Reklama

List: Polityczny szantaż Silberta

AWAP
28/07/2014 10:34

Frustracja prezydenta wyraźnie narasta. W ostatnim roku samorządowej kadencji pan Paweł czuje się coraz bardziej samotny i opuszczony przez polityczne zaplecze.


Lawinowo wykrusza się grono niedawnych zwolenników, a ci, co przez lata przyjmowali postawę neutralną, stają w otwartej opozycji. Jak tak dalej pójdzie, to poza członkami najbliższej rodziny, nieszczerą sympatię okazywać mu będą jedynie zatrudniani przez niego urzędnicy (albowiem nie kąsa się ręki, która karmi).

Dramat dyktatora, odbierające mu rozsądek poczucie nadchodzącej klęski ujawniają relacjonowane na żywo i archiwizowane w Internecie sesje rady miejskiej. Choć Paweł Silbert wie przecież, że występuje przed bezlitosnym okiem kamery, nie potrafi powściągnąć emocji, zdobyć się na udawany gest uwagi i szacunku dla reprezentantów społeczeństwa.

Określenie „dyktator” to nie propagandowe nadużycie czy retoryczna przesada. Jeśli dyktaturę definiujemy jako nieznoszące sprzeciwu rządy jednostki, jako totalne ignorowanie organów przedstawicielskich – aktualna głowa miasta te kryteria wyczerpuje.

***
Czerwcowa sesja pokazała pogardę, z jaką prezydent odnosi się do radnych, a ściślej tej ich większości, która nie schlebia, nie przytakuje, która w interesie mieszkańców zadaje trudne pytania.
To była ważna dla Jaworzna i lokalnej władzy debata. Organ uchwałodawczy (rada) wystawiał Silbertowi cenzurkę za poprzedni rok „kierowania” grodem. Dla każdego gospodarza terenu sesja absolutoryjna (akceptująca bądź nie politykę wójta, prezydenta czy starosty) i budżetowa są najdonioślejszymi w roku. Dla każdego, tylko nie dla gospodarza Jaworzna.

Paweł Silbert ostentacyjnie demonstrował obojętność wobec tego, czy absolutorium dostanie, czy też nie. Używając sformułowań: „to już wasza sprawa”, dawał do zrozumienia, w którym zakamarku ciała ma radę i jej decyzje. Jej członkowie dopiero podczas sesji pobieżnie (z wyświetlanych plansz) dowiedzieli się, jakie są źródła pokaźnej (do tej pory niewykorzystanej) nadwyżki budżetowej. Na pytanie o zapisane a niezrealizowane inwestycje (obejmujące np. boiska sportowe) usłyszeli, że wszystko jest w porządku i zgodnie z prawem.

Niektórzy opisywali, jak trudno dostać się do pana prezydenta. Nawet odczekawszy swoje w kolejce, nie ma się pewności, że audiencja dojdzie do skutku.

Przy takim stosunku do radnych trudno oczekiwać od nich aprobaty i przyzwolenia na podobny styl sprawowania władzy. Nie chodzi tu tylko o szarganą przez Silberta godność osobistą oponentów i dezawuowanie ich samorządowych mandatów. Chodzi przede wszystkim o odpowiedzialność przed wyborcami. Rola radnego to nie bierne przyjmowanie do wiadomości działań i postanowień władzy wykonawczej. To wnikliwe dociekanie motywów zapadających decyzji, płynącego z nich pożytku publicznego, kosztów (materialnych i społecznych), z jakimi te decyzje się wiążą. Dopiero uzbrojony w tę wiedzę radny może uczciwie i rzetelnie komunikować się ze społeczeństwem.

Niestety w Jaworznie (nie za sprawą radnych) jest to wysoce utrudnione. Nie dziwota więc, że Silbert absolutorium nie otrzymał.

***
Nie mniej gorącym tematem ostatnich obrad były zmiany w wieloletniej prognozie finansowej – dokumencie warunkującym ubieganie się o bezkonkursowy przydział środków unijnych w ramach tzw. Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Jak zwykle, dopiero na sesji rada poznała więcej szczegółów planowanych przez prezydenta przedsięwzięć. Brak wcześniejszych wyjaśnień uzasadniał on zmieniającymi się na szczeblu samorządu wojewódzkiego i rządu ustaleniami co do ZIT. Tylko dlaczego te zmiany nie były relacjonowane na bieżąco?! Dlaczego radni muszą wydobywać informacje z Katowic, a nie z magistratu?

Silbert groził, że jeśli wieloletnia prognoza w proponowanym kształcie me zostanie uchwalona, Jaworzno straci 115 milionów złotych. W toku dyskusji wyszło na jaw, że chodzi nie o 115 a trochę ponad 40 mln, zaś uchwała wcale nie przesądza, czy te pieniądze rzeczywiście do miasta trafią.

W ferworze mało eleganckiej polemiki prezydent zapalał się i przeczył sam sobie. Stwierdził np., że według ministerialnych departamentów projekty (w ramach ZIT) powinny być przygotowywane tak, jakby realizowano je wyłącznie siłami samorządów. Jakiś czas potem oznajmił, że projekty trzeba opracowywać „pod Unię Europejską”, nie poświęcając zbyt wiele uwagi detalom.

***
Stosowanie faktów dokonanych, szantaż polityczny, odmawianie kolegialnemu ciału zbiorowej mądrości, parcie do celu bez względu na prawdę i logikę – oto utrwalone w ostatnim dwunastoleciu praktyki magistratu i jego szefa.

Na kolejnej sesji radni uchwalili zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Uczynili to po namyśle i zapoznaniu się ze spóźnionymi informacjami. Czy jednak ich pozytywne głosowanie nie pójdzie na marne? Czy walkę o unijną, pokaźna kasę można powierzyć komuś, kto nie jest w stanie powstrzymać emocjonalnych uniesień. Komuś, kto każdym słowem udowadnia otoczeniu, że posiadł monopol na prawdę objawioną. A ci, którzy w to wątpią są stadem baranów? Komuś, kto publicznie zachowuje się jak rozhisteryzowana panienka w burzliwym okresie dojrzewania?

Prezydent Silbert odrzuca przydatną ludową mądrość: Jeśli ktoś mówi ci, że popełniasz błąd, może się mylić. Jeśli to samo słyszysz od czternastu osób, powinieneś się nad sobą mocno zastanowić.

Władysław Robniewski

 

[vc_facebook type="standard"]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    maksimus-75@portal - niezalogowany 2014-08-01 11:50:44

    Przeglądnąłem pobieżnie wpisy, i widzę, że na badaniach nikt z was nie był?;-) Nadal korespondujecie sami z sobą?;-) Dwóch adwersarzy, Marek i Leman a reszta cała gwardia Silbertowców, dyskutuje nad tym czy prezydent dobry, czy zły;-) Czy to dyktator, czy człowiek do rany przyłóż?;-) Podzielam państwa opinie, komentarz jest chyba zbędny?-))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    maksimus-75@portal - niezalogowany 2014-08-01 11:45:44

    "Najważniejsze żeby dbał o dobro miasta – a po dokonanych zmianach można się domyślać że tak właśnie jest" Zapomniałeś dodać i nasze stołki?;-) Chiba cię Gurgulu pogięło całkowicie, podpowiadam byś zamontował w szafie dyktafon;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2014-07-30 22:30:29

    @Barton, @Leman, dalibyście sobie już spokój. I tak jeden drugiego nie przekona ;-) Przecież to nawet dziecko zrozumie, że to był taki "chłyt marketindody" ;-) Rada Miasta głosuje nad absolutorium dla Silbera. Większość jest przeciw, więc Silbert nie uzyskuje absolutorium. Ale RM uważa, że to za mało. Wprowadza uchwałę, w której zapisuje czarno na białym, że Silbert nie uzyskał absolutorium. Większość jest za. Teraz mamy juz pełny sukces. Ciekawe, co by to oznaczało, gdyby przy głosowaniu tej uchwały większość była przeciw ;-) Mnie się nasuwa tylko jeden komentarz - http://www.youtube.com/watch?v=9fVSLFYWTZk :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama