Wybór sali to zazwyczaj pierwszy i najważniejszy krok na ślubnej liście zadań. To właśnie od dostępności wymarzonego miejsca zależy data Waszego ślubu, a od jego charakteru - styl dekoracji, menu, a nawet wybór sukni. Poszukiwania idealnego obiektu bywają jednak wyczerpujące. Jak podejść do tematu strategicznie, by nie pogubić się w dziesiątkach ofert i znaleźć miejsce, które zachwyci Was i Waszych gości?
Zanim wyruszycie w teren, warto przeprowadzić solidny research online. Żyjemy w czasach, w których większość ofert jest na wyciągnięcie ręki, ale kluczem jest umiejętność ich filtrowania.
Jednym z najczęstszych błędów jest dopasowanie liczby gości do sali "na styk". Jeśli właściciel deklaruje, że sala mieści 120 osób, a Wy planujecie dokładnie tyle zaprosić, upewnijcie się, czy w tej konfiguracji zostanie miejsce na swobodny taniec i dodatkowe atrakcje, jak fotobudka czy słodki stół.
Z drugiej strony, zbyt duża sala na kameralne przyjęcie może sprawiać wrażenie pustej i chłodnej. Idealna sytuacja to taka, w której sala zapewnia komfort przemieszczania się, ale jednocześnie pozwala na integrację gości. Zawsze pytajcie o ustawienie stołów - stoły okrągłe zajmują zazwyczaj więcej miejsca niż te tradycyjne, prostokątne.

Wasze preferencje powinny być drogowskazem przy wyborze typu obiektu. Nie próbujcie na siłę zmieniać charakteru miejsca - to generuje ogromne koszty dekoracji i rzadko daje naturalny efekt.
Zwróćcie uwagę na kolorystykę ścian i dywanów. Jeśli marzycie o błękitnych dodatkach, a w sali dominuje czerwień i złoto, uzyskanie spójności wizualnej będzie trudne i kosztowne.
Podczas wizytacji w obiekcie nie dajcie się ponieść tylko emocjom. Spiszcie listę konkretnych pytań, które wpłyną na komfort Wasz i gości:
Jedzenie to jeden z tych elementów wesela, który goście zapamiętują najlepiej. Podczas rozmowy o sali, szczegółowo dopytajcie o kwestie kuchni:
Zanim podpiszecie dokument i wpłacicie zadatek, dokładnie przeczytajcie paragrafy dotyczące finansów. Sprawdźcie, czy cena "za talerzyk" jest stała, czy może ulec zmianie w przypadku drastycznego wzrostu inflacji lub cen energii. Dopytajcie o opłaty za serwis (czasem doliczane jest np. 10% do całości rachunku), opłatę za prąd przy ciężkim dymie czy wynajem dodatkowych dekoracji, które widzieliście na zdjęciach (np. podtalerzy czy złotych sztućców).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze