Reklama

Estakada w Byczynie pod lupą TVP. Czy coś się zmieni?

TVP zrealizowało program interwencyjny pod estakadą w Jaworznie. O swoich problemach, mieszkańcy Byczyny mieli okazję opowiedzieć "na żywo". Podkreślali uciążliwe życie w hałasie i nieprzerwanym stukocie. Czy więc po emisji programu Mariusza Studziennego coś się zmieni? Mieszkańcy Byczyny mają na ten temat wyrobione zdanie.

Wiele zostało powiedziane i jeszcze więcej napisane. Głos mieszkańców Byczyny wybrzmiał na tyle głośno, że przykuł uwagę mediów wyższej instancji. 3 października o godzinie 17:15 został nadany na żywo spod estakady program “Misja Interwencja” TVP 3 Katowice, w którym uczestniczyli mieszkańcy Byczyny, chcący by problem wybrzmiał jeszcze dalej.

Mariusz Studzienny tego dnia spotkał się z mieszkańcami wspomnianej dzielnicy naszego miasta. Można się więc spodziewać, że sam prowadzący spotkał się z mocno ugruntowanym zdaniem w sprawie niesławnej estakady. Życie przy tym stukocie jest ciężkie i nie da się już wytrzymać. Niezależnie od tego, jak dobrze poziom hałasu utrzymuje się w normie, tak nikt nie bierze pod uwagę długotrwałego wpływu nieskończonego stukotu na funkcjonowanie mieszkańców.

Reklama

W trakcie programu padła także konkretna data - 31 października. Dokładnie do tego czasu ma zostać przygotowany plan mający przedstawić rozwiązanie problemu estakady. Jednak mieszkańcy nie są w stanie uwierzyć w założenia tego terminu. Każdy bowiem w pamięci ma informację z lutego bieżącego roku, kiedy to ogłaszane było rozpoczęcie prac wygłuszeniowych. Miały być one przeprowadzane jeszcze w tym samym miesiącu. Miesiąc później dalej nie było widać żadnego postępu.

Mieszkańcy Byczyny mimo zrealizowania tego materiału nadal mają wątpliwości. W większości nie do końca wierzą w to, że nagłośnienie problemu na większą skalę pozwoli na szybsze rozwiązanie bijącego problemu. Sami byczynianie mają wiele w tej sprawie do powiedzenia, lecz nic pozytywnego.

Reklama

Michał Kirker był jedynym radnym, który zdecydował się pojawienie w programie. Stanął on jak najbardziej za mieszkańcami Byczyny, mając nadzieję, że data 31 października będzie tym dniem, który faktycznie będzie zwiastować ukojenie. Przewodniczący Rady Miejskiej również informuje, że w obecnej sytuacji każdy krok podjęty w sprawie estakady będzie dobry, więc zachęca do sporządzenia petycji.

Sami przedstawiciele Urzędu Miasta nie pojawili się w Byczynie, informując prowadzącego, że z zasady nie biorą udziału w programach interwencyjnych.

Reklama

Życie w sąsiedztwie bliższym lub dalszym od “estukady” bez cienia wątpliwości niszczy nerwy. Pozostaje więc jedynie mieć nadzieję, że mieszkańcy Byczyny wkroczyli na prostą drogę ku rozwiązaniu problemu.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/10/2024 11:42
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Chyba Stefek - niezalogowany 2024-10-04 13:18:24

    Trochę zaskakujące jest dla mnie twierdzenie, że na przestrzeni miesięcy nie zmieniło się kompletnie nic. Aktualnie, w ciągu dnia, stojąc pod wiaduktem lub w jego okolicy trzeba chwilę przyzwyczaić słuch żeby usłyszeć delikatny, miękki stukot przejeżdżających samochodów podczas gdy zaraz po oddaniu estakady do użytkowania ten dźwięk był wielokrotnie głośniejszy, a nawet nie trzeba było się znajdować w bezpośrednim sąsiedztwie konstrukcji żeby to usłyszeć. Zaznaczam, że nie twierdzę tu w żadnym momencie, że owy dźwięk nie może być irytujący, zwłaszcza w nocy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Andrzej - niezalogowany 2024-10-04 15:49:29

    Myślę że opowiada pan bzdety ja mam posiadłość 800 m wlini prostej isłysze to co Pan niesłyszy będąc pod wiaduktem albo ma Pan problem ze słuchem albo gumowe ucho

    • Zgłoś wpis
  • Urzednik - niezalogowany 2024-10-04 22:00:45

    Bo miękki delikatny stukot koi nie jednego urzędnika do snu… buhaha

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości