Reklama

Blog: Oby para nie poszła w gwizdek

Radni podjęli uchwałę intencyjną w sprawie zbadania możliwości wybudowania w Jaworznie spalarni odpadów. To ważny temat, wprawdzie spóźniony o kilkanaście lat, no, ale i tak dobrze, że wrócił na tapet. Dziwna była dyskusja podczas sesji, bo każdy wypowiadał się raczej pozytywnie na temat tej inicjatywy. Radni jednogłośnie zagłosowali, że taka dyskusja jest potrzebna. Jako jedyna konkretne pytania zadała Barbara Ziętek. Głównie chodziło jej o lokalizację. Bo nawet jeśli wszyscy są przekonani, że taka instalacja nie jest uciążliwa dla sąsiedztwa, to mimo wszystko każdy wolałby ją mieć z dala od siebie. Prezydent był nieco poirytowany tymi pytaniami. Zdało się odczuć, że nie chce wylewać dziecka z kąpielą, bo przedwczesna deklaracja miejsca od razu skazałaby proces na konflikt z jakąś grupą mieszkańców, a na teraz jest to tylko teoretyczna analiza możliwości budowy.

No, ale jak to? Skoro w argumentacji słyszeliśmy, że spalarnia to znakomite źródło ciepła, to mamy dwie pieczenie na jednym ogniu: pozbywamy się śmieci, a z drugiej mamy ciepło dla mieszkańców. Cudownie. Nic tylko znaleźć partnera, wziąć kredyt i budować – „inwestycja musi się spłacić”. I tu mamy kłopot. Bo słychać głosy, że spalarnia powinna być w rękach miasta, aby cena była jak najniższa, a z drugiej strony, konstrukcja prywatna jest bardziej elastyczna i rynkowa. I tutaj dochodzimy do zakrętów myślowych. Po pierwsze, wszystko, co samorządowe może i jest dobre w zarządzaniu, ale tylko z perspektywy urzędu, bo będą do rozdania nowe stanowiska rady i będzie sprawczość. Tak źle i tak niedobrze – słyszymy. No i zarysował się taki baśniowy kierunek: „gdybyśmy mieli miliard, to wybudujemy sami”.

Czas pokaże, jak wypadną te analizy i kto de facto może być partnerem dla ewentualnej spółki. Pewnie będzie to jakiś miks właścicielski, ale jak znam Silberta, będzie chciał mieć w spółce większość.

Reklama

W zasadzie wszystko się zgadza. Radni to załapali, a ton głosu Silberta z jego delikatnym przeciąganiem i stawianiem sprawy, że on to już w zasadzie nic nie musi, ale robi to z troski o mieszkańców, zawiera jeden myślowy błąd. Nie wiem bowiem, czy celowo jest pomijana lokalizacja? Czy to jakaś gra na emocjach, aby uśpić czujność mieszkańców?

Czerwone światło zapaliło się, gdy prezydent nerwowo zwrócił uwagę, aby nie mówić teraz o lokalizacji. No ba, jeśli mówimy o tym, że spalarnia ma produkować ciepło, to lokalizacja tej inwestycji ma skończone możliwości, bo trzeba wpiąć się do sieci ciepłowniczej. Działki przy elektrowni Jaworzno II z jednej czy drugiej strony to naturalne miejsce. Z drugiej strony, ze względu na transport śmieci z wszystkich części miasta, powinna być w miejscu centralnym. Nikt tego na głos nie powiedział! Dlaczego?

Reklama

A może dlatego, że to może być nierealne? Przecież dostarczenie ciepła to rola miasta, a w jego imieniu realizuje to spółka SCE. Przecież Tauron ma plan budowy nowego źródła ciepła w Jaworznie. Procedury są uruchomione i Tauron zapewnił, że ciepło w Jaworznie będzie. W co wiec gramy? Jeśli zostanie podpisana umowa na dostarczanie ciepła przez Tauron, to co z ciepłem ze spalarni?

Może się okazać, że tego ciepła nie ma kto odebrać. No, chyba że pojawi się takie zapotrzebowanie w JOG-u i… nagle wszystko tam będzie potrzebne. W zimie na ogrzewanie, a w lecie na podgrzanie wody? Może to być jednak za dużo.

Reklama

Ciekawy jestem tych koncepcji, bo jeśli ktoś zacznie liczyć rentowność tej inwestycji, to musi założyć, czy spalarnia ma produkować ciepło – co się najbardziej opłaca – czy może produkować prąd? Im dalej w las, tym więcej drzew, więc cała dyskusja poza tym, że jest ideologicznie wskazana, to wydaje się, że czegoś nam nie mówią.

Może w tym wszystkim chodzi bardziej o gonienie króliczka, niż jego złapanie. Takich projektów wizjonerskich mieliśmy w mieście sporo, wręcz się w nich specjalizujemy. Teraz urząd ma mandat, żeby zatrudnić kogoś do analizy, może wizualizacji, przeprowadzenia procesu dyskusji społecznej? Myślę, że będzie to maszynka do robienia PR-u. Tylko dla kogo? Wszak jak usłyszeliśmy, Silbert tego robić nie musi, bo według obecnych deklaracji odchodzi.

Reklama

Franciszek Matysik

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/02/2026 12:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisior - niezalogowany 2026-02-08 12:56:30

    Podpisanie umowy m.Tauronem a SCE teoretycznie przekresla budowe spalarni.SCE nie reprezentuje interesow UM /tylko 30% udzialow/ a tym bardziej mieszkancow i jest wlascicielem wszystkich sieci w miescie.Tylko sytuacja w ktorej SCE musi wybrac m.tanszym cieplem/teoretycznie/ze spalarni a drozszym z Taurona,co wynika z kodeksu spolek,mieszkancy moga na tym skorzystac.Jedyne wyjcie ,to wlaczyc Tauron do procesu budowy spalarni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama