Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Art ale jak miasto miałoby mieć możliwość w dokumentach sprzedaży zapewnić dojazd? To już sprawa między właścicielami działki. Skoro na mapie nie był zaznaczony dojazd do działki pani Danuty to rozumiem ze w architekturze wydając pozwolenie o tym nie wiedzieli... Trudno wymagać by zatroszczyli się o Panią skoro sama się o siebie nie zatroszczyla.
Tadeusz Witek widać, że nigdy tam nie byłeś. Te budynki to 4 niezależne mieszkania z osobnymi wejściami i podzieloną działką na 4 osoby. Każda osoba ma wjazd na swoją część od swojej strony, a mieszkanie tej pani umieszczone jest nie od strony Olszewskiego tylko od strony garaży. Jej sąsiad, który mieszka po tej samej stronie wyjeżdża poniżej pomiędzy 2 domkami. Dlaczego ktoś ma zrobić przejazd przez swoją działkę skoro dotychczas istniał tamten przejazd? Taki obowiązek spoczywa na mieście, a jakoś nie chciało się nikomu pofatygować na miejsce by sprawdzić w terenie jak tam to wygląda. Wystarczyło zapewnić w dokumentach sprzedaży prawo dojazdu nic więcej. To naprawdę tylko mała formalność.
Napisano ze droga nie została wydzielona.
Jeśli działki graniczace zostały pominięte w postępowaniu to trzeba decyzję podważyć! Trzeba złożyć wniosek o wznowienie postępowania dot. tego pozwolenia na budowę wykazując przy tym interes prawny. Proste.
A tak w ogóle czy ktoś "informował graniczne z sobą posesje" o zamiarze budowy?! Chyba nie a to w tedy "można" zgłaszać uwagi ....czyż nie ?! Najprawdopodobniej uznano że "te działki dzieli droga" więc nie nie ma takiego wymogu! Myślę że gdyby pozwolono zapoznać się z planami to miszkańcy reagowali by !!!!
Sęk w tym że każda "inna" droga będzie przez czyjąś działkę (jesli dobrze zrozumialam miasto zaproponowalo pani ze ma wykupic udzialy w innych "działkach"?! ma ...tak zostało to kiedyś podzielone niestety z "uwzględnieniem tej drogi" juz za czasów babki ...konia z rzędem temu kto chodzi i sprawdza jakie są plany
Bywa, ludzie bardzo przywiązują się do własności szczególnie nie swojej. Jeśli jest opcja innego zjazdu, zgodnego z prawem i własnością, to po co się kopromitowac? Nie, nie należy się nikomu nic za darmo! Jeśli chodzi o sklep i mury... widać Pani mieszka tam lata skoro droge zdążyła wyjezdzic i niestety nie dopilnowała gdy ktoś zmienił plan miejscowy i dopuścił tego typu zabudowę, wtedy był czas na protesty. Teraz, jeśli plan na to pozwala... trochę późno.
Bo idąc do gazety będzie miała swoje 5 minut sławy .
Złodziej ukradł a cygana powiesili i podobnie mamy w Jaworznie , jest grupkaosób co wszystko przypisuje prezydentowi , jak złodziej zginął bo kradł na kolei trakcje to wina Silberta bo pozamykał zakłady pracy , jak złodziej zginął bo kradł na Tarce to wina silberta , jak debile rozwalają samochody na skrzyżowaniu pod stadionem to wina Silberta , jak po jaworznie chodzą stada dzików wina Silberta jak mieszkańcy tej posesji zamiast wjeżdzać na swoją działkę bezpośrednio z ul. Olszewskiego zrobili sobie tak zwaną samowolę budowlaną i robiąc bramę wjazdową na posesję z czyjejś działki to znowu wina Silberta , czy to nie chore ?
Irena Wałęsa Jaka droga ? kilka metrów powierzchni wyjeżdzone przez samochód ? a poza tym jak jest użytkowana przez wszystkich , skoro to jest do tej pory dojazd tylko do tej posesji ,można zrobić wjazd na posesję zgodnie z prawem dosłownie 4 metry poniżej .
Paul Johnny Tak sięskłada ale od północy nie ma w tym domu okien więc światła nie zasłania , miasto może zrobić drogę a raczej zjazd z drogi publicznej a więc z ul. Olszewskiego trochę poniżej tego zjazdu co jest i byłby to wjazd na działkę bezpośredni a nie jak do tej pory przez inną działkę .
Kolejny raz jakieś nieporozumienie. Działka prywatna, kupiona od prywatnej osoby a winny zawsze urząd. Ludzie pomyślcie troszkę a potem osadzajcie. Przypomina mi się fragment polskiego filmu. "...nie odpowiadamy tylko za trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz..." https://youtu.be/L2NpLF6Qta4
Dokładnie. Nic dodać, nic ująć.
Prezydent się już wypalił pora na zmiany przy następnych wyborach chyba
Tym bardziej ze ta droga "istnieje od niepamiętnych lat" i jest użytkowana przez wszystkich ....czy wszyscy mamy" sprawdzać "za każdym razem jaki "status" ma droga po której jedziemy ? To jakaś paranoja....droga jeśli dostała "zajęta" przez użytkowanie ...to miasto powinno to "wyjaśnić - rozwiązać" przed wydaniem zezwolenia pod budowę i nie ma znaczenia kto i co buduje?! Niestety u nas ciągle jest bałagan w sferze " dokumentacji" a stanem rzeczywistym
te domki kiedyś należały do kopalni i trudno powiedzieć teraz jak dokonano podziału działki. Kopalnia mogła po prostu "obciąć" teren i tak sprzedać lokatorom, a resztę przekazać miastu, a nigdy tam nie sankcjonować drogi skoro to był i tak jej teren. Mimo wszystko nikt nie zadał sobie trudu przed sprzedaniem działki by tam się pofatygować i sprawdzić jaka jest sytuacja. Miasto jednak powinno dbać o mieszkańców..
Ale sobie wyobraźcie za oknem mur betonowy światła dzielnego nie ma hałas a napewno w przepisach jest minimalna odległość takiego sklepu od działki budowlanej moim zdaniem to zablisko. A co do drogi to jaw ma rację ale każda działka musi mieć dojazd do posesji czyli miasto musi zrobić dojazd
A dlaczego pani Danusia nie poszła z prośba o pomoc do inwestora...tylko do Prezydenta i gazety...z tego co wiadomo jest to działka prywatna jak równiez inwestycja. Więc co ma gmina do tego ? Wy też chodzicie do Prezydenta...bo sasiad buduje dom na swoim ? Proszę wyluzujcie...
Mam wrażenie, proszę mnie poprawić jeśli się mylę, że jest to sytuacja tego typu, że ktoś korzysta z nie swojego (czyt. droga) z myślą zasiedzenia czy też braku wyobraźni ... A tu ups! Przychodzi właściciel i wykorzystuje swoją działkę do swoich celów a pani używająca się dziwi, że nie można liczyć że zawsze będzie mogła jeździć po nie swoim. Druga sprawa to fakt ze powstaje tam sklep... Za dużo tego. No ale przecież ktoś kupuje w tych sklepach. My Polacy. Nie potrafimy się obronić przed "sklepemwszędzie" to jest ich coraz wiecej... Może sama Pani Danuta do tego sklepu nie wejdzie, ale reszta mieszkańców okolicznych tylko patrzeć jak z balonikami i cukrem w promocyjnych cenach w nim otwarcia będzie biegać.
To się nazywa "dobra zmiana" ????
Brak słów. ....
Znów trzeba będzie znaleźć kogoś, kto w imieniu pani Danusi będzie walczył z Prezydentem i jego decyzjami, bo sam jeden człowiek nic w tym mieście nie znaczy.
Do każdej posesji musi być doprowadzona droga dojazdowa. Nie ma innej możliwości. Ma ci to zagwarantować miasto
Masakra , a przecież na przeciwko są ,, kostki "" , rzut beretem i jest ,, Biedronka "" , rzut kamieniem w drugą stronę i jest ,,Lidl "" i 5 kroków do rynku i 10 kroków do Galeny . Wcześniej można skręcić w lewo i jest ,, Kaufland "" , ,,Aldi . O Jezuniu tylko skąd wziąć kasy na te zakupy ?Danuśka współczuję Ci .Tylko patrzeć , jak coś ,, wyrośnie ""jeszcze po drugiej stronie ulicy , bo jest tam kawałek gruntu . Co z tego , że prywatny . Od wieków właścicielka próbuje go sprzedać i jakoś nikt go nie chce kupić .
Polo Market :)
Nie wiem po co oni tyle budują... Na co to wszystko. Co się nie obroce to z każdej strony sklepy, markety, aż się rzygać chce.... Tego już za dużo jest wszędzie... Powinni zrobić coś pozyteczniejszego i żeby ludzie się nie bali i czuli bezpiecznie niż jakieś mury czy Supermarkety... Za mało tego mamy jeszcze.... :/
Państwo w państwie chyba obecnego prezydentowi już znudziła się kandydatura bo ludziom robi już nazłość para będzie się ogarnąć i wybrać innego, bo to co widzę że miasto jest wrogiem zwykłego obywatela i dbają o swoje dobro tylko
Kolejny Carrefour hahaha
Bo zdecydowanie są nam potrzebne nowe sklepy typu "polo market" (y) albo tramwaje... moje miasto, takie innowacyjne...
Tak się liczy władza we swoimi mieszkańcami, ważniejsze są zyski które przyniosą nowe sklepy niż spokój i dobro ludzi. Ehh
Art ale jak miasto miałoby mieć możliwość w dokumentach sprzedaży zapewnić dojazd? To już sprawa między właścicielami działki. Skoro na mapie nie był zaznaczony dojazd do działki pani Danuty to rozumiem ze w architekturze wydając pozwolenie o tym nie wiedzieli... Trudno wymagać by zatroszczyli się o Panią skoro sama się o siebie nie zatroszczyla.
Tadeusz Witek widać, że nigdy tam nie byłeś. Te budynki to 4 niezależne mieszkania z osobnymi wejściami i podzieloną działką na 4 osoby. Każda osoba ma wjazd na swoją część od swojej strony, a mieszkanie tej pani umieszczone jest nie od strony Olszewskiego tylko od strony garaży. Jej sąsiad, który mieszka po tej samej stronie wyjeżdża poniżej pomiędzy 2 domkami. Dlaczego ktoś ma zrobić przejazd przez swoją działkę skoro dotychczas istniał tamten przejazd? Taki obowiązek spoczywa na mieście, a jakoś nie chciało się nikomu pofatygować na miejsce by sprawdzić w terenie jak tam to wygląda. Wystarczyło zapewnić w dokumentach sprzedaży prawo dojazdu nic więcej. To naprawdę tylko mała formalność.
Napisano ze droga nie została wydzielona.