Reklama

Słowo na niedzielę:

Było południe, czyli godzina szósta. Zmęczony drogą Jezus siedział sobie przy źródle, była tam studnia Jakubowa, a On miał pragnienie, lecz nie miał czerpaka. Jego uczniowie udali się do samarytańskiego miasteczka zwanego Sychar, aby zakupić żywność. I nagle, przy studni, pojawiła się samotna kobieta, Samarytanka, która przyszła, aby zaczerpnąć wodę. W tych tak zwyczajnych okolicznościach doszło do niezwyczajnego spotkania, które swą głębią inspiruje wielu szukających prawdy o człowieku.

Spotkało się dwoje ludzi, z zupełnie różnych światów, których łączyło jedno wspólne pragnienie, takie zwyczajne, takie ludzkie, zaostrzone południową spiekotą – pragnienie wody. Zarówno On – Jezus, jak i ona – Samarytanka, mieli jeszcze drugie pragnienie, ale te były już zupełnie różne. Mimo przepaści, jakie ich dzieliły, które w tamtej rzeczywistości były szczególnie głębokie On – mężczyzna i Żyd, ona kobieta i Samarytanka, On – Święty, ona – grzesznica, oboje jednak byli otwarci na dialog. On, wcielony Bóg, pragnie przekazać tym wszystkim, którzy tylko na to się otworzą, swój skarb największy – wodę życia, a jest nią miłość. Ona, przez poplątane swoje życie wykrzyczała, że tak naprawdę szuka miłości, miłości, która nadałaby jej życiu sens. Samarytanka okazała się niezwykle inteligentną kobietą o dużej wiedzy religijnej i jeszcze większej znajomości męskiej psychiki. Doświadczyła teraz, przy studni Jakubowej, nie tylko nadzwyczajnej osobowości Jezusa, nie tylko Jego wszechwiedzy, ale przede wszystkim Jego czystej, bezinteresownej miłości. Właśnie taka kobieta jak ona, z takim doświadczeniem życiowym, mogła to najlepiej docenić. Kiedy Jezus objawił jej, że jest Mesjaszem, Tym na którego czekają zarówno Żydzi, jak i Samarytanie, ona nie dyskutowała. Nie wchodziła w teologiczne rozważania, ona myślała sercem. To, co Jezus jej powiedział, przyjęła całą sobą: zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?

Przemiana, jaka się dokonała w kobiecie z Samarii po spotkaniu z Jezusem, była gigantyczna. Ta, którą grzeszne życie zepchnęło na obrzeża społeczności, napełniona teraz Bożą miłością, odzyskała życie. To właśnie Jezus stał się dla niej źródłem wody żywej. Jej życie nagle nabrało sensu. Jej niespokojne serce zostało nie tylko uzdrowione i napełnione ogromnym potencjałem miłości. Wybiegła ze swego ukrycia i stała się misjonarką Jezusa Mesjasza i to pośród tych, przed którymi do tej pory się chowała. Trzeba przyznać, że nikt nie był w stanie tak szeroko otworzyć drzwi Samarytan na Jezusa i Jego uczniów, jak ta przemieniona miłością kobieta. To było pierwsze przełamanie barier, a zaproszony Jezus dokonał reszty. Nawróceni mówili do kobiety: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.

Reklama

To doświadczenie spotkania z Samarytanką było niewątpliwie twardą szkołą dla uczniów Jezusa, których zdumienie było bezgraniczne. Jakże głęboko zapadło to św. Janowi, dzięki któremu mamy ten szczegółowy raport spod Jakubowej studni, a który sam doświadczył miłości Jezusa. To on kładł swoją głowę na piersi Jezusa, to on był świadkiem przebicia włócznią Jezusowego serca. To on wszedł w pusty grób zmartwychwstałego Pana, doświadczył spotkań z Nim i Jego wniebowstąpienia. Obdarzony Duchem Świętym i obecnością Maryi Matki Jezusa, niestrudzenie głosi Ewangelię Miłości, i czyni to tak, jak czyniła to Samarytanka – z entuzjazmem.

Stawiam sobie dzisiaj twarde pytanie: czy ja porzuciłem już dzban mojej ludzkiej troski, a napełniony wodą życia, sam biegnę do jej Źródła i z entuzjazmem prowadzę innych.

Reklama


 

Ks. Lucjan Bielas

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama