Najbardziej ekologiczne ogrzewanie to ciepło systemowe. Co jednak zrobić, gdy opłaty za nie drastycznie wzrastają? Otrzymaliśmy list, w którym zrozpaczony mieszkaniec Jaworzna żali się na rachunki. Powołuje się on na rachunek za ogrzewanie z miejskiej sieci ciepłowniczej, który wzrósł ponad trzykrotnie – z 700 zł w grudniu do ponad 2400 zł w styczniu. Mężczyzna chciał być ekologiczny i zrezygnował z palenia węglem. Jak jednak przyznał, nie stać go już na takie rozwiązanie i wrócił do ogrzewania węglowego. Miejska spółka komentuje.
Z roku na rok rosną ceny wszystkiego, a podwyżki dotykają nas na każdym kroku. Coraz więcej płacimy nie tylko za produkty spożywcze, ale także za podstawowe media - wodę, prąd, gaz czy ogrzewanie. Wzrost kosztów o 15-30% jest trudny, ale dla wielu osób jest jeszcze do zaakceptowania. Co jednak w sytuacji, gdy rachunki nagle rosną trzykrotnie, a ich wysokość pochłania połowę emerytury? Mieszkaniec Jaworzna zwrócił się do naszej redakcji, by nagłośnić ten problem.
Mieszkaniec Jaworzna już lata temu postanowił odejść od ogrzewania węglem. Świadomy kosztów, zdecydował się na ciepło dostarczane przez Spółkę Ciepłowniczo-Energetyczną Jaworzno III. Początkowa inwestycja była kosztowna, bo konieczny był montaż potrzebnej instalacji. Jednak jak sam mówi, chciał być ekologiczny i liczyła się dla niego wygoda.
Przeszło dziesięć lat temu z uwagi na ogólne trendy ekologiczne oraz wygodę wynikającą z korzystania z ciepła systemowego zdecydowałem się na podłączenie mojego domu (budynek jednorodzinny) do miejskiej sieci ciepłowniczej. Koszt podłączenia był niemały (musiałem zapłacić za kilkadziesiąt metrów rurociągu i jego wkopanie). Także wymiennik wraz z osprzętem i jego instalacja również nie były tanie, ale dla dobra sprawy nie wycofałem się z tego pomysłu. Wprawdzie otrzymałem z miejskiego Wydziału Ochrony Środowiska pewne dofinansowanie, ale było to raptem tylko ok. 10% wszystkich kosztów. Koszty ogrzewania również nie należały do najtańszych (wcześniej dom ogrzewałem węglem) jednak wygoda i świadomość niezanieczyszczania środowiska powodowały akceptację całej inwestycji. Oczywiście koszty ogrzewania z roku na rok były podnoszone, ale w wysokości, która była do przyjęcia. Jednak to, co zdarzyło się obecnie, przekroczyło moje możliwości finansowe.
Na początku roku otrzymałem informację o konieczności przybycia do siedziby Spółki Ciepłowniczej w celu podpisania aneksu do umowy. Po dotarciu do ww. Spółki poinformowano mnie, że od początku 2025 roku następują pewne zmiany i wszyscy klienci Spółki muszą podpisać takie aneksy. Na moje pytanie, czy wiąże się to z podwyżką opłat, odpowiedziano mi, że tak nie podając jednak żadnych szczegółów dotyczących ich wysokości. Oczywiście z uwagi na brak jakichkolwiek zastrzeżeń wynikających z dotychczasowej historii korzystania z usług Spółki i związanym z tym zaufaniem aneks ten podpisałem. Oczywiście dla normalnego człowieka treść tego aneksu oraz zorientowanie się (obliczenie) odnośnie wysokości podwyżki kosztów ogrzewania, były niemożliwe z uwagi na zawiłość użytych tam sformułowań i danych matematyczno-fizycznych. Jednak dotychczasowe zaufanie do Spółki spowodowało, że nie było podstaw do odmowy złożenia podpisu.
ReklamaJednak po otrzymaniu pierwszej faktury (za styczeń 2025 r.) obliczonej zgodnie z wymienionym aneksem przeżyłem prawdziwy szok. Otóż jej wysokość w porównaniu z fakturą poprzednią (za grudzień 2024 r.) jest (pomimo podobnego poboru energii) trzy razy wyższa i pochłonęła prawie połowę mojej w miarę godnej emerytury.
Mieszkaniec zdradził nam, że z kwoty ponad 700 zł w grudniu 2024 roku, zaledwie miesiąc później otrzymał rachunek z kwotą, która przekroczyła 2400 zł. Był to dla niego ogromny szok i poważny cios finansowy.
Oczywiście od razu udałem się do siedziby Spółki w celu wyjaśnienia całej sytuacji. Powiedziano mi, że takie są decyzje nowego Zarządu i jedyne, co mogę w tym momencie zrobić, to jest podpisanie kolejnego aneksu ograniczającego zamówioną moc. Rzecz jasna podpisałem taki aneks, chociaż w sytuacji drastycznie mroźnej zimy i dużego zużycia ciepła grozi mi kara za przekroczenie zamówionej mocy. Osobiście uważam, że wymóg zamówienia konkretnej mocy jest nienormalny, ponieważ nikt na świecie nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie najbliższa zima, a co dopiero przewidzieć to w skali wieloletniej.
Dodatkowo poinformowano mnie, że podpisany aneks dotyczący ograniczenia zamówionej mocy obowiązywać będzie prawdopodobnie dopiero od czerwca 2025 r. Ponieważ nie stać mnie na tak wysokie koszty dostarczanego przez Spółkę ciepła produkowanego w jaworznickiej Elektrowni nr II (z węgla, który paradoksalnie w tym roku jest tańszy niż rok wcześniej) zmuszony zostałem do rezygnacji z usług Spółki do czasu, aż te koszty będą mniejsze. Jednocześnie rozpatruję możliwość powrotu do ogrzewania węglem (ok. czterokrotnie tańszego), tylko co to ma wspólnego ekologią? Niestety monopolistyczne działanie Spółki Ciepłowniczo-Energetycznej Jaworzno III jest właśnie antyekologiczne. - pisze w liście mieszkaniec.
Reklama
Mieszkaniec zwraca uwagę na jeszcze jeden problem – skomplikowany sposób rozliczeń. Jego zdaniem rachunki są pełne niejasnych pozycji i nieczytelnych opłat. Uważa, że rachunek powinien być wprost, aby każdy zwykły człowiek mógł go zrozumieć. Powinien zawierać tylko zużycie energii oraz jego cenę.
Również sposób rozliczeń za ciepło jest tak sporządzony, iż normalny człowiek nie jest w stanie tego zrozumieć. Przedmiotem sprzedaży jest jednostka ciepła – gigadżul i na fakturze powinno być pokazane tylko jego zużycie pomnożone przez cenę jednostkową. Tymczasem pojawiają się tam pozycje takie jak koszt wytworzenia, koszt przesyłu. To tak, jakby kupując bułkę w sklepie na paragonie uwzględniano koszt jej upieczenia i przywozu do sklepu. Kogo to obchodzi? Liczy się tylko cena końcowa i jeżeli może tak być w przypadku przykładowej bułki to tak samo koszt wytworzenia i koszt przesyłu powinny być doliczone do końcowej ceny jednego gigadżula.
ReklamaPodobnie jest z prądem elektrycznym. Rachunki za jego zużycie również są rozbudowane do granic możliwości. A pamiętam, że dawniej przychodził do domu inkasent, obliczał na podstawie wskazań licznika ilość zużytych kilowatogodzin, mnożył przez aktualną cenę, pobierał należność i wychodził. Prosto i szybko. Dało się. A obecnie faktury służą raczej do zaciemnienia rozliczeń. Chociaż ostatnio słyszałem, że energetyka ma ten problem upraszczać. Oby i Spółka Ciepłownicza też.
Podwyżka nie dotknęła tylko jego. Jego sąsiedzi, mieszkańcy centrum Jaworzna, otrzymali podobnie wysokie rachunki. Wszyscy jednak zaznaczają, że całkowicie rozumieją wzrost cen dosłownie wszystkiego, szczególnie mediów takich jak prąd i woda. Jest to normalne, ale podwyżka o kilkadziesiąt procent jest nieakceptowalna.
Chciałem nadmienić, że w tej samej sytuacji znaleźli się również moi sąsiedzi i przypuszczam, że na pewno wielu mieszkańców naszego miasta korzystających z usług ww. Spółki. Rozumiem, że wszystko drożeje, ale są jakieś granice. W skrajnej sytuacji do przyjęcia jest podwyżka w wysokości 30-50%, ale trzykrotne podwyższenie opłaty za ciepło z miesiąca na miesiąc przy porównywalnym zużyciu jest nieakceptowalne - kończy mieszkaniec.
Ciepło systemowe, czyli centralnie wytwarzane i dostarczane do budynków ciepło (np. przez miejskie sieci ciepłownicze), jest uznawane za rozwiązanie przyjazne dla środowiska. Jednym z głównych powodów jest wyższa efektywność energetyczna – ciepło to często pochodzi z elektrociepłowni, które wytwarzają jednocześnie energię elektryczną i cieplną w procesie kogeneracji. Dzięki temu paliwo jest wykorzystywane bardziej efektywnie niż w przypadku osobnych źródeł.
Systemy ciepłownicze pozwalają także na lepszą kontrolę emisji zanieczyszczeń – nowoczesne instalacje wyposażone są w zaawansowane systemy oczyszczania spalin, co znacząco ogranicza emisję pyłów, dwutlenku siarki czy tlenków azotu. Co więcej, coraz częściej do produkcji ciepła wykorzystuje się odnawialne źródła energii, takie jak biomasa, biogaz czy energia geotermalna.
Chcąc wyjaśnić sytuację, zwróciliśmy się do Spółki Ciepłowniczo-Energetycznej Jaworzno III z prośbą o komentarz. W odpowiedzi na nasze zadane pytania spółka informuje, że stosuje dwa sposoby rozliczeń. Pierwsze z nich to sposób standardowy, w którym odbiorca płaci oddzielnie za zamówioną moc i zużyte ciepło. Drugi z nich to rozliczenie w oparciu o tzw. średnie ceny ciepła, stosowane na wniosek odbiorcy.
Zgodnie z tym wnioskiem przedsiębiorstwo ciepłownicze wylicza dla Odbiorcy średnią cenę ciepła w zł/GJ, w której zawarta jest opłata za moc zamówioną, podzielona proporcjonalnie do ilości GJ prognozowanej na podstawie zużycia w ostatnich dwunastu miesiącach poprzedzających wyliczenie - tłumaczy spółka.
To właśnie do tego sposobu rozliczenia spółka wprowadziła aneks, który wprowadzał do umowy sposób wyliczenia średniej ceny ciepła i średniej stawki opłaty za usługi przesyłowe.
Sposób obliczania oraz wysokość średnich cen obliczonych indywidualnie dla każdego obiektu określał załącznik, który został przesłany Odbiorcom wraz z aneksem do umowy. Średnie ceny wyliczone zostały zgodnie art. 24 Rozporządzenia Ministra Klimatu z dnia 7 kwietnia 2020 r. Pismo zostało skierowane do każdego Odbiorcy, u którego na jego wniosek stosowano do tej pory średnie ceny.
Reklama
Jeśli odbiorca aneksu by nie podpisał, to spółka zastosowałaby rozliczenie standardowe. SCE podkreśla, że nie zmieniły się ceny ciepła, a sposób wyliczenia średnich cen, które zostały wykonane dla każdego obiektu indywidualnie.
Ceny i stawki opłat stosowane przez Spółkę w rozliczeniach z Odbiorcami za dostawy ciepła są zgodne z zatwierdzoną przez Urząd Regulacji Energetyki taryfą dla ciepła SCE-Jaworzno III sp. z o.o. i TAURON Wytwarzanie S.A., które na dzień 1 stycznia 2025 roku nie uległy zmianie w stosunku do cen z grudnia 2024 roku. Zarząd Spółki nie decyduje o wysokości cen i stawek opłat za ciepło w działalności koncesjonowanej.
Reklama
Obecnie wysokość średniej cena ciepła zależy od proporcji zużycia ciepła do zamówionej mocy. Spółka tłumaczy, że jeśli moc cieplna zamówiona dla budynku odpowiada faktycznemu zapotrzebowaniu, opłaty za ciepło nie powinny się znacząco zmienić. Jak informuje spółka wielu odbiorców zdecydowało na korektę zamówionej mocy. Każdy odbiorca ma do tego prawo raz na 12 miesięcy w wyznaczonym terminie, jednak nie można tego zrobić poza określonym okresem, ponieważ moc zamawia się z wyprzedzeniem w Elektrowni Jaworzno II.
Moc zamówiona powinna być określona jako największa moc cieplna, jaka w danym obiekcie wystąpi w warunkach obliczeniowych, która jest niezbędna do zapewnienia pokrycia strat ciepła, utrzymania normatywnej temperatury i wymiany powietrza w pomieszczeniach, utrzymania normatywnej temperatury ciepłej wody w punktach czerpalnych, prawidłowej pracy innych urządzeń lub instalacji.
Zmiana mocy powinna następować wskutek wykonanych prac termomodernizacyjnych przez Odbiorcę, innymi okolicznościami wpływającymi na wielkość strat ciepła w budynku, lub w związku z wykonanym audytem energetycznym stwierdzającym wielkość zapotrzebowania na ciepło budynku. Spółka nie ponosi odpowiedzialności za zaniechanie przez Odbiorcę dokonania korekty mocy zamówionej do realnego zapotrzebowania w terminie wystąpienia tej zmiany.
Spółka uważa, że określenie optymalnego zapotrzebowania na moc dla poszczególnych klientów sprawie, że w przyszłości poprawi optymalizację systemu ciepłowniczego w Jaworznie.
Dane autora do wiadomości redakcji.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie taniej. Wystarczy podłączyć się do źródła termalnego :)) Najlepiej w Toruniu !
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Trudno o bardziej bałamutny, niekonkretny komentarz jak ten
W tym wypadku chodzi o drastyczną podwyżkę z miesiąca na miesiąc. Trzysta procent to jest barbarzyństwo w wykonaniu monopolisty i to należy potępić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niestety potwierdzam jestem w tej samej sytuacji.
Co jest czarne, białe i czerwone? Pingwin z oparzeniami słonecznymi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Diengi przelane. Spasiba wam tawarisz Antracyt. Paka.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
niestety tanio juz bylo ale biaroac pod uwage ze przeszedl na miejskie ogrzewanie w przeliczeniu na koszt ogrzewania weglem to i tak tanio
Braun wskoczy do kotlowni tego pana i magicznie przywroci mu wungiel za pare groszy :P
Ceny ciepła dopiero pójdą do GÓRY jak Spółkę Ciepłowniczą przejmie Tauron Ciepło lub Dalkia.