydaniu świątecznym gazety.

Odlot samolotu był opóźniony o prawie trzy godziny. Zamiast o 13:25 odlecieliśmy o 16:18. Odprawa na lotnisku przebiegła bez zakłóceń i po 7 i pół godzinie lotu wylądowaliśmy w Singapurze. Lecieliśmy samolotem Jetstaru Boeing 787 - 8 z męską obsługą (stewardzi). Długość trasy wynosiła 6929 km. Inne parametry lotu to: prędkość - 964 km/h, wysokość lotu - 12.292 m, temperatura na zewnątrz - - 56°C.
Australia żegnała nas wspaniałą słoneczną pogodą. Patrząc z góry na znikające Melbourne zakręciła się łezka w oku nie jednemu z nas na wspomnienie tego co tu przeżyliśmy, a szczególnie gościny naszych rodaków z jaką mieliśmy do czynienia.

W czasie lotu do Singapuru podano pasażerom m.in. makaron z serem, słodkie ciasto, a także do wyboru napoje. Po półtorej godzinie oczekiwania przesiedliśmy się do samolotu firmy Finnair - Airbus A 350 (500 pasażerów) i obraliśmy kierunek na Helsinki. Czekało nas ok. 13 godzin lotu, a potem - na zakończenie lotniczej trylogii - krótki, bo zaledwie 1,5-godzinny lot z Helsinek do Warszawy.

[vc_facebook]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama