Podczas prac drogowych na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Nowoszczakowskiej doszło do uszkodzenia gazociągu. Do rozszczelnienia doszło w poniedziałkowy poranek, 3 listopada. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe i pogotowie gazowe.
Sytuacja jest została opanowana, gaz został odcięty. Uszkodzeniu uległa rurociąg średniego ciśnienia - rura fi 160. Na miejscu interweniowało sześć zastępów straży pożarnej, łącznie aż 25 strażaków.
Jak przekazuje oficer prasowy Komendy Miejskiej policji w Jaworznie, mł. asp. Justyna Wiszowaty nikomu nic się nie stało. Ruch w rejonie skrzyżowania odbywa się bez większych utrudnień, a droga nie została zablokowana. Usterka jest obecnie usuwana.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
rozumiem ze mlodzi policjanci maja problem z ustalenia zachowania wsrod dorosłych mężczyzn prościej jak sie zachowywać wśród towarzystwa męskiego? To juz jest rola psychologow aby wytłumacz im jak sie zachowywac aby zyskac poparcie i akceptacje wśród dorosłych nie zawsze chamskie zachowanie jest zbytnio akceptowalne
Bo to są bandyci w mundurkach
Czemu mnie to nie dziwi, w okolicy mojego domu instalacje gazową zakładano jakieś 35 lat temu i nigdy w życiu nie widziałam aby ktoś przyjechał i sprawdził choć by szczelność. A najlepsze jest to że w papierach mają taki burdel że jak przyjechała firma kłaść kanalizację to byli zdziwieni jak się do rur z gazem dokopali, bo na planach nie było, nas sie pytali w jakiej konfiguracji przechodzą przez drogę. Dobrze że operator koparki miał doskonałe wyczucie bo by rurę uszkodził i było by ciekawie, a parę lat wcześniej inny operator koparki rozerwał rurę z wodą bo też jej na planach nie było. Przed zalaniem uratował nas refleks wodociągów które szybko przyjechały i zakręciły główny zawór. Czasem się zastanawiam co te urzędasy w geodezji robią, za co pieniądze biorą skoro mapki są tak niestarannie szkicowane. Jeden burdel.