Izera to jedno z wielu kłamstw Mateusza Morawieckiego - powiedział Borys Budka, Minister Aktywów Państwowych. Krytycznie odniósł się do projektu budowy polskiego samochodu elektrycznego Izera w Jaworznie. Zgodnie z zapowiedziami Morawieckiego z 2017 roku, Polska miała stać się liderem w produkcji i użytkowaniu samochodów elektrycznych, z milionem takich pojazdów na drogach do 2025 roku. Tymczasem, jak zauważył Budka, mimo ambitnych planów, realizacja projektu tak ambitna już nie była.
Minister zaznaczył, że oprócz wycięcia drzew, prace na terenie przyszłej fabryki w Jaworznie nie posunęły się do przodu. Mimo to zapowiedział wysiłki na rzecz ocalenia terenu pod inne inwestycje, wyrażając nadzieję na znalezienie inwestorów zainteresowanych projektem elektromobilności.
- Kamień milowy i wskaźnik, który jest zapisany jako realizujący inwestycję, na którą przewidziane jest pięć miliardów złotych, nie dotyczy samej Izery, a bezemisyjnych środków transportu. Według wytycznych KPO miałaby być to linia gotowa do produkcji samochodów w jasno określonej liczbie. Do 2026 roku, przy tym stanie inwestycji, jest to po prostu niemożliwe. Wiemy już, że terminowo się nie da tego zrobić - mówiła Pełczyńska-Nałęcz.
Budka podkreślił również, że obecnie ubiegający się o reelekcję prezydent Jaworzna, Paweł Silbert, który wspierał Mateusza Morawieckiego, do tej pory nie reagował mimo braku postępów w realizacji planów.
Tym samym, minister Budka zarysował nową perspektywę dla projektu samochodu elektrycznego Izera, wskazując na potrzebę konkretnych działań i realnego zaangażowania w celu przekształcenia dotychczasowych planów w sukces komercyjny i technologiczny.
- Są inwestorzy, którzy chcą wejść w projekt elektromobilności i jest szansa, że on w tę stronę pójdzie. Postaramy się, by tamto miejsce zyskało nowy model biznesowy - zadeklarował minister aktywów państwowych.
https://www.youtube.com/shorts/UNJaWodHXFo
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze