Reklama

Trzeci Plan na wyprawie na Spitsbergen. W poszukiwaniu ginących lodowców i... niedźwiedzia polarnego!

W świecie fotografii jest niewiele miejsc nieodkrytych przez obiektyw aparatu, ale Arktyka pozostaje jednym z nich – dzikim, surowym i nieustannie zmieniającym się krajobrazem. Włodzimierz Bubak, uznany fotograf stojący za projekt "Trzeci Plan", postanowił stanąć wobec tego wyzwania. Dołączając do wyprawy badawczej, Włodzimierz ma zamiar uwiecznić nie tylko majestatyczne lodowce i dziką przyrodę, ale także ukazać wpływ zmian klimatu na te kruche ekosystemy. Jego misja? Zwrócić uwagę świata na to, co możemy stracić, jeśli nie zareagujemy.
Poniżej krótki wywiad z Włodzimierzem Bubakiem tuz przed wyjazdem na wyprawę.

Redakcja: Cześć Włodzimierz! Słyszymy, że szykujesz się na niezwykłą wyprawę. Możesz coś więcej opowiedzieć o swoich planach?

[caption id="attachment_295592" align="aligncenter" width="768"] Włodzimierz Bubak, źródło: https://trzeciplan.pl/[/caption]

Włodzimierz Bubak: Witajcie! Tak, dołączam do wyprawy na Spitsbergen, która jest organizowana przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Będziemy nocować na polskiej stacji badawczej Petuniabukta i uczestniczyć w sesjach terenowych. Chcemy głębiej zrozumieć aktualne kierunki badań w obszarach polarnych, szczególnie w kontekście zmian klimatu. W planach mamy też trekking w okolicach lodowców Bertil, Sven oraz w dolinach Ebba oraz Elsa.

[caption id="attachment_295591" align="aligncenter" width="1920"] Domek „Skottehytta” (tłum. szkocka chatka) w Petuniabukta - dawna Stacja Polarna UAM w Poznaniu. Źródło Wikipedia.[/caption]

Redakcja: Brzmi niesamowicie! Na pewno musisz się do tego odpowiednio przygotować. Na co się konkretnie szykujesz?

Włodzimierz Bubak: Mam nadzieję uchwycić na zdjęciach piękno Arktyki, ginące lodowce i – o ile szczęście dopisze – nawet niedźwiedzia polarnego. Choć chciałbym zobaczyć zorze, to niestety trwa tam obecnie dzień polarny, więc Słońce nie zajdzie ani na chwilę.

Redakcja: Wyprawa na Spitsbergen to pewnie niełatwa logistyka. Jak zamierzasz się tam dostać?

Włodzimierz Bubak: Początkowo lot z Okęcia do Oslo, a stamtąd do Longyearbyen. Następnie podróż statkiem do stacji polarnej, a potem już pieszo oraz pontonami z silnikami.

Redakcja: A co z przygotowaniami na zimno? Masz już doświadczenie w takich wyprawach?

Włodzimierz Bubak: Tak, 10 lat temu atakowałem siedmiotysięcznik, więc mam już niezbędny sprzęt i doświadczenie.

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i życzymy bezpiecznej podróży. Czekamy na twoje zdjęcia i opowieści z wyprawy!

Włodzimierz Bubak: Dziękuję! Mam nadzieję przywieźć sporo ciekawych relacji i zdjęć. Do zobaczenia za dwa tygodnie!

Więcej zdjęć: https://jaw.pl/tagi/wlodzimierz-bubak/

[vc_facebook]

Galeria zdjęć:

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama