Reklama

Bernadeta Siostrzonek: Kandyduję, bo liczy się przyszłość

AWAP
16/07/2014 12:03
Rozmowa z Bernadetą Siostrzonek, kandydatką na Prezydenta Jaworzna.

W historii Jaworzna kobieta startowała już kiedyś na fotel prezydenta. W pierwszej turze miała nawet niezły wynik, ale do finału nie weszła. Czy to panią nie zraża?


- Nie. To mnie mobilizuje. Bo całe moje życie zawodowe to pokonywanie przeszkód i łamanie stereotypów. Jestem z wykształcenia inżynierem architektem. Kiedy pierwszy raz wkroczyłam na budowę – domenę mężczyzn, budziłam powątpiewanie. Ale po pięciu latach to na moją budowę przyjeżdżali studenci. Kierował ich prof. Jerzy Kurbiel, aby poznali nowoczesne metody zarządzania dużą inwestycją. Prowadziłam wtedy budowę jaworznickiej oczyszczalni ścieków. Kilka lat później budowałam siedzibę wodociągów. Większość mieszkańców zna ten budynek przy ul. św. Wojciecha.

Czuje się pani zawodowo spełniona?


Zawodowo i rodzinnie. Teraz planuję poświęcić swój czas i siły na rzecz lepszej przyszłości mego rodzinnego miasta. Mam dobry pomysł na Jaworzno. Wiem co zrobić, z kim i jak.

Proszę uchylić nam chociaż rąbek tajemnicy pani pomysłu.


Najważniejsze dla mnie to zatrzymać w mieście młodzież. Albo inaczej - odwieść ją od ucieczki z miasta, dając świetną alternatywę.

Jak?


Musimy zapewnić im pracę, możliwość samodzielnego zamieszkania, miejsca w żłobkach, przedszkolach oraz przygotować dobrą ofertę w zakresie rekreacji i kultury. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie ich zatrzymać.

A co dla starszych?


Beneficjentami mojego pomysłu na młodzież są także ich rodzice, którzy dziś oglądają swe dzieci i wnuki na Skype. A co jakiś czas wyjeżdżają do Anglii czy Irlandii, aby popilnować wnuki. Jeśli zatrzymamy młodzież, to i starsi skorzystają. Będą mieli bowiem w rodzinnym mieście dzieci i wnuki, które mogą im w każdej chwili pomóc. Na pewno dla ludzi starszych bardzo ważny jest szerszy dostęp do służby zdrowia. Pomysłów na to jest wiele. Na pewno należy udostępnić ludziom starszym więcej terenów rekreacyjnych blisko domu, tj. w osiedlowych parkach, z bazą przystosowaną do ich potrzeb.

Jak zatrzymać młodych ludzi w naszym mieście?


Po pierwsze, to będę musiała zasypać przepaść we współpracy władz samorządowych z przedsiębiorcami. Bo to oni tworzą miejsca pracy - choćby dla siebie. A wielu z nich tworzy miejsca pracy dla innych. To z małego i średniego biznesu żyje nie tylko Jaworzno, ale i cała Polska. Duże firmy i owszem, dają miejsca pracy, lecz nie tyle co małe, których w Jaworznie jest kilkanaście tysięcy. Duże spełniają zupełnie inną funkcję i także są potrzebne. Lecz o tym mogę powiedzieć przy innej okazji, panie redaktorze. Zwracam szczególną uwagę na to, że jako prezydent porozumiem się z przedsiębiorcami bardzo szybko, ponieważ od dłuższego czasu sama jestem przedsiębiorcą i zarazem jestem we władzach Jaworznickiej Izby Gospodarczej. Mam także wieloletni staż pracy w jaworznickim samorządzie. Byłam kierownikiem Miejskiego Zespołu Usług Projektowych czy prezesem Jaworznickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Oczekiwany skutek moich działań będzie taki, że młodzież, zamiast emigrować do Anglii, Irlandii lub Niemiec i tam pracować czy zakładać firmy, zrobi to w Jaworznie. Trzeba jej tylko stworzyć warunki – dać szansę. Bo jeśli damy jej tę szansę, to wielu młodych ludzi tu zostanie.

Zostanie i co?


Nie udawajmy, że jedna osoba potrafi utrzymać dziś rodzinę. Często musi pracować mąż i żona. Ale żeby pracowała żona, to muszą być ogólnodostępne żłobki i przedszkola. Dostępne i tanie, dzięki dofinansowaniu samorządu. Mysłowice wprowadziły już uchwałę żłobkową i za moment nikt nie będzie tam miał problemu z umieszczeniem dziecka w żłobku. Po objęciu władzy w Jaworznie zrobię to prawie natychmiast, zamiast wyrzucać pieniądze na poprawki budowlanych bubli, których okres napraw gwarancjach dawno minął. Tych wyrzuconych w ostatnich latach pieniędzy wystarczyłoby nie tylko na żłobki, ale i na dofinansowanie przedszkoli. Nawet w zakresie zajęć dodatkowych.

Podkreślam zatem w sposób szczególny, że musimy stworzyć w Jaworznie warunki do taniej i ogólnodostępnej opieki nad dziećmi w wieku do szóstego roku życia.

A co z dziećmi po szóstym roku życia?


To okres kształcenia w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Nie będę ukrywała czy udawała, że wszystko jest cacy. Utrzymanie oświaty w Jaworznie to dziś jeden z największych problemów finansowych dla miasta, ponieważ udział wydatków na oświatę w budżecie ciągle rośnie, a ilość uczniów maleje. Kto nie zdaje sobie sprawy z tego zagrożenia, jest ignorantem. Obecna władza robi wrażenie jakby tego nie zauważała.

Nie będą się jednak wypowiadała teraz na temat reformowania systemu oświaty w Jaworznie, bo wiąże się to także z potrzebą rozwiązania problemów oświatowych na poziomie państwa. Dziś mogę tylko zapewnić, że jako prezydent nie uczynię niczego bez konsultacji ze środowiskiem nauczycielskim.

Wtrącę jednak swoje trzy grosze na temat szkolnictwa zawodowego, które w Jaworznie - choć nie tylko w Jaworznie - kuleje. Mamy zatem bezrobotnych magistrów, a brakuje górników, ślusarzy, elektryków, kominiarzy czy budowlańców. I to nie tylko z nazwy, ale brakuje pełnosprawnych fachowców, którzy po skończeniu szkoły mogliby podjąć natychmiast pracę. Trzeba coś z tym zrobić. W Jaworznie istnieje Jaworznicka Izba Gospodarcza, jak i Cech Rzemiosł Różnych. I to właśnie w porozumieniu z przedsiębiorcami, na ich zapotrzebowanie oraz przy ich aktywnym udziale, powinniśmy opracować w Jaworznie system kształcenia zawodowego. Choćby zaraz, bo każdy dzień zwłoki, to szkodliwe zaniechanie i zaniedbanie ze strony władz samorządowych wobec jaworznickiej młodzieży. Kiedy zostanę prezydentem, temat ten podejmę natychmiast, choć na skutki moich działań trzeba będzie poczekać kilka lat.

Wróćmy do pani profesji. Czy zawód architekta ułatwi pani sprawowanie władzy w Jaworznie?


Odpowiem szczerze. Utrudni. Utrudni, bo znając zasady projektowania widzę i na co dzień będę zauważała kosztowne buble, których w Jaworznie jest zatrzęsienie. Plany zagospodarowania przestrzennego są niespójne i chaotyczne. Jest ich multum. Naliczyłam ich 52 a 2 dodatkowe są w realizacji. W studium nie przeznaczono ani jednego metra kwadratowego pod nową zabudowę mieszkaniową. Nowy układ komunikacyjny stworzono bez uzgodnień, i teraz trzeba go ciągle modyfikować – dodatkowe ronda i przeróbki. Z mojego punktu widzenia to jeden wielki chaos, na który wydano miliony złotych, choć twórcy tego chaosu przypinają sobie medale.

Pomimo tego, że będzie mi ciężko, to nie boję się tej pracy. Mało tego, jako architekt nie dam sobie wcisnąć kosztownych bubli, które źle służą miastu. Zatem w przeciwieństwie do obecnych rozwiązań, będę starała się stworzyć w Jaworznie racjonalną przestrzeń dla mieszkańców - do pracy, zamieszkania, wychowania dzieci, rekreacji, sporu i kultury.

Pani Bernadeto, na rozmowę o jaworznickiej kulturze, sporcie, rekreacji czy pomocy społecznej zapraszam za tydzień.


Chętnie z zaproszenia skorzystam.


Rozmawiał Józef Matysik


[vc_row][vc_column width="1/1"][vc_facebook type="standard"][/vc_column][/vc_row]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ESJOT - niezalogowany 2014-11-06 00:36:45

    I kto to mówi :D Ten, który na tym forum kłamał namiętnie, podszywał się pod kogoś innego i długo szedł w zaparte aż go zdemaskowano jak dziecko. Może daruj sobie tą lekcję anonimowości, bo wystarczająco się skompromitowałeś jak na dojrzałego niegłupiego faceta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    maksimus-75@portal - niezalogowany 2014-11-05 22:15:23

    Tak piszesz jakbyś mnie nie znał - jeśli chcę znajdę kogoś choćby i pod ziemię się zakopał ! Spoko, już wiem kim są! Powiedziałem to chyba z dziesięć razy, tylko naiwniakom się wydaje, ze mogą w tym świeci pozostać anonimowi;-) Jeśli cie nie odszukają jedni, to cie wydadzą inni !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gunner1978@portal - niezalogowany 2014-11-05 22:02:30

    Maksiu taka czysto teoretyczna opcja... co ci da pozew, jak sie okaze ze te osoby pisza ze smartfona, do tego na karte i za niedlugo zamilkna? jak ich chcesz pozwac? z gory masz to przegrane. Nikt nie bedzie w stanie tego sprawdzic, pod warunkiem ze telefon nie byl wczesniej uzywany do rozmow, smsow i pisali to nie ze swojego miejsca zamieszkania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama