Reklama

Wyspy Kanaryjskie na liście "No Travel" 2026. Polacy i tak lecą – oto jak NIE być turystą - problemem

Cztery lata temu w listopadzie spakowaliśmy walizki i wylecieliśmy z Polski. Oficjalny powód? Ucieczka przed kolejnym sezonem katarów i przeziębień z dziećmi. Nieoficjalny? Ciekawość, czy da się żyć inaczej. Mieliśmy zostać "na chwilę". Zostaliśmy na dłużej.

Teraz, w 2026 roku, Wyspy Kanaryjskie trafiły na głośną listę Fodor's Travel "No Travel" – obok Antarktydy i Paryża. Powód? Overtourism. Za dużo turystów. Lokalni mieszkańcy protestują z transparentami "Canarias tiene un límite" (Wyspy Kanaryjskie mają swój limit).

Reklama

A Polacy? Nadal rezerwują bilety. I słusznie – pod warunkiem, że zrobią to mądrze.

Dlaczego ta lista "No Travel" wcale nie oznacza "nie jedź"

Zanim ktoś pomyśli, że Teneryfa jest zamknięta dla turystów – uspokajam. Lista Fodor's to nie bojkot, tylko ostrzeżenie: miejsca te zmagają się z nadmiernym ruchem turystycznym, rosnącymi cenami mieszkań i presją na środowisko. Chodzi o to, żeby podróżować odpowiedzialnie, a nie wcale nie podróżować.

Mieszkając tutaj przez ostatnie cztery lata nauczyłam się jednego: różnica między turystą-problemem a turystą-gościem to kwestia podejścia. I kilku prostych zasad, o których przewodniki nie piszą.

Reklama

Co się zmieniło na Teneryfie w 2026? (i czego nie mówią biura podróży)

  1. Wejście na Teide – od stycznia 2026 płatne

Wulkan Teide, najwyższy szczyt Hiszpanii i symbol Teneryfy, wprowadził ekopodatek. Mieszkańcy wyspy wchodzą za darmo, dzieci poniżej 14 lat również, ale turyści spoza Kanaryów płacą od 10 do 25 EUR w zależności od wybranej trasy i dnia tygodnia.

Co to oznacza praktycznie?

Jeśli planujesz wejść na szczyt – musisz zarezerwować miejsce z wyprzedzeniem przez platformę Tenerife ON. System jest po hiszpańsku i angielsku, rezerwacje znikają z tygodniowym wyprzedzeniem (weekendy szczególnie szybko). Nie ma opcji "wpadnę spontanicznie o 6 rano".

Reklama

Dlaczego to dobrze? Bo chroni park przed zniszczeniem. Zamiast setek osób tratujących szlaki jednocześnie, mamy kontrolowany ruch. Środowisko wygrywa, doświadczenie też – bo wreszcie można zobaczyć wulkan bez tłoku jak na Dworcu Centralnym.

Szczegóły jak załatwić rezerwację (bo system potrafi być upierdliwy) znajdziesz w naszym praktycznym przewodniku: Teide – pozwolenie na wejście.

  1. Protesty mieszkańców – o co chodzi?

W 2024 i 2025 roku na Wyspach Kanaryjskich odbywały się masowe protesty przeciwko nadmiernej turystyce. Lokalni mają dosyć: ceny mieszkań poszybowały w górę przez Airbnb, woda jest na wagę złota (dosłownie – Teneryfa ma problemy z niedoborem wody), plaże są przepełnione.

Reklama

Czy to oznacza, że lokalni nienawidzą turystów? Nie. Ale nienawidzą braku szacunku.

Przykłady? Turyści zostawiający śmieci na szlakach w Parku Narodowym Anaga. Wynajmujący całe budynki na Airbnb, przez co miejscowi nie mogą znaleźć mieszkania. Wjeżdżający do małych wiosek autokarem i blokujący jedyną drogę.

Jak uniknąć bycia "tym turystą"?

  • Wynajmuj mieszkania od legalnych właścicieli (nie przyczyniaj się do problemu mieszkaniowego)
  • Odwiedzaj popularne miejsca w tygodniu, nie w weekendy
  • Zabieraj śmieci ze sobą (poważnie, to problem)
  • Wspieraj lokalne biznesy – jedz w guachinche (małe rodzinne restauracje), nie tylko w turystycznych chainach

Praktyczne: co musisz wiedzieć PRZED wylotem

Lot z dziećmi – przygotuj się mentalnie

5-6 godzin lotu z Polski to nie przelewki, szczególnie z dziećmi. Loty bezpośrednie są wygodniejsze, ale droższe.

Różnica czasu: -1 godzina w stosunku do Polski.

Pogoda: północ vs południe to dwa różne światy

To nie mit – na północy Teneryfy może padać deszcz, podczas gdy na południu zawsze świeci słońce. Góry w centrum wyspy blokują chmury.

Reklama

Jeśli rezerwujesz hotel lub apartament na południu (Playa de las Americas, Los Cristianos, Costa Adeje) – masz praktycznie gwarancję słońca. Północ (Puerto de la Cruz) jest zieleńsza, chłodniejsza, bardziej deszczowa – ale też mniej zatłoczona.

Sprawdź pogodę przed wyjazdem: Kamery online na Teneryfie pokazują obraz w czasie rzeczywistym. Lepsze niż prognozy, bo widzisz jak naprawdę wygląda plaża i okolica o której myślisz.

Jedzenie i ceny – Lidl to Twój przyjaciel

Ceny w Mercadonie (lokalny odpowiednik Biedronki) czy Lidlu są porównywalne do polskich, a nawet tańsze. Owoce i warzywa tańsze (i smaczniejsze), mięso podobnie, alkohol też niedrogi.

Reklama

All inclusive w hotelu? Wygodne, ale ogranicza. Wynajmując apartament i robiąc zakupy lokalnie, zaoszczędzisz i zjesz lepiej. Plus: dzieci jedzą świeże owoce, nie hotelowe "ciastka na śniadanie".

Gdzie jeść na mieście? Unikaj restauracji przy głównych promenadach – ceny zawyżone, jakość średnia. Zapytaj lokalnych gdzie jedzonko dobre i uczciwe, mamy o tym również wpis w sekcji o Teneryfie na blogu Przystanek Rodzinka.

Kalima – o tym nie mówią w folderach

Wyspy Kanaryjskie leżą blisko Afryki. Czasem (kilka razy w roku) przylatuje kalima – gorący wiatr z Sahary niosący piasek. Niebo robi się mgliste, powietrze duszne, temperatura skacze o 10 stopni w górę.

Reklama

Jeśli trafiasz na kalimę – zostań w hotelu, pij dużo wody, nie forsuj się. Mija po 1-3 dniach. Nie, to nie smog – to naturalny fenomen, choć irytujący.

Imigranci z Afryki – media nakręcają temat

Wyspy Kanaryjskie leżą blisko wybrzeży Afryki. Czasem do mediów trafiają informacje o łodziach z nielegalnymi imigrantami, które przypływają na wyspy. Nagłówki bywają alarmujące.

Rzeczywistość? Rząd hiszpański zajmuje się tym - przybywających kieruje do ośrodków poza głównymi miastami turystycznymi. Nie zobaczysz ich na ulicach kurortu, na plażach czy w centrach handlowych. System jest tak zorganizowany, by sytuacja nie wpływała na turystykę ani bezpieczeństwo odwiedzających.

Reklama

Mieszkając tu od czterech lat, mogę powiedzieć jedno: to nie jest zagrożenie dla turysty. Media nakręcają temat, bo sprzedaje się lepiej niż nudna prawda – że Wyspy Kanaryjskie są jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Europie.

Z dziećmi na Teneryfie – co działa, a co nie

Teneryfa to doskonałe miejsce na wakacje z dziećmi – o ile wiesz czego się spodziewać.

Co działa:

  • Plaże z czarnym piaskiem (wulkaniczne) – cieplejsze niż te ze złotym, ale mogą być gorące dla małych stóp
  • Siam Park, Loro Parque – świetne parki rozrywki (drogie, ale warte)
  • Ocean ze strzeżonymi plażami – zabawa na falach jest świetna, ale tylko przy zielonej fladze. Czerwona oznacza zakaz kąpieli i to nie jest sugestia, tylko zakaz. Fale Atlantyku potrafią być zdradliwe – nawet dorosłych potrafi wywrócić i pociągnąć w głąb. Dla małych dzieci basen w hotelu to bezpieczniejsza opcja niż ocean, chyba że plaża jest strzeżona i flaga zielona.

Co NIE działa:

  • Wycieczki na całe dnie z małymi dziećmi – męczące, przepłacone
  • Spontaniczne wejścia na szlaki górskie bez wody i nakrycia głowy (słońce parzy)
  • Zostawianie dzieci na plaży bez kremu SPF50+ (tutejsze słońce nie wybacza – nawet w zimie)

Zastanawiasz się jak wygląda Teneryfa z dziećmi? Sprawdź praktyczne porady o podróżowaniu na Teneryfę na blogu Przystanek Rodzinka – od pakowania po bezpieczeństwo.

Reklama

Czy warto jechać w 2026 mimo "No Travel List"?

Tak. Ale jedź świadomie.

Wyspy Kanaryjskie są piękne. Ocean, wulkany, klimat, długie dni nawet w zimie – to wszystko prawda. Ale to nie prywatny park rozrywki. To czyiś dom.

Jeśli przyjeżdżasz z szacunkiem – zostawiasz miejsca czyste, nie blokujesz lokalnych zasobów (woda!), wspierasz małe biznesy zamiast tylko międzynarodowe sieci, nie traktujesz mieszkańców jak obsługi – jesteś mile widziany.

Jeśli przyjeżdżasz tylko po to, żeby zrobić zdjęcie na Instagramie i zostawić śmieci – lepiej zostań w domu.

Reklama

Zanim wylecisz – sprawdź aktualne informacje

Wyobraź sobie: pakujesz walizki, lecisz 6 godzin z dziećmi, lądujesz... i okazuje się, że Twoja wymarzona plaża jest zamknięta przez zanieczyszczenie wody. W takiej sytuacji możesz zwrócić się do biura podróży o rebooking hotelu – ale lepiej wiedzieć wcześniej. Dlatego dzień przed wylotem wejdź na portal WyspyKanaryjskie.info i sprawdź wiadomości z Teneryfy z ostatniej chwili.

Lecisz na Gran Canarię? Tam sytuacja zmienia się równie dynamicznie – korki w Las Palmas, aktualne wymagania i przepisy dotyczące turystyki, zamknięte drogi przez remonty. Sprawdź wiadomości z Gran Canarii z ostatniej chwili, żeby być na bieżąco. Lepiej wiedzieć wcześniej niż się zdziwić na miejscu.

Wyspy Kanaryjskie mają swój limit. Ale w tym limicie jest miejsce dla turystów, którzy przyjeżdżają z głową. Sprawdź co się zmieniło przed wylotem, zarezerwuj Teide z wyprzedzeniem, szanuj lokalną społeczność – i ciesz się oceanem.

Bo prawda jest taka: nie chodzi o to, żeby nie przyjeżdżać. Chodzi o to, żeby przyjeżdżać lepiej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama